|
|||||||
| Komunikaty |
| Szpitale (jaki szpital wybraliście, jaki polecasz, o jaki chcesz zapytać) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Raczkujący
|
Bardzo polecam szpital we Wrocławiu:)
Kamieńskiego - naprawdę wspaniała opieka, są tam tylko sale do porodu rodzinnego:) pomocne położne...za poród rodzinny nie pobierają opłat! masz różne pomoce....min. piłka do skakania, własna łazienka, możliwość słuchania muzyki i różne inne gadżety hehe:) Polecam Jeszcze mamy też dobry szpital na Brochowie, no ale niestety tam już pobierają opłatę za pród rodzinny, na tzw. cegiełkę. Ale jest sala ogólna i jeśli coś, jest szansa że nie uda Ci się wylądowac na sali rodzinnej nawet jeśli za nią zapłaciłaś. Ale fachowa opieka , mili lekarze i położne:) |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Raczkujący
|
obecnie nie jest to najlepszy szpital we Wr, bakterie zapalenia ucha środkowego i gronkowiec, poza tym brak miejsc...
|
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 6-05-2009
Posty: 8
0 podziękowań w 0 postach
|
ja jeszcze nie slyszalam zadnej dobrej opinii o wrocławskich szpitalach co potwierdza tez ranking "rodzić po ludzku" dlatego ja mimo tego iz obecnie mieszkam we wrocławiu to rodzic wybieram sie do mojego rodzinnego miasta na slasku ktory ma b. dobra opinie
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 18-08-2009
Posty: 1
Nastrój:
0 podziękowań w 0 postach
|
Mieszkam we Wrocławiu, w grudniu będą rodzić. Jeszcze nie zdecydowałam się na szpital. Co myślicie o szpitalu w Oławie? Jak wygląda tam opieka i dostępność sal do porodów rodzinnych?
|
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Osesek
|
Witam :)
Odpowiadam, bo po pierwsze sama będęrodzić w lipcu 2010 (mam nadzieję...) po drugie, w 2005 rodziłam na Kamińskiego. Bo świetny szpital. Opinie słyszałam o nim różne , od zachwytów nad personelem bo łacinę. Jedna znajoma rodziła tam dwoje dzieci, oboje porodach rodzinnych. Wtedy tam była jedna sala do takowych, oprócz niej byłą sala do porodu w wodzie i sala porodowa ogólna. Owszem, ja nie narzekam, ona ogólnie też nie narzekała z jednym wyjątkiem. Poganiali przy porodzie. Cegiełka wynosiła 150 zł za poród rodziny i jeśli poród zbliżał się do końca a przypadkiem już następni rodzice zapłacili to poganiali, jak mnie. I jak moją znajomą. Po porodzie natychmiast wymusili poród łożyska, zrobili łyżeczkowanie, poza tym oczywiście mnie cięli nie pytając o nic. To jest kwestia sporna. Byłam zadowolona do momentu aż mnie nie zaczęli przetrzymywać z dzieckiem na zapalenie ucha, którego nie było... Zrobiłam małą zadymę, zawołałam laryngologa, jakoś poszło , w 9 dobie mnie wypisali w wielkich bólach. Oddział dla matek z chorymi dziećmi był przepełniony, myśmy we dwie na sali leżały na oddziale ze zdrowymi noworodkami!! Ogólnie bym polecała, ale koleżanka na początku listopada tam rodziła i dziecko jest dalej w szpitalu, bo je zarazili gronkowcem.... Brochów: tam ja chcę rodzić, przyjaciółka , pacjentka dr Hapona, rodziła tam w kwietniu, bajka. Koleżanka rodziła tam w 2002 bodaj, przeklęła ten szpital. Mają kilka sal do porodów rodzinnych. Opieka, przynajmniej teraz, przez moje znajome chwalona. Dyrekcyjna: koleżanka tam rodziła w 2005 roku, bez obiekcji. druga miała tam mieć cesarkę w zeszłym roku , przeklęła tam wszystkich, że na łapówki czekają że coś, druga leżała też w zeszłym