|
|||||||
| Komunikaty |
| Psycholog (jak rozmawiać z dzieckiem? jak je zrozumieć?) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Biegacz
|
Witam
Mam taką sprawę: MOja córcia ZOsia ostatnio nam się strasznie rozwydrzyła i nie chce spać w swoim łóżeczku. Niestety spanie we trójkę nie służy nam - rodzicom (wstajemy niewyspani, obolali itd...). Na dodatek Zońka zaczęła urządzać sobie przerwy na zabawę 1-1,5 godziny w środku nocy!! Nie bardzo wiemy, co róbić. ' Zaczęłam od ponownego nauczenia jej spania w łóżeczku, tym razem z samodzielnym zasypianiem. Mała się wydziera niemożebnie, oczywiście nie ma ochoty na takie zasypianie, ale nie poddajemy się, nawet zaangażowaliśmy do pomocy teściową, żebym jak najmniej się pokazywała małej. Niestety nie zawsze to pomaga - Zońka budzi sie po jakimś czasie i płacze. Staram się do niej nie podchodzić za często, czasem udaje jej się samej uspokoić, czasem nie - wtedy przytulam, buziak na dobranoc i wychodzę. No i właśnie pytanie- czy tak jest ok? Czy można czasem zostawić dziecko do wypłakania (jak widzę, że płacze "dla sztuki")? I druga sprawa - te nieszczęsne nocne zabawy.. Co prawda wczoraj już tego nie było, bo spała całą noc w swoim łóżeczku. Ale co jeśli się powtórzy taka nocna akcja? Udawać, że nie widzimy? Zacznie płakać - i co wtedy? Podchodzić i tulić, jak widzę, że ten płacz to protest przeciwko niebawieniu? Bardzo liczę na jakąkolwiek pomoc :) Dodam tylko, że mała jest bardzo związana ze mną (i to pomimo tego, że ją od początku przyzwyczajamy do ludzi), nie mogę jej zostawić nawet na chwilę, chociaż próbujemy... Pozdrawiam Marta |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Ekspert - psycholog
Zarejestrowany: 7-03-2008
Posty: 194
101 podziękowań w 89 postach
|
Droga Mamo Zosi!
Nocny płacz należy przeczekać, jeśli mamy pewność, że nic dziecku nie dolega, a jest on jedynie próbą wymuszenia zmiany sytuacji. Wiele razy o tym pisałam. Nauka samodzielnego spania jest bolesnym okresem zarówno dla rodziców jak i dla dzieci, ale do przeżycia :) Co do nocnych zabaw... Bez wątpliwości nie należy ulegać. Nie dopuszczalnym jest np. zapalanie nocnej lampki, aby maluch mogł sobie baraszkować. To całkowicie zaburza rytm dobowy. Wydaje mi się, że skoro nocne rozbudzanie zdarza się często lub stale, to trzeba rozważyć inne ustawienie dziennej drzemki. Być może, że Zosia potrzebuje mniej snu w ciągu dnia. Bywają dzieci, które przed ukończeniem 1 roku życia, już rezygnują ze snu w ciągu dnia :) Najlepiej jeden ok. godzinny odpoczynek w południe i spoczynek nocny ok.20tej ( w dobrze przewietrzonym pokoju). Proszę przemyśleć takie rozwiązanie :) Życzę spokojnych już tylko nocy :) Pozdrawiam serdecznie! A.Żurakowska |
|
|
|
| Podziękowania dla A.Zurakowska za ten post przesyłają: |
marciołka (09-06-09)
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|