|
|||||||
| Komunikaty |
| Psycholog (jak rozmawiać z dzieckiem? jak je zrozumieć?) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Mistrz
|
U nas 200% bunt dwulatka. Na psacerze ucieka gdzie mu sie podoba a za reke nie chce. Jak chcemy go wziac za reke to kladzie sie na chodniku. Wozek odpada, bo wychodzi gora. Ubieranie to caly cyrk. NIe chce sie ubierac i w koncu ubieramy go na sile albo lata nago. W domu na wszystko sie wspina, o pomoc nie prosii tylko ciagnie krzeslo i sam sciaga wszystko co mu potrzebne albo otwiera dzrzwi. Jak zlapie cos czego mu nie wolno to oczywisice nie oddaje tylko ucieka z tym. Jak mu sie zabierze to wrzask, ktory trwa strasznie dlugo. Uparciuch jest niesamowity, jak ma plan to nic go od niego nie odwiedzie. Te ryki histeryczne trwaja bardzo dlugo. Ostatnio 20min i po tym czasie ja peklam. Poszlam do niego i przytulalilam. WIem ze musze byc spokojna i tak tez sie staram postepowac
Zupelnie nie wiem jak na to wszystko reagowac. Dostalam rade od mamy, zeby wyjsc i zajac sie zabawa z corka w drugim pokoju, ale taka zeby i jego zainteresowala i zeby przyszedl. Ale to nie skutkuje, bo on tylko lezy i placze. Takie sytuacje powtarzaja sie pare razy dziennie 3-4 powiedzmy. Nie reagowac, czy odrwacac jego uwage. Drugiej opcji tez probowalam, ale z marnym skutkiem. Ma byc tak jak on chce albo bedzie ryczal Proby wytlumaczenia o co mu chodzi nie wchodza w gre, bo Stefan bardzo malo mowi. To znaczy zeby on powiezial czemu placze. No i co z tym zrobic? Prosze o rady, bo jest to dla mnie nowa rzecz. Z Pola nie mialam tego problemu |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Ekspert - psycholog
Zarejestrowany: 7-03-2008
Posty: 194
101 podziękowań w 89 postach
|
Droga Mamo Stefka i Poli :)
Oj, jaki sprytny malec :) Lubie takich! Moja rada będzie krótka. Stanowczość i konsekwencja. Wszystkie polecenia powinny być do dzieci kierowane tonem stanowczym, jednoznacznym i bez możliwości wyboru opcji, bo innych opcji nie ma. Jeśli wychodzimy, to sie ubieramy i kropka. To nie jest bunt... To swawola, bo maluszek już zdążył się zorientować, że może porzadzić :) Reakcja państwa na ucieczkę, czy stawianie oporu powinna byc natychmiastowa. Rada Pani Mamy jest słuszna. Ignorować płacz, nawet jeśli trwa długo. To synek niech szuka kontaktu i przyjdzie się przytulić. Zabawa w drugim pokoju jest bardzo dobrym pomysłem, bo daje malcowi możliwość wyboru. Płacz czy inne atrakcyjne zajęcie? :) Zachowania Stefka są domeną dzieci samodzielnych, energicznych i o silnym charakterze. Niezdecydowaniem i uległością trudno będzie zapanować nad takim maluchem. Życzę cierpliwości, wytrwałości i wielu pięknych chwil. Serdecznie Pozdrawiam! A.Żurakowska P.s. Urocze zdjęcie i cudne dzieci :) |
|
|
|
| Podziękowania dla A.Zurakowska za ten post przesyłają: |
asia78 (23-06-09)
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Mistrz
|
Wczoraj mialam z nim mega przeprawde, bo urzadzil 2 wielkie ryki w ciagu 3h o te sama rzecz. Wroiclismy z dworu wg niego za wczesnie. Najpierw byla jedna histeria i wiszenie na klamce drzwi wyjsciowych i zasypianie niemal w tej pozycji. Udalo mi sie go polozyc do lozeczka i zansal. Za godzine obudzil sie i przypomnial sobie, ze za wczesnie wrocil ze spaceru i znowu wrzask. A goraco mu bylo tak, ze az sie rozebral:) Jakos glaskaniem i przytulaniem udalo mi sie go wyciszyc. Jak uslyszam poczatek dobranocki zerwal sie i polecial ogladac a potem sam poszedl do lozka spac jakby nic sie nie stalo
Oj, trudno mi bedzie, bo to strasznie trudny uparciuch. Tak sobie jeszcze pomyslalam, ze moze trzeba mu ograniczyc bodzce rozne, zeby jakos spokojniej zyl. Dzis planowalam kino pierwszy raz, ale zrezygnuje z tego. Pojdziemy na spacerek. W tym wszystkim szkoda mi tez mojej Poli, bo przez to jego rzadzenienie zupelnie inaczej zyjemy. Np. na placu nie mam casu zajac sie nia, bo musze latac poza placem za uciekajacym Stefanem. W zwiazku z tym prawie zrezygnowalismy z placy w dzien,wychodzimy tylko po pracy meza jak jedno lata za Stefanem. Do poludnia chodzimy tylko na spacer (Stefan w wozku) albo dzieci ida na taras przy domu Nie mialam z corka nigdy takich problemo, jej dawalo sie duzo wiecej wytlumaczyc, przekonac ja do roznych rzeczy Jeszcze raz dziekuje bardzo, bardzo za odpowiedz. Pewnie jeszcze sie odezwe dac sprawozdanie z placu boju, bo to okreslenie jest bardzo adekwatne do naszej sytuacji |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|