roku, podobno masakra... Kliniki: dwie koleżanki rodziły, wbrew opiniom, które się słyszy... obie zadowolone. A trzecia nie, bo ją 18 h trzymali zanim jej zrobili cesarkę.Może mieli powody, nie znam się. Co rodząca to opinia, wiadomo, różne dyżury, różni lekarze.... różnie postrzegamy świat, szczególnie gdy kobieta jest przerażona tym, że zaraz URODZI. Ja miałam obok siebie męża. I polecam tą wersję... stojąc przy głowie rodzącej naprawdę nie napatrzy się na nieprzyjemne widoki ta chwila naprawdę łączy. Ja wybieram Brochów. Mam nadzieję, się się uda. Na pewno to co ważne przy tym, jak Cię potraktują w szpitalu to: a) Twój lekarz prowadzący, b) przygotowanie własne, co masz a czego nie (ja mówiłam, że mąż to a mąż tamto i mnie zrugała położna, że teraz to takie niezaradne kobiety, że mężowie wszystko i w ogóle :) ) c) czy przyjedziesz z karetki czy sama i tu przykład, rok 2006, moja koleżanka właśnie na klinikach była świadkiem sytuacji, przyjechał mąż z żoną już rodzącą i usłyszał, ze pozwolą jej urodzić ale ma ją i dziecko natychmiast po porodzie zabrać do domu. Szpitale pękały w szwach, to było lato, część porodówek była pozamykana i akurat rodziło się wiele dzieci. Faceta wywalili ze wszystkich porodówek we Wrocławiu. Moim zdaniem wystarczyło do rodzącej wezwać karetkę zamiast narażać ją na takie wycieczki... Pozdrawiam!! |
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Biegacz
|
A ja jeśli mogę sie wtrącic to polecam szpital w Trzebnicy! Istna rewelacja! Położne, pielegniarki i lekarze super!
Opieka na najwyższym poziomie! Wiem bo w październiku urodziłam tam synka Można rodzić samej i z kimś- opłata 250pln!Fakt, ze teraz są korki na trasie Wrocław Trzebnica...więc mozna nie doczekac... Ale naprawde serdecznie polecam! |
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Osesek
:))
Zarejestrowany: 26-01-2010
Miejscowość: Wrocław
Posty: 35
Nastrój:
1 podziękowanie w 1 poście
|
Ja rodziłam w lipcu 2009 na kamińskiego i mogę powiedzieć że ze względu na sam poród jak najbardziej TAK (ze względu na kameralne sale z fantastycznimi położnymi) natomiast opieka poporodowa zdecydowanie NIE.
Pewnie moje złe doświadczenia wynikają z tego, że było lato i otwarte tylko 3 szpitale (a właściwie 2 bo rodziłam na przełomnie zamknięć)i do tego remont odziału. Mimo tego wspominam to okropnie. Z braku miejsc na oddziale opiekować się dzidziusiem mogłam dopiero na drugi dzień po południu (ja leżałam na patologii ciąży, dziecko na porodówce) gdzie łaskawie znaleziono mi miejsce. Środek lata i upalnie a dzieciaczki przez cały pobyt nie były myte (oficjalnie nie było gdzie bo przecież oddział w remoncie), w salach duszno bo dostawione łóżka ale i tak dobrze bo przecież było się z swoim dzidziusiem. Długo by pisać ale mam nadzieję, że po remoncie jest lepiej bo tak naprawde o innych szpitalach słyszałam gorsze opinie. Tak naprawde najlepiej poza wrocławiem - Trzebnica, Oława, Milicz - nie spotkałam się tam ze złymi opiniami. |
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Mistrz
Bądż dobry dla swojego dziecka albowiem to ono
ci wybierze dom starców
Zarejestrowany: 7-07-2009
Miejscowość: Wrocław
Posty: 11 727
Nastrój:
3 193 podziękowań w 2 377 postach
|
Ja uważam,że w każdym szpitalu można się natknąć na przekwitającą położną i jak ktoś ma pecha to na dodatek trafi na pielęgniarke która nie pamieta który dyżór z koleji ciągnie :) Daltego zamiast liczyć na zbyt wiele lepiej się miło zaskoczyć :)
