|
|||||||
| Komunikaty |
| Szpitale (jaki szpital wybraliście, jaki polecasz, o jaki chcesz zapytać) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 28-04-2008
Posty: 23
2 podziękowań w 2 postach
|
Dzień dobry!
Dziś w gazecie Metro ukazał się artykuł o moim porodzie. http://www.emetro.pl/emetro/1,85651,...wki_grozy.html ktoś usunął linka więc kopiuję tekst z gazety Metro Złośliwości, przykre komentarze i brak reakcji na prośby o pomoc. Kobieta, która urodziła dziecko pół roku temu, do dziś nie może zapomnieć, jak została potraktowana w publicznym szpitalu Joanna (imię zmienione) jest studentką IV roku medycyny. Ma 27 lat, w listopadzie ub.r. w Szpitalu Wojewódzkim w Bielsku-Białej urodziła synka. Swój poród do dzisiaj wspomina jak koszmar. Opisała go w liście, jaki przysłała do naszej redakcji. "Mój poród był bardzo ciężki. Nie z powodu bólu, ale dlatego, że podczas pobytu w szpitalu złamano moje prawa. W sali było obecnych wiele osób (m.in. dwie położne, starsza i młodsza, lekarz i jeszcze jednak kobieta). Nie wiedziałam, kto z personelu jest za mnie odpowiedzialny, czułam się zdezorientowana i zawstydzona. Nie informowano mnie o przebiegu porodu. Młodsza położna śmiała się i patrzyła, jak jęczę z bólu... A pani doktor miała pretensję, że nie odpowiadam szybko na jej pytania, tylko krzyczę. Zlekceważono moją prośbę o poród w wannie. Błagałam, żeby pozwolono mi rodzić w kucki. Wiedziałam, że mam takie prawo, a ból będzie w tej pozycji łatwiejszy do zniesienia. - W takich pozycjach to tylko kobiety w buszu rodzą - usłyszałam od lekarza. Zostałyśmy wychowane na opowieściach o tym, że rodząca musi znieść wiele przykrości i bólu, że to personel decyduje o tym, jak poród powinien przebiegać. Ale tak nie powinno być. Wszystko w Waszych rękach, przyszłe Mamy. Jeżeli to Wy nie będziecie się domagać swoich praw, to polska porodówka nigdy się nie zmieni!". Joanna o swoich przejściach napisała także do Biura Praw Pacjenta przy Ministerstwie Zdrowia. Po jego interwencji dyrekcja szpitala w Bielsku-Białej wyjaśniła, że decyzje lekarzy podejmowane podczas porodu podyktowane były jego szybkim przebiegiem (poród trwał zaledwie godzinę) i bezpieczeństwem dziecka (urodziło się pięć tygodni przez terminem). Ale przyznała jednak, że uwagi kierowane wobec Joanny były niewłaściwe. - Dyrektor szpitala wyciągnie konsekwencje wobec lekarza, który dopuścił się tych nieetycznych stwierdzeń - mówi Krystyna Kozłowska, dyrektor Biura Praw Pacjenta. Podkreśla, że każdej pacjentce przysługuje prawo do intymności, do informacji, świadomej zgody na interwencję medyczną i do kontaktu z osobami bliskimi. Ale okazuje się, że łamanie tych praw jest w polskich szpitalach niechlubną normą. Jak wynika z informacji fundacji Rodzić po Ludzku, co piąta kobieta trafiająca na porodówkę spotyka się z nieżyczliwym i aroganckim zachowaniem personelu, a niemal co czwarta nie jest informowana o przebiegu porodu. Z Urszulą Kubicką-Kraszyńską z fundacji Rodzić po Ludzku rozmawia Anita Karwowska Jaka była pani pierwsza myśl po przeczytaniu tego listu? - Przede wszystkim - że to nie jest historia jednostkowa. List Joanny ilustruje podstawowy problem polskich porodówek - brak indywidualnego podejścia do pacjentki. Kobieta wchodzi do szpitala i zaczyna być traktowana jak jego własność. Jej emocje, potrzeby i oczekiwania przestają być ważne. Czy rzeczywiście złamano prawa Joanny? - Oczywiście. Pacjentka ma prawo otrzymywać na bieżąco pełną informację o przebiegu porodu i procedurach, którym jest poddawana. A lekarz powinien uwzględniać jej potrzeby, np. to, w jakiej pozycji chce rodzić. Badania naukowe udowodniły przecież, że pozycja kuczna jest dla dziecka bardziej korzystna niż leżąca. To wszystko wskazuje na brak profesjonalizmu. Czym tłumaczyć taką postawę personelu? - Wciąż zbyt często zwycięża po prostu rutyna. W wielu placówkach personel trzyma się starych procedur, bo tak jest po prostu wygodniej. Źródło: Metro studentka234@vp.pl *** Ostatnio edytowane przez studentka234 : 04-07-08 o 10:57. |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 28-04-2008
Posty: 23
2 podziękowań w 2 postach
|
Dzień dobry Panie!
