|
|||||||
| Komunikaty |
| W oczekiwaniu na bociana (dla tych, którzy myślą o ciąży i starają się o dziecko) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Wiem że mój problem może wydac się dla większości dziwny lub nawet śmieszny, ale dla mnie to sprawa życia lub śmierci.
Jestem mężatką od dwóch lat, a z mężem znamy znamy się ponad 5 lat, od niedawna zaczęliśmy starać sie o dziecko, ale jest pewien aspekt tych starań, który jest dla mnie nie do przekroczenie. Do tej pory kochaliśmy się w prezerwatywie lub stosowaliśmy stosunek przerywany, a wszystko po to żeby dla mnie było to bardziej "higieniczne". Wiem że to głupie ale ja się po prostu brzydze i nie chcę mieć doczynienia z żadnymi wydzielinami. Na samą myśl że mieło by to "coś ze mnie wyciekać aż mnie odrzuca. Nie jestem w stanie sobie z tym poradzić, mój mąż wie co ja czuję i nie ma do mnie o to żalu ani pretensji, ale w ten sposób w ciąże ro raczej nie zajdziemy... co robu=ić aby sprawić any stosunek był bardziej higieniczny. proszę o odpowiedź |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
dejaniro
faktycznie nie jest to łatwa prawa, z reguły po pewnym stażu małżeńskim takich problemów się nie spotyka, szczególnie że prawa natury są takie a nie inne, jeśli Twoje uprzedzenia są na tyle silne że nie możesz się przemóc spróbuj porozmawiać z osobą która fachowo doradzi ci co robić, może jest na forum seksuolog- na pewno pomoże. A na dobry początek proponuję niepowtarzalny romantyczny weekend, w miejscu gdzie nie będziesz kojarzyła pewnych nawyków czy uprzedzeń. Może spontaniczność sprawi że się zrelaksujesz i będziesz się cieszyć pełnią miłości. pozdrawiam i życzę powodzenia, |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Uwielbiam kochać się z moim mężem, jest czuły i romantyczny... tylko kwestia "wydzielin" spędza mi sen z powiek, poza tym nasze zbliżenia są cudowne.
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
nie mnie to kwestionować, wręz przeciwnie gratuluję tak wspaniałych wrażeń
więc dlaczego o tym myslisz????? |
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Nie rozumiem tegeo, ale to jest silniejsze ode mnie... może ktoś jeszcze ma lub miał podobne odczucia... jak sobie z tym poradziłyście
|
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Guest
|
Obrzydzenia nie mam do nasienia, ale tez nie lubie jak ze mnie spływa. Dlatego tylko wtedy gdy staraliśmy się o dziecko kochaliśmy się do końca. Nie wiem czy tu jeszcze zaglądasz ale jeśli tak to mam pytanie: jak sobe radzisz z własnymi wydzielinami. Okres, czy śluz owulacyjny tez Cię obrzydzają?
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
jakoś moje wydzieliny mnie nie obrzydzają, może dlatego że są poprostu moje :) a może dlatego że nie ich aż tak dużo, rzadko miewam upławy a jak juz coś ze mnie wypływa to zazwyczaj krew podczas okresu, wiem że dziwna jestem :)
|
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Guest
|
a może podswiadomie nie jesteś gotowa na dziecko, stąd te kłopoty co?
kiedykolwiek kochaliście się do końca? |
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
a jeśli chodzi o nasienie to nie lubię jak po wszystkim ono ze mnie wypływa... zanim starliśmy się o dziecko używaliśmy tabletek anty (dla zabespieczenia) i gumek dla mojego komfortu i higieny a teraz... no niestety ale muszę jakoś to przetrzymać :) miejmy nadzieję że juz niedługo będzie dzidzia
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|