|
|||||||
| Komunikaty |
| W kraju, za granicą… (najważniejsze wiadomości) |
![]() |
| LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Raczkujący
Czekam na cód
Zarejestrowany: 4-11-2009
Miejscowość: Jarocin
Posty: 89
Nastrój:
13 podziękowań w 10 postach
|
Witam.Tak szukam takiego wątku i nie mogę znalezć...Dziewczyny,które same zostały w Polsce a mężowie wyjechali za chlebem zapraszam:)...
__________________
Elizka 29.12.2010 kończy 7lat
Ostatnio edytowane przez Anulka : 01-02-10 o 19:38. |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Raczkujący
Czekam na cód
Zarejestrowany: 4-11-2009
Miejscowość: Jarocin
Posty: 89
Nastrój:
13 podziękowań w 10 postach
|
Nikt nie ma ochoty pogadać?...To zacznę od siebie .Jestem 27letnią mamą 6 letniej Elizki i jak widzicie całe obowiązki związane z wychowaniem,ze szkołą legło na moich barkach.Chociąż my kobiety czy ten mąż jest czy go nie ma to i tak wszystko na naszej głowie(przynajmniej w moim przypadku)...Napiszcie jak sobie radzicie i wogule:)Ja naprzykład czuje się strasznie samotna:(Tym bardziej,że mieszkamy same.Pozdrawiam cieplutko:)
__________________
Elizka 29.12.2010 kończy 7lat
|
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Guest
|
witaj. mój mąż co prawda za granica nie siedzi, ale ma taka prace, ze często nie ma go w domu. A ostatnio coraz czesciej myslę o tym, zeby wyrazić zgodę na jego ewentualny wyjazd na 3-4 miesięczny kontrakt zagraniczny.
Jak sobie dajecie radę? na ile mąż wyjechal? |
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Raczkujący
Czekam na cód
Zarejestrowany: 4-11-2009
Miejscowość: Jarocin
Posty: 89
Nastrój:
13 podziękowań w 10 postach
|
Witaj lutka:) Mój mąż narazie ma kontrakt na 3 miesiące ale znając życie podpisze następny...planuje tak na 2-3 lata.Na urlop będzie przyjezdrzał tak co 3 miesiące na tydzień lub 2...Już powinnam się przyzwyczaić bo to nie pierwszy raz, tylko ostatni wyjazd był 1,5roku temu i już się odzwyczaiłam:)Tym bardziej,że teraz jesteśmy same,zima,pogoda mnie tym bardziej przytłacza i czas wolniej płynie ale jak się zrobi cieplej to nawet jakoś zleci:)Idzie się przyzwyczaić są dni lepsze i gorsze:)...Dziękuje kochana,że się odezwałaś:)...Trudne decyzie przed tobą,ale jak macie sobie poleprzyć to warto się przemęczyć samej:)...Pozdrawiam pa
__________________
Elizka 29.12.2010 kończy 7lat
|
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Guest
|
Zawsze to lepiej wiedzieć, ze sa kobiety które żyją podobnie, zwlaszcza gdy jest sie otoczoną tzw '"normalnymi związkami".
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Raczkujący
Czekam na cód
Zarejestrowany: 4-11-2009
Miejscowość: Jarocin
Posty: 89
Nastrój:
13 podziękowań w 10 postach
|
Tak tylko ciężko patrzeć na te "normalne związki" jak człowiek "sam"...Dzisiaj mam doła:(Pozdrawiam Pa
__________________
Elizka 29.12.2010 kończy 7lat
|
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Guest
|
wiesz, wlaciwie to te urlopy ma bardzo krótkie. co to jest tydzień przy 3 miesiącach nieobecności. Niestety zyjemy w takich czasach, ze wbrew temu co się wydaje, coraz więcej małżeństw zyje na odleglość :/
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Raczkujący
Czekam na cód
Zarejestrowany: 4-11-2009
Miejscowość: Jarocin
Posty: 89
Nastrój:
13 podziękowań w 10 postach
|
Własnie i tak się czasami zastanawiam jaki to wszystko ma sens(żaden),Chodzi mi ogulnie o życie,pogoń za pieniądzem,rozłąka i po co?Po to żeby na końcu się zestarzeć i umrzeć.Może smęce ale naprawde się zastanawiam jaki ma to wszystko sens...
__________________
Elizka 29.12.2010 kończy 7lat
|
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Guest
|
z drugiej strony - bez kasy, kłótnie będą na porządku dziennym. Tak źle i tak niedobrze.
A chociaż kasa z tego jest dobra? Bo moze mielibyscie możliwość otworzenia małego interesu. A ty pracujesz? |
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Mistrz
|
Jejku ja to podziwiam kobiety ,które 3-6 miesięcy potrafią wytrzymać bez swojego męża... Wiem , muszą no ale i tak podziwiam :) Mój A wyjeżdża na 4-6 tyg wraca na 2 tyg , też na dłużej i z powrotem... I ja szału dostaję przez te tygodnie a co dopiero tyle miesięcy
I fakt można się poczuć jak samotna matka, które również podziwiam ... Ja też jestem sama z synkiem, także wszystko na mojej głowie do tego dochodzi pilnowanie ekip budowlanych itd ,ponieważ się budujemy... Już nie raz piznęłam słuchawką ze złości jak A mi daje kolejne zadania ,które z małym dzieckiem nie raz bywają nie wykonalne... W tyg nie mam go z kim zupełnie zostawić ,nawet żeby iść po chleb ... Do tego pies dochodzi z którym trzeba wychodzić 3 razy dziennie No masakra jak dla mnie. Na szczęście A wraca już w środę i trochę odsapnę :) Pozdrawiam Wam |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|