Portal Miasta Bielsko poświęcił dla mnie artykuł Lekarze nie są bezkarni pozdrawiam :* |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Sprinter
|
no prosze...moze takie listy powinny pisac wszystkie kobiety ktore zostaly tak potraktowane...brawo za odwage...dałaś przykład innym
__________________
"Szczęście zdobywa się pod warunkiem, ze się go nie pragnie zdobyć." http://www.mateuszeks.dzieciaczek.pl/<--nowe zdjęcia^^ :)
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
piszę bo Maura śpi...
Zarejestrowany: 14-05-2008
Miejscowość: poznań
Posty: 260
Nastrój:
8 podziękowań w 8 postach
|
Gratuluję, że w końcu ktoś zechciał to opublikować. Powinnyście wszystkie spróbować nagłośnić sprawę poprzez tv (jakaś Uwaga, Celownik czy coś takiego a może nawet jak macie odwagę to Drzyzga) Niech się kobiety w tym kraju w końcu obudzą i dowiedzą, że mają swoje prawa kiedy rodzą, kiedy nie mają siły się bronić przed chamstwem i rutyną a ich oprawcy nie są bezkarni. Ja sama rodziłam 9 lat temu w szpitalu wojewódzkim. Połamano tam wszystkie moje prawa a ja byłam młoda niedoświadczona i nie miałam pojęcia, że może być inaczej... Starałam się zapomnieć to coś co można było chyba porównać tylko z gwałtem zbiorowym na moim ciele i psychice. Postanowiłam, że zapomnę i nie urodzę już więcej dzieci. Kobieta może wiele znieść... Tylko w imię czego? Rutyny? Chamstwa i poczucia wszechmocy lekarzy? Powodzenia :)
|
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 28-04-2008
Posty: 23
2 podziękowań w 2 postach
|
Dziękuję.
Gdyby każda Kobieta tak reagowała jak ja ( Panie w podobnej sytuacji ) polska porodówka już dawno by się zmieniła . |
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
piszę bo Maura śpi...
Zarejestrowany: 14-05-2008
Miejscowość: poznań
Posty: 260
Nastrój:
8 podziękowań w 8 postach
|
To na pewno. Po moim porodzie przeczytałam w gazecie o akcji rodzić po ludzku... Zachęcali tam do opisywania swoich porodów, chwalili się, że w Warszawie dzięki tej akcji kobiety sa traktowane lepiej... Popłakałam się, bo dla mnie już było zapóźno... W Poznaniu nikt wtedy jeszcze o tej akcji nie słyszał... Chyba. Teraz przede mną następny poród ale ja już znam swoje prawa i nikomu nie życzę żeby próbował je łamać ;) Pozdrawiam.
|
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 28-04-2008
Posty: 23
2 podziękowań w 2 postach
|
Moim marzeniem jest uchronić inne kobiety przed takim traumatycznym przeżyciem. Kobietę rodzącą powinno sie traktować indywidualnie, a nie jak przedmiot w jakiejś fabryce,który jedzie na taśmociągu. Bardzo mi zależy, chciałabym aby Każda Kobieta rodziła po Ludzku, aby w końcu Kobiety dowiedziały się jakie prawa Im przysługuja na sali porodowej
|
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
piszę bo Maura śpi...
