|
|||||||
| Komunikaty |
| Psycholog (jak rozmawiać z dzieckiem? jak je zrozumieć?) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Mistrz
|
Mój synek od wrzesnia idzie do zerówki do szkoły. NIe boję się że sobie nie poradzi z nauką, ale to bardzo wrażliwy chłopiec i obawiam się żeby się nie zraził. Od drugiego roku zycia chodzi do przedszkola, od trzech lat ma tą samą panią i bardzo jest związany ze swoją grupą i wychowawczynią. Jednak z uwagi na to że urodzę drugie dziecko i będę z nim w domu nie ma sensu płacić za przedszkole i postanowiliśmy dać synka do zerówki do szkoły. Jak przygotować go psychicznie do tej zmiany? Dodam, że on j=należy raczej do tych spokojnych i uległych dzieci w grupie. Woli ustąpić, jak ktoś mu dokucza to ze łzami w oczach idzie do pani na skargę, albo wcale się nie odezwie, Bardzo przeżywa też jak ktoś ( a zwłaszcza dorosły) nie uwierzy mu kiedy opowiada co się stało.Boję się żeby dzieci w zerówce nie zrobiły sobie z niego kozła ofiarnego. Jak go przygotować, i co zrobić by stał się bardziej odważny?
|
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Ekspert - psycholog
Zarejestrowany: 7-03-2008
Posty: 194
101 podziękowań w 89 postach
|
Droga Mamo Igorka...
a co to za czarne scenariusze?! :) Jest podjęta decyzja i kropka. Zmiana miejsca czy na szkołe, czy też na zerówkę przedszkolną zawsze wiąże się ze stresem dla dziecka i Rodziców, ale... nie wolno z góry zakładać, że pojawią się problemy! Martwi się za długo ten, kto zaczyna się martwić za wcześnie :) Taki mały żart... Rozumiem Pani obawy, jednak mogą okazać się przedwczesne. Naprawdę, jakże często spotkałam się z dziećmi nieśmiałymi, cichymi, które w szkole rozkwitły i po "spokoju" ślad nie został :) Różnie to bywa... Nie można przewidzieć. Mój syn "pewniak hej do przodu" siedział w ławce ze łzami w oczach i "brzuch go bolał" przez tydzień, a w życiu bym nie powiedziała, że tak zareaguje :) Uważam, że martwić się będziemy, jak już Igor zmierzy się z nowym wyzwaniem. Teraz proponuję podczas spaceru "zahaczyć" o szkołę, obejrzeć boisko, świetlicę, odwiedzić szkołę w "dzień otwarty", poopowiadać jak tu fajnie i jaki piękny plecak dostanie po wakacjach. Proszę zauważyć, że duże zmiany w Państwa życiu szykują się niemal równocześnie... Igorek nie dość, że staje się starszym bratem, to zarazem i uczniem szkoły. Szczerze mówiąc teraz kładłabym nacisk na przygotowywanie go do roli brata niż ucznia. Pewności siebie i odwagi dodadzą zabawy z Tatą i wspólnie spędzany "męski czas". To bardzo ważne szczególnie w tym czasie... tuż przed rozwiązaniem. Przecież za chwilę zniknie Pani w szpitalu, potem obowiązki pielęgnacyjne też zabiorą sporo czasu, dobrze by było, aby sztandarowe punkty dnia przejął Tata (kąpiel, czytanie na dobranoc, plac zabaw, spacery, rowery, przepychanki etc) :) Ważne jest także pokazanie synkowi, jak ogromną rolę odgrywa w rodzinie jako starszy brat! Jestem niemal pewna, że we wrześniu będziemy rozmawiać o zupełnie "innym" chłopcu :) Wszystkiego Najlepszego i samych zmian na korzyść :) Pozdrawiam Serdecznie! A.Żurakowska |
|
|
|
| Podziękowania dla A.Zurakowska za ten post przesyłają: |
AgulaMamula (12-03-09)
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|