Emi! Dziecko w wieku 3 m-cy podciągane za rączki do siadu powinno choć na krótko unieść główkę z podłoża. Tak mówią książki ;) Jeżeli synek tego nie robi, a jeszcze do tego główka "wisi" z tyłu, to świadczy o tym, że jeszcze słabe są mięśnie, które odpowiadają za utrzymanie głowy w tej pozycji (w czasie podciągania) - a dla takiego maluszka jest to bardzo trudne. Nie jest to wada. Po prostu synek musi się wzmocnić, musi poćwiczyć, a także po prostu... dorosnąć. ;) Ale już warto mu w tym pomóc trochę. Spróbujcie zacząć od pozycji łatwiejszej - od leżenia na boczku. Bo dziecku łatwiej jest podnieść główkę leżąc na boczku, niż na pleckach. Delikatnie obracajcie się raz na jeden, raz na drugi boczek, możecie troszeczkę poleżeć na boczku (w pozycji takiej... skulonej nieco, BEZ ODCHYLANIA SIĘ DO TYŁU - głowa w osi ciała, niezadarta broda, nóżki zgięte, rączki wyprowadzone do przodu), żeby się przyzwyczaić do tej pozycji, żeby dziecko w tej pozycji zainteresowało się światem (twarzą mamy, zabawką w okolicy kolanek) i chciało temu "czemuś" przyjrzeć się bardziej, może popróbować wyciągać rączkę (góną!) i sięgnąć - a może nawet i unieść główkę, żeby sprawdzić, co to właściwie jest to "coś". ;) Ruch głowy będzie narazie nieduży, wręcz minimalny, ale wystarczy na początek, jeśli dziecko będzie próbowało "wyjść głową z ramion", wyciągać się trochę W OSI KRĘGOSłUPA - ale NIE ODCHYLAĆ w tył. Ale w tym wieku najważniejsze jest to, żeby dziecko przebywało w odpowiedniej pozycji: właśnie takiej trochę "zwiniętej", nie za płasko, nóżki lekko zgięte, kolanka skierowane do tułowia i nieco na zewnątrz, rączki wyciągnięte w przód w stronę kolanek, i głowa w osi kręgosłupa, NIE ODCHYLONA DO TYŁU (może być troszkę podparta jeśli za bardzo ucieka w tył). I nie pozwalaj odchylać sie dziecku. Nie wieszaj zabawek nad i za główką - raczej nadkolankami, nad brzuszkiem. Zasada "wyciągania głowy z ramion" obowiązuje nie tylko przy ćwiczeniach - także w porach zabawy i przy wszystkich innych czynnościach. Myślę, że o wiele więcej powie wam rehabilitantka "na żywo" widząc dziecko. I nie zamartwiaj się bardzo mocno obecnym stanem dziecka. Wszystko jeszcze przed wami - i jest to do wypracowania. Powodzenia. :)
|