|
|||||||
| Komunikaty |
| Stomatolog (jak dbać o jamę ustną dziecka i swoją) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Spacerowicz
Moi dwaj kochani mężczyźni :*
Zarejestrowany: 18-03-2009
Miejscowość: Dąbrowa Górnicza
Posty: 975
Nastrój:
198 podziękowań w 138 postach
|
Witam. Mam kilka pytań odnośnie narkozy podczas karmienia piersią.
Po ciąży "posypały" mi się zęby - w sumie cztery, z czego jeden (ósemka) jest do usunięcia. Stomatolog powiedziała, ze nie podejmie się tego, bo ciężko jej się dostać, poza tym znieczulenie na mnie nie działało Dała skierowanie do chirurga szczękowego i poradziła, żeby w moim przypadku najlepiej wykonać zabieg pod narkozą, bo znieczulenie podadzą mi takie samo, jak ona, a to dla mnie może oznaczać jedynie ból i w rezultacie rwanie zęba "na żywca" (a nie daj Boże się ukruszy...)Tu nasuwa się kilka pytań. Po 1 - jak długo będę musiała się wstrzymać z karmieniem po takiej narkozie? 2 - ile taka narkoza może kosztować? (wiem, że to zależy od zakładu, ale dzwoniłam już do kilku w okolicy i nigdzie nie rwa pod narkozą) Po 3 - czy podczas tego uśpienia będzie można również wyleczyć te dwa (bądź 3)? Po wyrwaniu lekarka powiedziała, ze będę musiała odczekać jakieś dwa miesiące, nim się pojawię do leczenia, a to raczej długo... Jeśli podczas narkozy nie będą mogli uleczyć mi tych zębów, to czy jest możliwość poproszenia o mocniejsze znieczulenie i wtedy wydłużenie okresu nie karmienia piersią (po tym znieczuleniu pani doktor kazała odczekać 1-2 karmienia, ile to może wynosić przy silniejszym znieczuleniu?). Dostałam teraz najsłabsze znieczulenie w "końskiej dawce", ale niestety choć podniebienie i policzek były drętwe, a pani doktor zużyła całą strzykawkę i jeszcze dobierała, to ząb bolał niemiłosiernie, co skończyło się tylko wywierceniem otworu pod fleczer, a po założeniu go wyłam jakieś dwie godziny z bólu. Jestem straszną panikarą i nie cierpię chodzić do dentysty (bez urazy!!!) więc z pewnością będę wolała cierpieć niż dać sobie robić te dwa zęby bez znieczulenia... Jak to rozwiązać? Z góry dziękuję za pomoc Pozdrawiam
__________________
![]() ![]() ![]()
|
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Zarejestrowany: 11-12-2007
Posty: 130
Nastrój:
57 podziękowań w 53 postach
|
Witam,
W naszym gabinecie stosuję techniki psychologiczne i znieczulenie miejscowe.Jak dotąd mnie nie zawiodło.Nie wiem skąd przekonanie, że znieczulenie miejscowe nie jest wystarczajace do usunięcia ósemki?Myślę, że dużo zależy od tego z jakim stanie sie Pani zgłosi na zabieg, tzn czy jest to stan zapalny ostry czy nie.Proponuję zgłosic sie do dobrego chirurga i usunąć ząb.Osobiście uwazam, że wprowadzanie w narkozę do usunięcia ósemki jest nadmiarowe.Poza tym jeżeli Pani planuje w tej narkozie leczyć inne zęby to proszę to zaplanować.Precyzyjnych informacji na temat działania leków anestezjologicznych udzieli Pani anestezjolog.Napewno są w większym stopniu inwazyjne niz leki stosowane miejscowo. Pozdrawiam, Joanna Rąpała, lekarz stomatolog |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Spacerowicz
Moi dwaj kochani mężczyźni :*
Zarejestrowany: 18-03-2009
Miejscowość: Dąbrowa Górnicza
Posty: 975
Nastrój:
198 podziękowań w 138 postach
|
Dziękuję Pani doktor za odpowiedź.
Decyduję się na narkozę, bo wolę to zaplanować z góry, niż iść rwać zęba na znieczulenie miejscowe, które może nie podziałać. Liczę się z tym, że na jakiś czas będę później musiała syna odstawić od piersi (aczkolwiek po cesarce, którą miałam, przynosili dziecko normalnie do karmienie na drugi już dzień). A co do leczenia pod tą samą narkozą to znaczy, ze takie rozwiązanie jest możliwe? Pozdrawiam
__________________
![]() ![]() ![]()
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Zarejestrowany: 11-12-2007
Posty: 130
Nastrój:
57 podziękowań w 53 postach
|
witam,
w zabiegach w narkozie rozsądne jest zaplanowanie tzw. sanacji jamy ustnej- tzn. leczenia wszystkiego czego się da na jednym posiedzeniu.Daje to komfort uzyskania dużego efektu na jednej wizycie. Joanna Rąpała, lekarz stomatolog |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|