Ujastek Kraków - Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl

Wróć   Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > Przyszli rodzice > Szpitale
Zarejestruj się Kalendarz Na żywo! Szukaj Dzisiejsze posty Oznacz fora jako przeczytane

Komunikaty

Szpitale (jaki szpital wybraliście, jaki polecasz, o jaki chcesz zapytać)

Odpowiedz
 
LinkBack Narzędzia wątku Wygląd
Stary 09-04-08, 17:54   #1 (permalink)
Pierwsze kroki
 

Zarejestrowany: 9-04-2008
Miejscowość: Kraków
Posty: 375
Nastrój:
11 podziękowań w 11 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika hiki
Post Ujastek Kraków

Zdecydowałam się rodzić na Ujastku, głownie ze względu na to, iż moim lekarzem prowadzącym jest zastępca ordynatora w Ujastku. Przy ilości pieniędzy jaką wydałam na wizyty stwierdziłam, że chcąc nie chcąc, miejsce tam mi się należy.
Obawiam się tylko o to dokarmianie noworodków, bo słyszałam, że dokarmiają tam sztucznym mlekiem bez pytania. Więc chyba będę "latać" za pielęgniarkami i pilnować. A w razie czego to zdolna wręcz do rękoczynów jestem :)
hiki is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 09-04-08, 18:37   #2 (permalink)
Biegacz
 
didianka's Avatar
 
Co ma być to będzie - czekam na łagodną przyszłość :P

Zarejestrowany: 2-12-2007
Miejscowość: Kraków
Posty: 1 684
Nastrój:
226 podziękowań w 163 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika didianka
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do didianka
Domyślnie

nie obraz sie - ale nie bedziesz miala sily latac po porodzie... z moich informacji opieka neonatologiczna jest kiepska... prosze poszukaj innych info zanim sie zdecydujesz...
pozdraiwam
__________________

didianka is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 09-04-08, 18:43   #3 (permalink)
Pierwsze kroki
 

Zarejestrowany: 9-04-2008
Miejscowość: Kraków
Posty: 375
Nastrój:
11 podziękowań w 11 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika hiki
Post

Ehhh wiem, że nie będę miała siły biegać... Tylko nie mam innego pomysłu, może będę kapciami rzucać, czy coś :]
Ja w tym szpitalu już leżałam, jak miałam zagrożenie przedwczesnego porodu i bardzo mi się tam spodobało. Regularnie ktoś zaglądał zapytac się, jak się czuję itd. Ale czytałam różne opinie.
Poza tym wiem, że moją koleżankę, która była tam z tego samego powodu traktowano fatalnie, a ona jest duzlo bardziej sympatyczna ode mnie :)
Włąśnie co do opieki nad maluchami to słyszałam dobre opinie, no poza tym dokarmianiem...
hiki is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Parenting wspiera:
Stary 09-04-08, 18:50   #4 (permalink)
Biegacz
 
didianka's Avatar
 
Co ma być to będzie - czekam na łagodną przyszłość :P

Zarejestrowany: 2-12-2007
Miejscowość: Kraków
Posty: 1 684
Nastrój:
226 podziękowań w 163 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika didianka
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do didianka
Domyślnie

nie boj sie dokarmiania :) ja rodzilam w grudniu w Koperniku... owszem dokarmiano Tomusia ale nie dalismy sie i po wyjsciu ze szpitala bylaj uz tylko moja piers i tak jest do dzis !! ale i tak sproboj postawic na swoim :) życze powodzenia!!
__________________

didianka is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 02-01-12, 16:20   #5 (permalink)
Osesek
 

Zarejestrowany: 2-01-2012
Posty: 17
0 podziękowań w 0 postach
Domyślnie

witam, ja rodziłam na ujastku i polecam ze względu na warunki, a nie polecam ze względu na to dokarmianie, mój niunio był dokarmiany i teraz jedzie tylko na butli;(
patlove is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 02-01-12, 16:28   #6 (permalink)
Biegacz
 
krolowa_angielska's Avatar
 
Przy Tobie będę tesknił za spokojem... w spokoju będę tesknił za Tobą...:):*

Zarejestrowany: 23-04-2011
Miejscowość: Kraków
Posty: 1 882
Nastrój:
531 podziękowań w 313 postach
Domyślnie

Ja co prawda nie rodziłam w Ujastku, tylko w Żeromskim ale Julcio również był dokarmiany w szpitalu ze względu na niską wagę urodzeniową (2780)- a bardzo chcieliśmy 'iść do domu' Mimo to później nie było problemu i jeszcze 5 msc był karmiony tylko piersią. Wierzę, że położne wiedzą co robią ale rzeczywiście kontrola nie zaszkodzi- o ile jest siła oczywiście!
__________________



--
Wszystkich przyszłych i obecnych rodziców zachęcam do rzucenia palenia ;)
krolowa_angielska jest teraz online   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 03-01-12, 19:31   #7 (permalink)
Mistrz
 
gabalas's Avatar
 
byle do przodu!!!!

