|
|||||||
| Komunikaty |
| Psycholog (jak rozmawiać z dzieckiem? jak je zrozumieć?) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Mistrz
|
Moja corka Martynka poszla od 1 wrzesnia do przedszkola. I w sumie od paru dni powstal nam problem chyba ze to ja jestem nadwrazliwa i wymyslam.
Otoz Martynka ostatnio powiedziala nam ze zrobila siusiu w pizamke w przedszkolu (zdziwilam sie bo jak maz ja odbieral to nie dostalismy zwrotu do prania) wiec na nastepny dzien maz zapytal o to. I okazalo sie ze nic takiego nie mialo miejsca. Mala do tej pory moczy sie w nocy (jak jej nie wysadzimy) i moze jej sie pomylilo spanie w domu ze spaniem w przedszkolu. Wczoraj corka powiedziala mi, ze inne dzieci dostaly kokardki zeby mogly sie pochwalic rodzicom a ona nie dostala. Ja pytam dlaczego? A mala mi na to ze pewnie dlatego ze byla niegrzeczna i plakala po przebudzeniu. Wiec tez sie zdziwilam, gdyz Pani przedszkolanka mowi ze Martynka jest b. grzeczna i samodzielna. Faktem jest ze mala placze bo wybudzeniu z drzemki (ten sam problem jest w domu jak sie ja wybudza jak usnie w dzien to placze - najlepiej jak sama sie obudzi). Ponadto przy okazji tej sprawy zapytalam czy ktos jej powiedzial, ze jest niegrzeczna. Martyna odpowiedziala mi ze tak. Pozniej zmienila jednak zdanie ze nie. Wiec juz sama nie wiedzialam co myslec. Maz dzis rano o to zapytal i okazalo sie ze tym razem tez nie bylo tak jak Martyna mowila. Kazde z dzieci dostalo kokarde (wiec w przypadku Martyny nie bylo mowy o zadnej karze, tym bardziej ze nadal jest b. grzeczna). Co mam robic w takiej sytuacji. Czasami nie wiem w co wierzyc. Fakt mala bardzo niechetnie opowiada o tym co sie dzieje w przedszkolu a ja ze wstydem przyznaje ze bardzo wypytuje. |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Ekspert - psycholog
Zarejestrowany: 7-03-2008
Posty: 194
101 podziękowań w 89 postach
|
Witam Mamo Martynki!
No, zmyśla :) Szczególnie dziewczynki tak mają :) I szczególnie te grzeczne :) Dla uspokojenia Pani, powiem tylko, że nie dopatrywałabym się w tym zachowaniu jakiegoś szczególnego problemu na dzisiaj. To jak Pani napisała, dopiero kilka dni. Martynka prawdopodobnie chce zwrócić na siebie uwagę, bo wg niej w jej przedszkolnym życiu zbyt mało się dzieje. Jednak nie należałoby ignorować takiego zachowania, jeśli staje się nagminnym, bo nauczymy małą kłamać. W takim wypadku nie ma to jak konfrontacja :) Jeśli zbyt często będzie startowała w wymyślonymi historiami, że np: wychowawczyni powiedziała jej coś nieprzyjemnego, to można Martynce delikatnie zaproponować: " wiesz córeczko, nie bardzo nam się podoba co Pani powiedziała/zrobiła. Napewno tak powiedziała? Skoro tak, to jutro razem pójdziemy i zapytamy Panią o co chodziło..." Najprawdopodobniej Martynka wycofa się z historii lub jeśli pójdzie w zaparte - przekona się, że nie warto było zmyślać, bo zawstydzi ją zdziwienie nauczycielki. Tak wczytuje się w Pani post... i myślę sobie, że nim jeszcze zdecyduje się Pani na konfrontowanie biegu zdarzeń, to może warto byłoby zaobserwować zachowanie córeczki bez... "wypytywania o przedszkolne życie" :) Może w jej odczuciu nie bardzo ma o czym opowiadać i zmyśla, żeby zadowolić słuchacza? Niestety z efektem odwrotnym do zamierzonego :) Proszę poobserwowac jeszcze małą... Życzę Samych Radości! Pozdrawiam Serdecznie! A.Żurakowska |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) | |
|
Mistrz
|
Cytat:
Pozdrawiam Ania. |
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|