|
|||||||
| Komunikaty |
| Psycholog (jak rozmawiać z dzieckiem? jak je zrozumieć?) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Mistrz
|
Droga Pani Doktor!
Mój problem polega na tym, iż od jakiegoś czasu mój syn (prawie 5 lat) boi się sam przebywać w pomieszczeniu. Nawet do ubikacji trzeba z nim chodzić, bo inaczej zrobi w majtki. Po rozmowie z nim, przyznał, że siostrzeniec męża (Rafał 11 lat) mówił mu coś o duchach i dlatego się boi. Próbowałam tłumaczyć jemu, że nie ma się czego bać, że duchów nie ma ale nic to nie zmienia. Przyznam, że bardzo nakrzyczałam na Rafała i obiecał, że wiecej nie będzie. Jestem w trudnej sytuacji, bo ten starszy przychodzi do Mateusza gdy ja jestem w pracy i nie bardzo wiem co sie dzieje, gdyż teściowie obecnie zajmuja się synem. A i może to będzie też istotne, że moja teściowa też jest bardzo strachliwa, boi się np. przebywać sama w domu jak wie, że ktoś znajomy zmarł i burzy. Proszę o radę, bo widzę, że moje dziecko cierpi a póki co jest zdany na opiekę teściów. |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Ekspert - psycholog
Zarejestrowany: 7-03-2008
Posty: 194
101 podziękowań w 89 postach
|
Witam Droga Mamo!
Nie ulega wątpilwości, że synek został "wyedukowany" w nieodpowiedni dla jego wieku sposób o sprawach, często niezrozumiałych nawet dla dorosłych. Oliwy dolewa bojaźliwość babci... Myślę, że po pierwsze próbowałabym tak organizować życie rodzinne, aby przez jakiś czas zawsze być w obecności synka, gdy tego potrzebuje np.: Kiedy się bawi w swoim pokoju, to przenieść się z prasowaniem czy kawą w zasięg jego wzroku, towarzyszyć mu przy wyjściach do toalety nim sam o to poprosi itp. Wg mnie ta sytuacja nie potrwa długo. Mały nabierze pewności siebie i poczucia bezpieczeństwa, wkrótce zapomni o "strasznych opowieściach". Lęków babci nie da się już zmienić, ale można ją poprosić, aby przy małym nie opowiadała o swoich odczuciach. Co do kuzyna... to oprócz reprymendy jaką mu Pani dała, porozmawiałabym także z jego rodzicami i poprosiła o wsparcie. Proponowałabym jeszcze podarować Matiemu jakąś odpowiednią do "odstraszania strasznych opowieści" kieszonkową maskotkę, która będzie jego opiekunem kiedy Pani nie ma :) Proszę się nie martwić. Takie rzeczy się zdarzają! Szczególnie na wakacjach, starsze kuzynostwo uwielbia wzbudzać w młodszych strach, nie zdając sobie sprawy jakie to niesie konsekwencje. Na szczęście dzieci z tego wyrastają i zapominają o sprawie :) A może zechciałaby Pani zastanowić się nad przedszkolem dla Matiego? Może towarzystwo rówieśników lepiej wpłynie na jego rozwój niż starszy kuzyn? Tak tylko rzucam pod rozwagę :) Wszystkiego Najlepszego! Samych dobrych Duszków :) A.Żurakowska |
|
|
|
| Podziękowania dla A.Zurakowska za ten post przesyłają: |
Iwcia (11-09-08)
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Mistrz
|
Dziękuję Pani Doktor za szybką odpowiedź. Rozważałam przedszkole i bardzo ubolewam, że Mateusz nie chodzi, gdyż w miejscu gdzie mieszkamy przedszkole dopiero się buduje. Jest więc szansa, że najpóźniej w styczniu zostanie otwarte. A do innej miejscowości po prostu nie ma komu go wozić. I niestety Mateusz jest "skazany" na opiekę dziadków.
Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam! |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|