|
|||||||
| Komunikaty |
| Szpitale (jaki szpital wybraliście, jaki polecasz, o jaki chcesz zapytać) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Guest
|
Rodziłam tam ponad 4 mc temu i zdecydowanie ODRADZAM!!!!
sale do porodu niby rodzinnego, od dawna nie przypominaja tych ze zdjęć które sa na stronie www szpitala, sa odrapane, brudne,itp. ale najgorszy jest personel od lekarzy zaczynając,przez położne do salowych... sale sa przepełnione, ja leżałam na z założenia 3 osobowej sali,- z założenia, bo były tam dostawione 3 łóżka!!! stały dosłownie w poprzek, bo inaczej by się nie zmieściły. Tlok i ścisk na salach, łazienki syfiaste. Ten szpital ,,jedzie" na opinii która miał 3-5 lat temu, wtedy to był dobry szpital, ale teraz to dno totalne!!!! Bardzo żałuję że zdecydowałam sie na poród w tym szpitalu.Odradzam każdemu! |
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Sprinter
|
ojoj to dobrze ze tam nie pojechalam bo chcialam tam bardzo rodzic, bo sie wlasnie naczytalam jak to super tam jest. Ciesze sie jednak ze nic z tego nie wyszło :)
|
|
|
|
|
|
#3 (permalink) | |
|
Mistrz
|
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Biegacz
|
Witam w szpitalu na solcu rodziłam niecałe 6 miesięcy temu, a tydzień przed porodem leżalam trzy dni na patologii. Postaram się w skrócie opisać. Sale na patologii 6 osobowe niestety nie były jeszcze odnowione ( łazienki na korytarzu obskurne strasznie ) ale dobre towarzystwo zrobiło swoje. Pomimo wszystko stwierdzilam ze chce tam rodzic ( poznałam wiekszą ilość pielęgniarek które wywarły na mnie pozytywne wrażenie).Sala porodowa była czyściuteńka, zadbana ( łazienka również) niebyło drabinek ani wanny do porodu, ale duzo pomogła mi piłka. Połozna pomogła mi bardzo ( niestety niepamietam nazwiska, mielismy opłacic, ale rodzilam przed terminem i niezalatwilismy tego, i dobrze ze tak wyszło ) kobieta bardzo sympatyczna ale i stawiająca do pionu
bardzo pomoły mi równiez 2 studentki które były cały czas przy mnie ( oczywiscie najbardziej pomogł mi mąż !) przy ostatniej fazie było koło mnie 5 osób. Wercia miała zapalenie płóc, leżalysmy w szpitalu 10 dni wię poznałam całą ekipe i osobiście niepodpasowały mi 2 pielęgniarki i 1 lekarka ( oczywiście zalezy wszystko od preferencji i gustu ).O statnie dni lezalam na sali poporodowej 3 osobowej z łazienką ( sala i łazienka zadbana). Cały pobyt w szpitalu wspominam całkiem niezle jezeli oczywiscie mozna pobyt w szpitalu mozna zaliczyc do udanych ( pomimo ze poród mialam bardzo cięzki ) pozdrawiam |
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 19-01-2010
Posty: 1
0 podziękowań w 0 postach
|
Czesc bylam 3 dni w szpitalu na Solcu jakos nie zauwazylam nic nie pokojacego a nawet za kilka dni wracam tam rodzic nie polecam nikomu tego szpitalu a to dlatego ze kazda z nas musi sama wybrac szpital ja osobiscie wroce tam na porod:)
|
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 8-04-2010
Posty: 1
0 podziękowań w 0 postach
|
Urodziłam tam, cudem!!! w całej Warszawie nie było miejsca a tam były puste sale, dziwne?!Presonel medyczny jest tam fatalny. Jak komuś nie przeszkadza dym papierosowy na oddziale patologii ciązy, kilkucentymetrowe tipsy u pielegniarek, stały brak mleka do dokarmiania dzieciaczków to polecam. Można tam naprawdę wypocząć, gdyż ciężko o jakiekolwiek zainteresowanie ze strony pracowników. Przydała by im się solidna kontrola. Nie powinno się tam obejść bez kilku zwolnień dyscyplinarnych.
