|
|||||||
| Komunikaty |
| Szpitale (jaki szpital wybraliście, jaki polecasz, o jaki chcesz zapytać) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Moderator
|
Witam,
Ja rodziłam w 2005 w tym szpitalu i nie mogę narzekać. Wszystko było w porządku. Oddział po remoncie. Opieka jak wiadomo niektóre osoby super, inne mniej. Jedyne co na minus, to jedzenie, które nie jest odstosowane dla matek karmiących. Chyba, że się to zmieniło. |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Ekspert - manicure / pedicure / tipsy
|
Potwierdzam,szpital bardzo przyjazny zarowno matkom jak i dzieciom.Rodzilam w 2004 roku i bardzo milo wspominam to przezycie.Sale czyste,opieka ok,no fakt jedzienie takie sobie ,ale co tu wymagac lepszego jak nie mamy na sprzet szpitalny i na leczenie .A jedzenie zawsze moze podrzucic rodzina.
Na szczescie to tylko kilka dni.
__________________
|
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Mistrz
|
A ja mam traumatyczne przeżycia z tego szpitala i odradzam. Rodziłam w grudniu 2004 roku.
__________________
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
rodziłam tam swoje drugie dziecko i jestem zachwycona ;)
Opieka przy i po porodzie rewelacyjna. |
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 28-04-2008
Posty: 23
2 podziękowań w 2 postach
|
Mam pozwolenie, więc zacytuję wypowiedz Kobiety która tam rodziła :
"Okazało się, że z sali intymnej jest bezpośrednie wyjście na korytarz (oprócz tych "bocznych drzwi do mojej sali), a naprzecwiko drzwi są krzesełka na korytarzu i akurat siedział tam mój mąż, jakaś dziewczyna leżała już na tym transformersie (łóżku porodowym) z nogami rozkraczonymi, a lekarze, położne i inni włazili i wyłazili co chwila z tej jej sali i ci, co siedzieli na korytarzu mieli niezłe "intymne kino" Mój Pan był przerażony mówi do mnie: "Ja wszystko widziałem, ona tam siedzi z rozkraczonymi nogami i WSZYSTKO widać, WSZYSTKO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!" - Szpital na Czerniakowskiej, Warszawa. gie, Ostatnio edytowane przez Małgosia : 18-09-08 o 12:24. |
|
|
|
|
|
#6 (permalink) | |
|
Mistrz
|
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 28-04-2008
Posty: 23
2 podziękowań w 2 postach
|
Anulko, nie znam Twojej historii ale wyobrażam sobie co musiałas przejśc
|
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Mistrz
|
oprócz tego, że dostałam bez zgody dolargan, wyciskano mi synka opierając się na brzuchu i przecięto po skurczu, mam ogromne zastrzeżenia do opieki pielęgniarskiej neonatologicznej...nie wiem jak jest teraz ale w 2004 roku było tam koszmarnie...
__________________
|
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 28-04-2008
Posty: 23
2 podziękowań w 2 postach
|
wysłałam pw
|
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Moderator
|
Ja rodziłam w sali do porodów rodzinnych i fotel absolutnie nie stał na przeciwko drzwi na korytarz. Może w tej drugiej sali tak było, ale nie wydaje mi się, bo zwiedzałam ją w szkole rodzenia i był z boku. Teraz oddziały przeszły remont - więc trudno powiedzieć, jak to wygląda, ale myślę, że lepiej.
Uważam, że w każdym szpitalu zdarzają się różne przykre sytuacje, których oczywiście nie ma co zostawiać samym sobie, ale tak naprawdę nie ma szpitala, w którym by się nic nie działo. To co te biedne ciężarne mają zrobić. Szczególnie, że teraz i tak nie mają prawa wyboru szpitala?? |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|