|
|||||||
| Komunikaty |
| Uczniowie, Nastolatki (duże dzieci, większe radości, większe problemy; witaj szkoło!) |
![]() |
| LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#31761 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Dzień dobry.
Maciek też odprowadzony. Od rana powtarzał że nie chce iść ale ubrał się i do szatni w pkolu wszedł normalnie. Potem już było gorzej, musiala go pani Zosia wziąć ode mnie, oczywiście zdążył ja uszczypnąć ![]() Zapowiedział że nie będzie jadł. A on jest tak uparty że wiem że nie zje nic zaczynam się głupio nakręcać że on za mały, no stuknijcie mnie. Ale widzę że jest dużo mniej dojrzały niż Oskar gdy debiutował. Jednak te kilka miesięcy to kolosalna różnica. Wiadomo że są i 2,5 latki dojrzałe by zostać w p-kolu, ale mój Maciek wydaje mi się że nie da rady... Sam płacz to pal licho, Oskar też płakał. Ale to niejedzenie A on jak się uprze to nie ma siły. Wczoraj przecież był strasznie glodny, jak zobaczył te kluski na korytarzu to się darł "daj mi". Ale sam nie zjadł jak dzieci jadły. Boję się co to będzie jak on nie będzie chciał jeść.... nie tak dawno miał tego wirusa, schudł 1,5 kg. Teraz zaczął nadrabiać, po prostu świetnie je, jak nigdy. Nie mogę sobie pozwolić by on nie jadł nic do godz 14:30 no nic, zobaczymy co będzie dalej. Najgorzej że się sama niepotrzebnie nakręcam ![]() A jeszcze rano wiadomo jak jest, masakra, odrywają dzieci silą od matek, bo one zamiast oddać dziecko do sali to stoją z histeryzującym dzieckiem w szatni i czekają aż się uspokoi. Wiem że to trudne, ale trzeba szybko się żegnać bo przedłużanie nic nie da. Na pewno taka atmosfera zbiorowej histerii nie pomaga. Megan myślę że wystarczy dwójeczka. Idę kończyć sprzątnie. podobnie jak Ann wzięłam się za porządki wszędzie tam gdzie nie zaglądałam ostatnie kilka lat np w paragonach, gwarancjach ![]()
__________________
![]()
|
|
|
|
|
|
#31762 (permalink) |
|
Sprinter
|
Serena, ja myślę, że trzeba jeszcze Maciusiowi dać parę dni. Niejedzenie to rzeczywiście może być problem, ale być może za 2-3 dni zacznie jeść. Spodziewam się jakie to dla Ciebie trudne
Myślę, że z dojrzałością dzieci jest różnie i też na siłę nic nie można, ale pewien okres adaptacji być musi, więc myślę, że jeszcze będzie ok Trzymam mocno kciuki! |
|
|
|
|
|
#31763 (permalink) |
|
Super Moderator
|
Serena za szybko by przesądzać. Daj mu czas, Ty ułóż paragony itp. Mam nadzieję że zacznie jeść.
U nas w przedszkolu Panie wprowadziły zakaz odprowadzania do sali, Pani odbiera dziecko w szatni i idzie. I słusznie chyba bo niektórych rodziców trudno byłoby z sali wyprosić a to innym dzieciom nie pomaga. Szym jednak dziś miał życzenie by Tato go odprowadził (pamięta chyba że tak było z Ulą) i poszli, ciumas przy drzwiach i tyle go B widział. Zobaczymy co zastanę jak pójdę po nich. Megan Tosia została na spanie? Ja nie widzę Mam z mokrymi oczami bo jak poszłam to prawie już dzieci nie było, na spanie zostało chyba tylko kilkoro a reszta odebrana w południe |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#31764 (permalink) |
|
Sprinter
|
Ann, jadę do przedszkola i zobaczymy, bo mama tamtego chłopca nie była zdecydowana i ja nie wiem, czy on będzie spał czy nie. Jeśli tak i Tosia zostanie chętnie to pojadę na zakupy i wrócę po nich koło 15 a jakby chłopiec szedł do domu to zabiore Tosie tez.
|
|
|
|
|
|
#31765 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Ann u nas szatnia w 1 i 2 grupie graniczy z salą, dosłownie wychodzisz z sali do szatni. Więc niejako z automatu jest tak że rodzic odprowadza dziecko, choć ciężko tu mówić o odprowadzaniu skoro drzwi są praktycznie o metr. Ale rodzice nie mogą wchodzić na salę, tylko w drzwiach mogą pożegnać dziecko.
W 3 i 4 grupie szatnia jest na dole na środku, pomiędzy szatniami 1 i 2 grupy i dzieci same mają iść na górę do swoich sal. Ale widzę że rodzice odprowadzają co niektórych. No ale w 5 czy 6 latkach raczej nie ma problemu przy rozstaniach. Jadę do p-kola, muszę do pani dyrektor uderzyć uzupełnić umowy ![]()
__________________
![]()
|
|
|
|
|
|
#31766 (permalink) |
|
Mistrz
|
Reniu trzymam kciuki za wyniki
|
|
|
|
| Podziękowania dla Ania1980 za ten post przesyłają: |
Renia (02-09-10)
|
|
|
#31767 (permalink) |
|
Super Moderator
|
Megan, Serena, Tasik jak było?
Reniu ? Jak poszłam do przedszkola, w szatni nie było żadnych rzeczy Szyma (mokrych) dziś dzieci miały kryzys i poszła fala płaczu przed zupą. Ale Panie sobie radziły. Szym mówił że spał, bawił się, nie wkleja się we mnie jak przychodzę. Tuli, cieszy ale spokojnie i długo wychodzi z przedszkola :) Tak więc odpukać, jest OK |
|
|
|
|
|
#31768 (permalink) |
|
Biegacz
|
Serena i jak Maciuś?
Normalnie załamałam się. Na dworze zimno jak piorun, deszcz leje prawie cały czas a moje dziewczyny nie mają kurtek. Juz na wiosnę łaziły w takich na styk i teraz sa za małe. Mimo że szukałam wtedy nic nie znalazłam co by mi sie podobało, wszystkie takie "modne" do pasa (ja wolałabym dłuższą) i do tego czarne albo czerwone. Widać na mojej wsi to szczyt mody. Wymyśliłam wtedy że kupię jesienią - i co? I nie ma. Pokazały sie zimowe, a jesiennych nie ma wcale. Sa fajne w decathlonie - cena ok 170 zł za sztukę.Teraz jestem zła że byłam wybredna na wiosnę. |
|
|
|
|
|
#31769 (permalink) |
|
Super Moderator
|
Natka no właśnie mnie pogoda skłoniła do myślenia o zimie. Muszę przywieźć kombinezon by zobaczyć czy Szym będzie mógł w nim chodzić. A Ula już pewnie trzeci rok nie pochodzi w swojej kurtce więc trzeba szukać. Myślałam że zimowych jeszcze nie ma. A Szym nie ma butów bo noga urosła. Ula mam nadzieję jeszcze się wybroni tym co ma.
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|