|
|||||||
| Komunikaty |
| Psycholog (jak rozmawiać z dzieckiem? jak je zrozumieć?) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
"Miłość prawdziwa zaczyna się wówczas, gdy
niczego w zamian nie oczekujesz."
Zarejestrowany: 28-02-2009
Miejscowość: Rybnik
Posty: 290
Nastrój:
22 podziękowań w 22 postach
|
Witam..
Jestem siostrą dziewczynki w wieku 13 lat. Mama ma z nią problemy. A więc: Dziewczynka nie chce sama spać, boi się wychodzić sama z domu (boi się otworzyć drzwi i wyjść na klatkę) na dwór chodzi z koleżankami i tego na szczęście się nie boi. Ma problemy z pójściem w nocy do toalety.. Mama musi chodzić razem z nią, bo ona się boi sama chodzić w domu po ciemku. Wspomnę, że miała dwa razy niemiłe przeżycie. Kiedy miała 9 lat ją i jej koleżankę jakiś mężczyzna nakłonił by poszły z nim w krzaki i kazał oglądać jak robi sobie dobrze, a później zabronił o tym mówić i nastraszył, że jak coś powiedzą to je znajdzie i coś im zrobi. Siostra przyznała się do tego po dwóch latach. I rok temu pewien bezdomny chciał ją i również koleżankę zaciągnąć w krzaki, ale udało im się uciec. Od tamtej pory jak widzi tego bezdomnego, (który często przechodzi koło naszego bloku, bo zbiera śmieci w koszach) chowa się za kimś kto z nią idzie. Teraz jet jeszcze jeden problem. Od prawie trzech miesięcy mam dziecko. 13-latka kupiła sobie buteleczkę i smoczek i pije tak herbatkę. Wymyśla najróżniejsze dolegliwości, by zwrócić na siebie uwagę. A to, że połknęła kleszcza, a to, że serce ją boli i boi się, że będzie miała zawał, że gardło ją boli i jak urosną jej migdały to się pewnie udusi, mogę wymieniać bez końca. Jak wylądowałam z moją córeczką w szpitalu, bo miała uczulenie, spuchła i nie mogła oddychać, to moja siostra kilka dni później też się bała, że w nocy jak będzie spać to spuchnie i się udusi i nikt nie będzie wiedział, że coś się z nią dzieje. Tłumaczę jej na spokojnie, że nie ma się czego bać, że chyba jest na tyle duża, że wie czy źle się czuje, czy jest to tylko nieznaczna dolegliwość. Mówię, że dużo teraz dzieje się z jej organizmem i może się czasem źle czuć (rzadkie ból brzucha i bóle głowy). Mama okazuje jej dużo miłości i jest pobłażliwa. Jeśli chodzi o mnie była bardziej konsekwentna i stanowcza. Ze mną nie miała takich problemów. Siostra jest dla niej najważniejsza, wie o tym, a mimo to widzę w jej zachowaniu zazdrość o moje dziecko, bo każdy poświęca teraz maleństwu dużo uwagi. Ale mimo zapewnień, że ona też jest dla nas bardzo ważna, nie udaje się nic z tym zrobić. Zastanawiamy się, czy może iść z nią do psychologa, ale obawiam się, że to źle na nią wpłynie, bo pomyśli, że uznajemy ją za głupią (znam już za dobrze) i sprawimy jej tylko przykrość. Bardzo proszę o pomoc Pozdrawiam.. ![]() |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Ekspert - psycholog
Zarejestrowany: 7-03-2008
Posty: 194
101 podziękowań w 89 postach
|
Witam Panią!
Bardzo budująca jest Pani troska o siostrę :) Cieszę się, że Pani napisała! Pani obserwacje są bardzo rzeczowe, co daje zauważyć nietypowe jak na trzynastolatkę zachowania. Na pewno za każym razem, gdy doszukuje się w sobie dolegliwości konfrontowałabym objawy z rzeczywistością. Nawet posuwając się do stwierdzenia: "pokaż, gdzie Cię boli? Uważam, że trzeba to sprawdzić. Pojedziemy do lekarza..." Uważam, że gdy sytuacja kilka razy się powtórzy i lekarz nie będzie mógł znaleźć "choroby", a wręcz wypowie swoje zdanie na temat takiego zachowania... Podziała to terapeutycznie na siostrę. Jeśli chce na siebie tym sposobem zwrócić większą uwagę, to proszę uprzedzać jej zachowania częściej pytając jak się czuje i czy "coś" jej nie dokucza. Myślę, że i wskazana i konieczna jest konsultacja psychologa. Nic nie napisala Pani o szkole, bo może pedagog szkolny mogłby podsunąć jakiś pomysł na spotkanie z psychologiem? Można spróbować "podejścia", gdy siostra wspomni niemiłe przeżycia, wytłumaczyć że takie sytuacje pomaga rozwiązać psycholog i spowodować, że przestanie się już bać, bo nauczy radzić sobie z takimi wspomnieniami. Można też (przepraszam) naciągnąć rzeczywistość i w rozmowie napomknąć, że korzystała Pani lub ktoś z bliskich z pomocy psychologa (np.:w okresie dojrzewania) i bardzo Pani pomógł poczuć się lepiej. Nie znam siostry... trudno mi wymyślić "podstęp", który mogłby nakłonić ją do wizyty u specjalisty. Wiem i rozumiem Pani obawy. Bywają osoby przewrażliwione na punkcie swojego zdrowia psychicznego, które opacznie interpretują każdą chęć pomocy. Proszę jednak pamiętać, że to także wiek dorastania płata różne figle i w dużej mierze zachowanie siostry może być tym spowodowane. Niemniej jednak trzeba pomóc uporać się jej z przeżyciami, które w sobie "pielęgnuje". Samych uroczych Macierzynskich przeżyć dla Pani i Julki! Jak najmniej zmartwień :) Pozdrawiam Sedrecznie! A.Żurakowska |
|
|
|
| Podziękowania dla A.Zurakowska za ten post przesyłają: |
Kasiorek (04-09-09)
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
"Miłość prawdziwa zaczyna się wówczas, gdy
niczego w zamian nie oczekujesz."
Zarejestrowany: 28-02-2009
Miejscowość: Rybnik
Posty: 290
Nastrój:
22 podziękowań w 22 postach
|
Bardzo dziękuję za odpowiedź..
Nie pisałam o szkole, bo siostra teraz zaczęła naukę w pierwszej klasie gimnazjum (zmieniła szkołę), więc na razie nie orientuję się jeszcze jak wygląda sprawa z psychologiem, ale jak tylko uda mi się znaleźć chwilkę to się tam wybiorę.. |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|