Zarejestrowany: 10-11-2007
Miejscowość: Kraków
Posty: 10 045
Nastrój:
6 206 podziękowań w 3 468 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika gabalas
Wyślij wiadomość przez Skype™ do gabalas Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do gabalas
Domyślnie

.
__________________


www.sunriseband.pl
gabalas is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 23-02-12, 11:43   #8 (permalink)
Osesek
 

Zarejestrowany: 3-03-2011
Posty: 15
0 podziękowań w 0 postach
Domyślnie

witam, ja pierwsze dziecko rodziłam w Narutowiczu a teraz wybieram się na Ujastek-głównie ze względu na to że tam pracuje mój ginekolog, ale tez dlatego że mają oddział neonatologiczny.
kajmak is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 05-03-12, 12:17   #9 (permalink)
Raczkujący
 

Zarejestrowany: 4-03-2012
Posty: 62
1 podziękowanie w 1 poście
Domyślnie

Ja na Ujastku rodziłam 7 tygodni temu, więc mam świeże informacje. Ogólnie z opieki w szpitalu byłam bardzo zadowolona, faktycznie cały czas ktoś przychodzi, pyta, czy nie trzeba pomóc itp. - byłam w szoku, że to publiczna służba zdrowia, Jeśli jednak chodzi o dokarmianie to fakt. Ja nie byłam na tym punkcie tak wyczulna i teraz żałuję - dokarmianie zepsuło mi początki laktacji. Nie wiem czy przez to, ale do tej pory mam problemy. Po porodzie, mimo informacji, że w szpitalu pozwala się na 2-godzinny kontakt skóra do skóry i karmienie na sali porodowej, zabrano mi dziecko i oddano dopiero po przewiezieniu mnie na salę poporodową. Położna ścisnęła mi brodawkę, powiedziała, że pokarmu nie ma, i powinnam dziecko do piersi na trochę przystawić, ale potem podać butelkę. Ja niestety posłuchałam, przecież położna wie co mówi. Rodziłam późnym wieczorem, zaproponowano mi oddanie dziecka na noc na oddział noworodkowy, na co zgodziłam się, wyczerpana 48-godzinnym porodem. Tam znów małego nakarmiono mlekiem modyfikowanym. Potem dostałam surowy nakaz karmienia minimum co 3 godziny. Jednak po mieszance synek po 3 godzinach był najedzony i senny i wcale nie chciał ssać piersi. Kiedy powiedziałam to położnej, kazała znów podać butelkę, bo przecież nie będę go głodzić. Zaklęty krąg, w którym nie było miejsca na karmienie naturalne. Po szpitalu przez kilka dni stopniowo odchodziłam od mieszanki i teraz od kilku tygodni karmię tylko piersią, ale synek słabo przybiera na wadze a laktacja mimo wielu starań nie rozkręciła się tak jakbym chciała. Nie wiem, czy to wszystko wina złego początku, ale ja ciągle obwiniam siebie, że nie miałam wystarczająco wiedzy i determinacji, żeby sprzeciwić się dokarmianiu.

Ta historia może stawia Ujastek w złym świetle, więc chciałam podkreślić, że - oprócz tego dokarmiania - byłam bardzo zadowolona zarówno z porodu, jak i opieki poporodowej. Moja rada to: bronić się przed dokarmianiem rękami i nogami i nie oddawać dziecka na noc na "noworodki" choćbyś padała ze zmęczenia, bo tam na pewno dostanie butelkę.

Ostatnio edytowane przez Kasiunda : 06-03-12 o 17:21.
Kasiunda is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Odpowiedz

  Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > Przyszli rodzice > Szpitale

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks are Wył.
Pingbacks are Wł.
Refbacks are Wł.



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 21:37.