Zarejestrowany: 14-05-2008
Miejscowość: poznań
Posty: 260
Nastrój:
8 podziękowań w 8 postach
|
Wczoraj byłam na badaniach w szpitalu, który ma opinię dobrego. Z braku łóżek podłączono mnie do ktg na porodówce rodzinnej. Podpytywałam położną o pozycje do rodzenia- czy można w innej niż na wznak. Pani położna powiedziała, że się nie zdarzyło... Że kobiety sa zwykle tak zmęczone, że same się kładą na łóżko i chcą mieć z głowy...
|
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 28-04-2008
Posty: 23
2 podziękowań w 2 postach
|
Ze się nie zdażyło??
nawet jeżeli Rodząca nie ma siły a chciałaby urodzic w pozycji innej niż na wznak to połozne mają jej w tym pomóc! pomóc podtrzymywac! a jeżeli nie są zmęczone to co ? zmuszane są do pozycji leżącej lub półsiedzącej? przecież to jest jakaś masakra!!!!! proszę, niech Pani znajdzie szpital w którym chce Pani rodzic. http://www.rodzicpoludzku.pl/szukaj.ph Zalety pozycji wertykalnych Przyspieszenie rozwierania szyjki Przy zachowaniu pionowej pozycji ciała rodzącej kobiety, główka dziecka mocniej naciska na szyjkę macicy i przyspiesza rozwieranie. W pozycji horyzontalnej ucisk główki na szyjkę jest minimalny, zatem proces rozwierania jest wolniejszy i trudniejszy. Taki poród wymaga dużo większego wysiłku, zarówno ze strony matki, jak i dziecka. Zwiększenie regularności `i` intensywności skurczy W pozycji pionowej skurcze macicy są bardziej regularne, silniejsze, częstsze. Badania brytyjskie dowiodły, że czas porodu w pozycjach wertykalnych w porównaniu z porodem tradycyjnym skraca się nawet o 40%! Skrócenie czasu i wzrost dynamiki porodu nie wymaga większego wysiłku, także dlatego, że mięśnie krocza pozostają rozluźnione. Lepsze dotlenienie dziecka Gdy poród odbywa się wertykalnie, łożysko jest lepiej ukrwione, a co za tym idzie dziecko otrzymuje więcej tlenu. Natomiast podczas leżenia na plecach uciśnięta zostaje aorta zstępująca i żyła główna wewnętrzna. Wielogodzinne pozostawanie w tej pozycji w I okresie porodu powoduje niemal całkowite zamknięcie światła żyły. Zablokowanie odpływu krwi może spowodować hipotensję i krwawienie u matki. Ułatwione oddychanie Przy pionowym ułożeniu ciała kobieta może wykorzystać swobodny i głęboki oddech do zmniejszania bólu. W tej pozycji łatwiej jest jej zapanować nad rytmem porodu poprzez dostosowanie rytmu oddechu do skurczy. W czasie leżenia na plecach oddech staje się na tyle płytki, że wykorzystanie przepony jest praktycznie niemożliwe. Mniejsza potrzeba uśmierzania bólu Kobiety rodzące w pozycjach wertykalnych odczuwają mniejszą potrzebę farmakologicznego uśmierzania bólu. Częściej korzystają z naturalnych metod, takich jak masaż czy kąpiel w ciepłej wodzie, pozwalających zachować pełną świadomość i kontakt z własnym ciałem. Leżenie "na wznak" - z powodu ograniczonej aktywności - powoduje uzależnienie od pomocy innych osób i wzrost znaczenia środków przeciwbólowych. Zmniejszenie lęku i napięcia Pozycje wertykalne zmniejszają lęk i napięcie rodzącej. W organizmie kobiety wydziela się mniej adrenaliny hamującej skurcze, na rzecz naturalnej oksytocyny. Dzięki temu poród przebiega szybciej i regularniej. Unieruchomienie na łóżku porodowym spowalnia lub nawet zatrzymuje akcję porodową, ponieważ wzmaga niepokój, który zakłóca równowagę hormonalną i mechanizm porodu. Efektywniejsze wykorzystanie sił Pozycje wertykalne zachęcają kobietę do aktywnego poszukiwania najwygodniejszych pozycji także w czasie przerw między skurczami. Lepszy odpoczynek pozwala na większą mobilizację sił w czasie parcia. Gdy kobieta leży na plecach, jej wysiłek jest niewspółmierny do efektów i zmęczenia. Ułatwienie