W wieku 2,5 miesiąca dziecko powinno już mieć lekko otwarte rączki. Jeżeli wciąż je zaciska, a do tego jeszcze ma uniesione barki (szyja schowana w ramionkach), może to świadczyć o podwyższonym napięciu mięśni okolic szyi i łopatek (obręcz barkowa). W waszym przypadku jeszcze nie ma powodu do niepokoju, ale już można się tym zająć. Anulko, staraj się rozluźniać córeczce ramionka poprzez głaskanie ramionek i rączek (od barków poprzez rączki - wzdłuż, aż do dłoni, na końcu otwierając paluszki). Najlepiej na gołe ciałko. Można to robić z użyciem oliwki lub jakiegoś kremiku (przed kąpielą, po kąpieli i w każdym możliwym momencie - przy przebieraniu, przed spaniem, po spaniu itd, itp.), kilka takich ruchów przez całe rączki. Dodaj do tego masowanie samych dłoni swoimi kciukami (od strony grzbietu rączki dziecka trzymasz czterema palcami, a kciukami rozcierasz stronę dłoniową). Zakończ delikatnym "wyciągnięciem" (po 2-3 powtórzenia) każdego paluszka. Ramionka możesz też rozcierać delikatnie opuszkami swoich palców (takimi ruchami okrężnymi) wykańczając "ześlizgnięciem " się rąk wzdłuż po rączce dziecka. Po takim masowaniu spróbuj podnieść obydwie rączki do góry (trzymając za dłonie) - ale na tyle, na ile córeczka pozwoli - nie na siłę. Do masowania możesz też wykorzystywać różne przedmioty, np. gąbeczkę lub szczoteczkę z miękkim włosem. Tych ruchów nie musi być dużo - kilka powtórzeń jednorazowo. Staraj się wykonywać je kilka razy w ciągu dnia, w takich momentach, kedy dziecko jest spokojne, wypoczęte, chętne do współpracy. Myślę, że wszystko to powinno pomóc i córeczka zacznie chętniej otwierać rączki. A jak już zacznie rączki otweirać, to do zabawy podsuwaj jej duże zabawki (takie o wiekszej średnicy, np. piłeczka miękka lub maskotka), tak aby musiała otworzyć rączki, gdy będzie chciała złapać zabawkę. Powodzenia.
|