|
|||||||
| Komunikaty |
| Razem wiemy więcej (wszystko, co wiemy o bankach, ubezpieczeniach, kredytach) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Mistrz
|
Czy są wśród nas mamy, które założyły lokaty swoim dzieciom, korzystają z bankowych produktów posagowych, polis ubezpieczeniowych?
Ostatnio mocno zastanawiam się nad odkładaniem miesięcznie symbolicznych stu złotych dla każdego ze swoich dzieci. Za kilka lat uzbiera się jakaś kwota, która być może ułatwi dzieciom start. Co Wy o tym myślicie?
__________________
|
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Sprinter
Otchłań nie je nie pije i nie daje mleka. Co
robi otchłań? Otchłań czeka.
Zarejestrowany: 17-11-2008
Posty: 3 226
Nastrój:
887 podziękowań w 710 postach
|
Myślałam na ten temat - z tym, że raczej nei decydowałabym się na jakieś programy oferowane przez towarzystwa ubezpieczeniowe i inne. Ostatnio miałam okazję zapoznać się z produktem "w trosce o pewną przyszłość" (nie będę podawać nazwy towarzystwa) -niby wszystko pięknie, a jak przyszło do policzenia ile dokładnie składka da, na ile trzeba się "związać" i co jeśli okaże się, że z jakichś powodów nie będzie możliwości płacenia składki- bądź trzeba by było wycofać środki, to wyszło, że wcale tak różowo nie jest, i jakaś ciekawa lokata bankowa może być korzystniejsza.
Reasumując idea super, ale już wybór sposobu realizacji wymaga solidnego przedumania. |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Moderator
|
Kiedyś Moja mama opłacała Mojej starszej córce w pewnym znanym towarzystwie ubezpieczeniowym polisę,wszystko było pięknie ładnie aż do momentu kiedy po 3 latach składka ku Naszemu zaskoczeniu radykalnie wzrosła skontaktowaliśmy się z agentem ( rodzina)wytłumaczyła Nam wszystko,ale Moje pytanie było dlaczego nie powiedziała tego wcześniej zaczęła coś kręcić (wiadomo o co chodziło,aby zdobyć klienta). Moja mama zrezygnowała, ale oczywiście nie odzyskaliśmy wszystkich pieniędzy.
Dlatego bardziej polecałabym lokatę w banku,Moja teściowa jak mój mąż był mały założyła mu lokatę w banku i powiem szczerze że też nie były to jakieś duże pieniądze ale przydały się dla Nas na start ![]() |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Mistrz
|
Wiem od męża (pracuje w banku), że są programy oszczędnościowe. Wpłaca się określoną kwotę, za 20 lat można ją wypłacić. To swoista lokata terminowa, ale wyżej oprocentowana.
__________________
|
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Mistrz
a ja leże i leże i leże i nikomu nie ufam i
nikomu nie wierzę....
Zarejestrowany: 23-02-2009
Miejscowość: we właściwym miejscu
Posty: 7 619
Nastrój:
1 762 podziękowań w 1 474 postach
|
Ja moje obie córki tak zabezpieczyłam, od urodzenia mają wpłacane pieniążki na długoterminowe lokaty, oczywiście osobne, żeby się nie pokłóciły w przyszłości ;).
No i nieruchomości, które też będą ich jak dorosną i zrobią z tym co bedą chciały, bo gotówkę to nie ukrywam, że chciałbym żeby jednak na inwestowanie w siebie przeznaczyły, czyli jednak studia ;) |
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Mistrz
|
Jak byłam dzieckiem rodzice założyli mi i moim starszym siostrom polisę posagową w PZU opłacali przez wiele lat składki aż przyszła denominacja pieniądza i wtedy wszystkie te pieniądze straciły tak gwałtownie na wartości że ja tylko parę butów mogłam za to kupić po prawie 18 latach oszczędzania, moja siostra jako że jest starsza i wcześniej polisa jej się skończyła to miała na niej ledwo na pół meblościanki więc można powiedzieć ze pieniądze przepadły i na nic poszło odkładanie ich przez tyle lat przez rodziców, dlatego ja teraz mam sceptyczny stosunek do takich inwestycji.
|
|
|
|
|
|
#7 (permalink) | |
|
Mistrz
|
Cytat:
Jak coś dobrego Ci poleci to napisz tu wtedy może i ja pójdę za Waszym śladem :) Moi rodzice mieli na mnie jakąś polisę w PZU ,mojego brata też. Tata opowiadał ,że niekiedy całą jedną wypłatę wpłacali. Jak skończyłam 18 lat miałam dostać na tamten czas tyle ,aby kupić sobie mieszkanie. Dostałam 600zl Było o tym głośno w tv ,2 chyba osoby wywalczyły odszkodowania od tej firmy ,bo nie jedno "dziecko" zostało tak oszukane, że niby jakieś bankructwo mieli czy coś i potracili ludzi pieniądze. Ja się odwoływałam, że na studia nawet nie starczy to przysłali mi jeszcze 2tys ale musiałam podpisać papier, że jak je przyjmę to nie będę domagała się niczego przed sądem :/ |
|
|
|
|
|
|
#8 (permalink) | |
|
Mistrz
|
Cytat:
![]() |
|
|
|
|
|
|
#9 (permalink) | |
|
Mistrz
|
Cytat:
![]()
__________________
|
|
|
|
|
| Podziękowania dla Anulka za ten post przesyłają: |
rorita (14-10-10)
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Mistrz
a ja leże i leże i leże i nikomu nie ufam i
nikomu nie wierzę....
Zarejestrowany: 23-02-2009
Miejscowość: we właściwym miejscu
Posty: 7 619
Nastrój:
1 762 podziękowań w 1 474 postach
|
Ja tez z tego pokolenia co to ksiażeczki oszczędnościowe były, też jak na tyle lat oszczędzania to wyszło malutko, pamietam jak skończyłam 18 lat to za te pieniądze z książeczki kupiłam sobie komputer i nową kanapę ;)
Tak naprawde to wydaje mi się, że żadne powierzenie "komuś" pieniędzy nie daje 100% gwarancji, zawsze jest jakies ryzyko. napewno nie polecam funduszy inwestycyjnych, moja mama sporo kasy tam straciła mimo, że to jej dobra koleżanka ją prowadziła, która pracowała w tej firmie, mało ze nic nie zarobiła, to jeszcze nie odzyskała tego co włozyła, a zysk miał być murowany :/ |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|