parcia Zasadnicza różnica pomiędzy porodem na plecach a porodem w pozycjach wertykalnych wynika z ułożenia kanału rodnego. Gdy kobieta stoi, kuca lub siedzi kanał rodny skierowany jest do dołu. Na przesuwające się dziecko działa więc dodatkowa siła - grawitacja - która wzmacnia siłę skurczy. Leżenie na plecach powoduje, że kanał rodny skierowany jest skośnie do góry. Mięsień macicy pracuje pokonując dodatkowy opór siły ciążenia, która zamiast pomagać, przeszkadza. Dziecko z trudnością przesuwa się w kanale rodnym w stronę ujścia, gdyż "przyciskane" jest siłą grawitacji do kręgosłupa matki. Zwiększenie wymiaru miednicy W pozycji pionowej kość krzyżowa jest ruchoma, więc podczas przechodzenia główki dziecka połączenie krzyżowo-guziczne cofa się, co pozwala na zwiększenie przednio-tylnego wymiaru miednicy aż o 30 %. W pozycji leżącej kość krzyżowa jest całkowicie unieruchomiona, a otwór dolny miednicy zwężony. Zmniejszenie ryzyka pęknięć krocza Zachowanie pionowej pozycji w czasie parcia zmniejsza ryzyko pęknięć krocza i potrzeby jego nacinania, gdyż w trakcie wyrzynania się główki tkanki wokół krocza naciągają się równomiernie. W pozycji "na wznak" główka dziecka najmocniej napiera na krocze w okolicach odbytu. W tej sytuacji, nawet mimo ewentualnego nacięcia, możliwe jest pęknięcie śluzówki lub ściany pochwy. Ułatwienie samoistnego odklejania łożyska Pozycja pionowa korzystna jest również w III okresie porodu. W czasie wydalania łożyska łatwiejsze jest jego samoistne odklejanie i samooczyszczanie macicy. Także w tym przypadku działanie siły ciążenia może pomagać lub przeszkadzać. |
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 28-04-2008
Posty: 23
2 podziękowań w 2 postach
|
http://img261.imageshack.us/img261/3...1900000ql1.jpg
http://img177.imageshack.us/img177/4...1900001bh6.jpg zbieram opinie czy któras z Kobiet rodząca w Wojewódzkim zawsze była zmuszona do pozycji leżącej lub półsiedzącej, czy miały Panie ten wybór pozycji? ( chodzi mi o drugą faze porodu), czy była koniecznośc nacięcia krocza? czy pytano Panie o zgodę na ten zabieg? Czy przyspieszano poród podając syntetyczną oksytocynę, przebijając pęcherz płodowy? Wyciskano dziecko przez lekarza kładącego się na brzuch? Jeżeli były wskazania do w/w procedur, to czy były Panie poinformowane? Podawano Dolagran lub Relanium? jeżeli tak, to czy same Panie się zgodziły? Gdy prosiły Panie o znieczulenie, otrzymały je Panie? Jak wyglądała sprawa z lewatywą i goleniem krocza? Prosiły Panie o te zabiegi przygotowawcze? Jeżeli były, to cczy pytano o zgodę? Jaki był pierwszy kontakt z Dzieckiem? Czy od razu po porodzie mogły Panie miec Swojego Maluszka jeszcze na sali porodowej? Mogły Panie je nakarmic? Ile czasu w ogóle było z Panią Dziecko przed mierzeniem, ważeniem itp? 5, 10 min? Czy byli obecni studenci, osoby trzecie, np. sprzątaczki? Jeżeli tak, to czy pytano Panie o zgodę na ich obecnośc? Ale uwaga. Uzyskanie przez PAnie zgody na udział studentów i stażystów nie jest wymagane, gdy interwencja medyczna jest konieczna. Za poród rodzinny płaciłyście Panie jedynie 50 pln na ubranko dla ojca? Oczywiście jeżeli Panie się nie zdecydują odpowiedziec, uszanuję decyzję. Zbieram opinie na temat tego szpitala. Panie które rodziły w roku 2007 i 2008 - chciałam zbadac czy po mojej interwencji COŚ się zmieniło w tym szpitalu. Panie które tam rodziły, pomóżmy innym Mamą Smile ANONIMOWO, bede umieszczac wypowiedzi na blogu. Powtarzam, ANONIMOWO i tylko Tych Pań co napiszą prywatnie do mnie. to blog : Expertia.pl - strefa wiedzy Pozdrawiam Panie serdecznie |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|