![]() |
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 25-05-2010
Posty: 1
0 podziękowań w 0 postach
|
A powiem tak "Wszystko jest do przełknięcia jak z dzieckiem jest ok"
1.Opieka żenująca !! Położna w nocy (bo ta z którą rodziliśmy na szczęście była inna) opryskliwa. 2.Mimo remontu, cieknące grzejniki na sali porodowej (wiadro było podstawione i prawie pełne wody), łazienka już w sali poporodowej wyremontowana owszem, ale grzyb taki pod prysznicem, że można chodzić na grzybobranie tak czarno :( 3.Jak wspomniałem opieka poporodowa żadna ..dopiero po 8 godz!! od porodu przyszła do zony położna spytać czy przystawia może dziecko do piersi. 4.Wszystko powinnaś mieć swoje!! mydła na sali jak i w toalecie nie ma, ręczników papierowych nie ma, papieru toaletowego nie ma, zmian pościeli nie ma, możesz się zakrwawić to ci powiedzą że podkładów na łóżko brakuje!!(a te same podkłady służą jako zasłonki na okna!!) No i te pociągi za oknem!! tory idą ok 30 m. od okien na wiadukcie -ciągły hałas. Rozpacz!! Na plus..pojedyncze sale porodowe, i brak problemów żeby rodzić z mężem. Reszta koszmarna. Lepiej wspominamy poród w Otwocku. To tyle. Dodam jeszcze że rodziliśmy w połowie maja 2010 r. Ostatnio edytowane przez korg : 25-05-10 o 13:12. |
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 10-03-2011
Posty: 1
0 podziękowań w 0 postach
|
Żona rodziła tam 8 marca, odesłali nas z Żelaznej...tam jak zwykle nie ma miejsc i strasznie widać, że tam liczy się kasa. Ludzie czekaj w kolejce na rejestrację, a ktoś przychodzi z położną opłaconą i wszystko jest załatwiane od ręki:badania i przyjęcie...to mi akurat się tam nie podoba poza tym na Żelaznej jest ok :)
Więc dotarliśmy na solec ok.23:00 i żona po północy leżała już na porodówce urodziła ok.4:55 i nie było gadania, że późno, że po co w nocy ...sala porodowa czysta, ładna, pojedyńcza - wanna na sali, pufa sako. Położna - stanowcza ale fajna kobietka, miła i odpowiadająca na każde pytanie :) Pozdrowienia dla Niej . Pełna opieka w czasie porodu Panie pielęgniarki i lekarze wszystkie miłe :) Z żoną byłem przez cały poród, dziecka nie zabrali nam nawet na chwilę cały czas byliśmy przy niej. Nie było tak jak tutaj piszą, że nie wolno krwawić itp. Żona straciła sporo krwi i co chwilę podkłady były zmieniane. Później, żonę przeniesiono do sali podwójnej (przynajmniej ma z kim małą zostawić i porozmawiać), w sali jest czysto :) Pozdrawiam ps. w razie pytań chętnie odpowiem. I dodam że nie jesteśmy z Warszawy i też nie było gadania, że nie Warszawiacy - do lekarza prowadzącego też chodziliśmy do Lux medu a nie państwowo i również nikt nic na ten temat nie wspominał. Ostatnio edytowane przez cvallo2 : 10-03-11 o 10:41. |
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 13-09-2011
Posty: 1
0 podziękowań w 0 postach
|
ODRADZAM TEN SZPITAL!!!!!!!!!! jestem w6 mies ciazy i ostatnio lezalam tam na patologi ciazy, zaden lekarz nic mi nie powiedzial na temat zdrowia mojego dziecka i mnie!!!! ordynator tamtejszego oddzialu poloznictwa od kobiet obrazil sie namnie ze nie bylo mnie rano na obchodzie( ktory polega na : jak sie pani czuje?? i tyle!!!!!!) poniewaz musialam isc na chwile do lazienki a czekalam juz na niego ponad 30min,nie chcial mi udzielic i mojemu partnerowi jakiej kolwiek odpowiedzi na temat wynikow badan!stanu mojego i dziecka! i kiedy wyjde ze szpitala, chociaz wiedzial ze wyjde jutro i jest wszystko wporzadku!!!!odpowiedzial mi jedynie ze moge sie go zapytac jutro na obchodzie rano!!!! wieczorem jest obchod w ktorym lekarz muwi tylko dzien dobry i dobranoc, nic wiecej!!! na pozor i 1rzut oka oddzial wydaje sie ok ale po spedzeniu tam 1dnia i nieuslyszeniu jakich kolwiek odpowiedzi na moje pytania wzgledem zdrowia, moja noga wiecej tam nie postanie! ordynator to kawal hama ktory trakruje pacjentki przedmiotowo!!!!zato 2 ordynator od niemowlat jest bardzo uprzejmy no i pielegniarki dbaja o to zeby jakos to bylo!!!!!!
|
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 22-09-2011
Posty: 1
0 podziękowań w 0 postach
|
Witam!
Zgłosiłam się do tego szpitala w dniu porodu w celu konsultacji. I to nie była dobra decyzja. Ogólnie przerost formy nad treścią....oddział czysty, zadbany, ale personel ma moim zdaniem dziwne zasady przyjmowania pacjentów. Zapis KTG dziecka był praktycznie w tym dniu nie do wykonania...brak lekarza w danym momencie (miał być od 15). I co ważne zapis KTG nie w szpitalu, ale w przychodni oddalonej ok. 100 m od szpitala. Zastanawiam się, czy nie napisać skargi do NFZ. W końcu szpital, a dokładnie Położnicza Izba Przyjęć jest po to, żeby zająć się kobietą w ciąży, która zgłosiła się do lekarza. i co ważne...oni nie zajmują się prowadzeniem ciąży:) jak usłyszałam, tylko porodami i mój lekarz prowadzący jest w błędzie, że w dniu porodu należy zgłaszać się do szpitala:) dla mnie MASAKRA!!! skontaktowałam się z innymi szpitalami, tam nie było problemu z zapisem KTG, zostałam nawet zaproszona na kolejne. |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|