Ja postanowiłam rodzić na klinikach bo są poprostu blisko. Niedługo opisze swoje wrażenia :) |
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Raczkujący
Zarejestrowany: 11-01-2010
Posty: 75
Nastrój:
2 podziękowań w 1 poście
|
Ja ze swej strony radzę oprócz wybrania szpitala wybrać tez drugi "na wszelki wypadek" ja planowałam rodzić na Kamienskiego w wodzie, zrobiłam wszystkie dodatkowe badania do porodu w wodzie umówiłam się z położną ("własna" położna to koszt 600 zł) przesympatyczna kobieta, niestety z jej pomocy skorzystałam tylko w zakresie porad przed porodowych (bezpłatnie) bo akurat w tym czasie w tym szpitalu w ogóle nie było miejsc, a że mój synek się nie spieszył to codziennie robili mi KTG a przez ostatnie 3 dni również USG i wysyłali do domu jak byłam ostatnim razem to lekarz mi powiedział " wiem że w 10 dniu po terminie powinienem Panią już przyjąć na oddział (teoretycznie powinien już w 7 dobie po terminie) ale nie mam miejsc,więc zrobiłem badania i skoro wszystko jest w porządku to wpisuję brak podstaw do hospitalizacji ale jak Pani chce może Pani szukać innego szpitala na własną rękę) tak też zrobiliśmy Brochów nie przyjmował nawet w toku akcji porodowej z braku miejsc, Dyrekcyjna zamknięta bo wiatrówka, Chałubińskiego - akurat zamknięte z racji letniej przerwy, na szczęście w Trzebnicy zgodzili się mnie przyjąć lekarz stwierdził że to już tak dużo po terminie że nie ma na co czekać i będą poród wywoływać podali zastrzyk i kroplówkę i po 4 godzinach synek był już z nami. Owszem opłatę za salę do porodu rodzinnego musieliśmy wnieść (250 zł), ale położna w zasadzie cały czas była przy mnie, opieka troskliwa i w trakcie porodu i po. Na mój tekst że na Kamieńskiego robili badania i wszystko było w porządku lekarz stwierdził "a na co czekać aż będzie nie w porządku?" i ma rację . Minus to to że sala do porodu rodzinnego jest jedna jeśli dwie kobiety rodzą w tym samym czasie to niestety poród rodzinny ma ta która pierwsza. Lekarz który mnie przyjmował na oddział stwierdził że w takiej samej sytuacji jak ja jest druga pacjentka więc poród rodzinny będzie miała ta która się szybciej rozkręci - w efekcie odstęp miedzy moim synkiem a jej córcią był tak duży że obie mogłyśmy mieć poród rodzinny :-) ale może się tak zdarzyć że nie będzie szans na poród rodzinny a mi osoba męża obok mnie wiele pomogła.
Do Trzebnicy trafiłam przez przypadek ale ciesze się że tak się stało uniknęłam leżenia na korytarzu, a mały być może zapalenia ucha bo o wielu tego typu przypadkach na Kamieńskiego słyszałam. |
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Mistrz
Bądż dobry dla swojego dziecka albowiem to ono
ci wybierze dom starców
Zarejestrowany: 7-07-2009
Miejscowość: Wrocław
Posty: 11 727
Nastrój:
3 193 podziękowań w 2 377 postach
|
A więc rodziłam na klinikach-nie chcieli mnie przyjąć z powodu braku miejsca ale ja sie tak łatwo nie dałam :))
Jako drugi w planie był szpital na kamieńskiego ale akurat jakaś zaraza tam panowała... Jestem bardzo zadowolona ,lekarze i polożne bardzo fajni ! Salowe troche upierdliwe :) Ogólnie szpital był przepełniony po sufit ale w końcu to nie wakacje-naj ważniejsze że lekarze kompetentni :) Jak by się czas cofnoł nie zmieniła bym napewno decyzji :) |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|