|
|||||||
| Komunikaty |
| W oczekiwaniu na bociana (dla tych, którzy myślą o ciąży i starają się o dziecko) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Sprinter
|
Na necie jest sporo informacji na temat tego jak często współżyć aby zajść w ciążę.Jednak te informacje nie pokrywają się ze sobą.Raz pisze ,że należy się starać co dnia ,innym razem pisze ,że należy "przytulać się" co 2 dni.Dziewczyny ,którym się udało-piszcie jak często współżyłyście aby móc doczekać się maleństwa w brzuszku???Może to pomoże innym,które się starają.....
|
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Spacerowicz
Majeczka<33
Zarejestrowany: 30-08-2008
Posty: 830
Nastrój:
464 podziękowań w 318 postach
|
Myślę,że najlepiej współżyć co 2-3 dzień ponieważ plemniki wtedy są silniejsze i wytrwalsze,a jak codziennie się współżyje to ich żywotność jest krótsza no i zwyczajnie mniejsze ryzyko jest dotarcia ich do celu.
Ale z drugiej strony nie ma reguły jak ma być to będzie dzieciątko,a pojawia się ono w najmniej oczekiwanym momencie ![]() POZDRAWIAM ![]() |
|
|
|
| Podziękowania dla niunia22 za ten post przesyłają: |
joanna28 (14-04-10)
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 5-04-2010
Miejscowość: Ł***a
Posty: 6
1 podziękowanie w 1 poście
|
zgadzam sie z postem powyzej, jak bylam na naukach przedmalzenskich to kobitka mowila nam to samo, nie codziennie, a przynajmniej co 2 dzien, wtedy plemniki nie beda "wymeczone" a bardziej zywotne, szybsze i predzej dotra do celu, ja mysle,ze tak co 2-3 dni ale na 100% to i tak nie ma na to reguly, niektorym wystarczyl jeden raz
![]() |
|
|
|
| Podziękowania dla Monia88 za ten post przesyłają: |
joanna28 (14-04-10)
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Sprinter
|
Z tym nieoczekiwanym momentem to fakt -tak bywa najczęściej :))
Co do żywotności plemników to bardzo rózne są informacje na necie...zwariować można :) |
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Sprinter
|
nie wiem czy tak duże znaczenie ma częstotliwość - wydaje mi się że najważniejsze jest trafić właśnie w ten dzień - dzień płodny - my staraliśmy się rok - kiedy wreszcie była owulacja lekarz specjalista od leczenia niepłodności po USG kazał mi przykuć męża do kaloryfera i z niego nie schodzić - niestety takie planowanie bierze w łeb bo ograniczenia czasowe strasznie stresują i nic z tego nie wychodziło - przy następnej owulacji odpuściliśmy sobie lekarzy sama nauczona doświadczeniem wypatrzyłam owulację i cieszyłam się bliskością męża - to był cudowny weekend pełen szaleństwa a efekt ma 16 tygodni :)
|
|
|
|
| Podziękowania dla mineralka za ten post przesyłają: |
joanna28 (14-04-10)
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Spacerowicz
Majeczka<33
Zarejestrowany: 30-08-2008
Posty: 830
Nastrój:
464 podziękowań w 318 postach
|
To ja dodam,że Nam także udało się za pierwszym razem
i życzę takiego szczęścia innym parom starającym się o dzidzie!!!! |
|
|
|
| Podziękowania dla niunia22 za ten post przesyłają: |
joanna28 (15-04-10)
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Biegacz
|
Ja przyznam szczerze że zaszłam w ciążę za pierwszym razem ale to były szalone wakacje i totalne wariactwo nie wspomnę o częstotliwości. Zgadzam się ze stwierdzeniem że 3/4 sukcesu to właściwy moment a co do żywotności plemników przy częstotliwości współżycia jest też dość logiczne:)
A ja efektu również gratuluję(sama również się zastanawiam nad drugą fasolką:)) |
|
|
|
| Podziękowania dla alicjak29 za ten post przesyłają: |
joanna28 (15-04-10)
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|