psychologiczne zaparcia - Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl

Wróć   Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > Eksperci > Psycholog
Zarejestruj się Kalendarz Na żywo! Szukaj Dzisiejsze posty Oznacz fora jako przeczytane

Komunikaty

Psycholog (jak rozmawiać z dzieckiem? jak je zrozumieć?)

Joanna Kruszyńska- Buryta Image

Psycholog, socjoterapeutka. Prywatnie mama dwójki dzieci. Mieszka i pracuje w Warszawie.

Ukończyła wydział psychologii UJ w Krakowie i socjoterapii UW w Warszawie. oraz studium terapii rodzin w Krakowie. Obecnie w trakcie szkolenia z psychoterapii CBT.

Od lat współpracuje z niepubliczną szkołą podstawową pomagając i wspierając uczniów, ich rodziców i nauczycieli w pokonywaniu trudności szkolnych, społecznych i emocjonalnych oraz Stowarzyszeniem dla Rodzin na Pradze Północ gdzie konsultuje i prowadzi terapię rodzin i młodzieży w ramach projektów unijnych. Ponadto jako psychoterapeuta oferuje swoją pomoc dzieciom i ich rodzicom w Ośrodku Psychoterapii Mokotów Ośrodkiem Psychoterapii Mokotów , oraz Instytucie IPRO w Międzylesiu

UWAGA Urlop od 20.07 do 20.08

Zamknięty temat
 
LinkBack Narzędzia wątku Wygląd
Stary 09-09-08, 10:04   #1 (permalink)
Pierwsze kroki
 
hadaka's Avatar
 
Lepiej jest umrzeć stojąc niż żyć klęcząc

Zarejestrowany: 29-07-2008
Miejscowość: Lublin
Posty: 218
Nastrój:
44 podziękowań w 40 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika hadaka
Domyślnie psychologiczne zaparcia

Pani Agnieszko
Już raz mi Pani pomogła za co serdecznie dziękuję. Liczę, że i tym razem znajdzie Pani czas aby podpowiedzieć mi co w tej mojej Mai siedzi. Chodzi o chroniczne zaparcia. Pani doktor w przychodni stwierdziła, że to nie jest żadne schorzenie medyczne (chociaż w sumie zrobiła tylko usg jamy brzusznej) ale problem psychiczny. Rzeczywiście widać, że Maja chciałaby zrobić kopę ale powstrzymuje ją z całych sił i towarzyszy temu płacz. Jest na diecie, nie jada żadncy orzechów, kakao ani czekolady. Potrafi nie robić kopy przez tydzień (chyba wszyscy jesteśmy w stanie sobie wyobrazić jak wtedy boli brzuch). Oczywiście dostaje doraźne środki w postaci Lactolosum czy w skrajnych przypadkach olej parafinowy (o czopkach nie ma mowy - nie da sobie zaaplikować) ale to nie jest rozwiązanie na dłuższą metę bo tylko rozleniwi jelita. Kiedyś jak był mała zrobiła strasznie twardą kopę i to ją na pewno bolało, myślę że teraz gdzieś ten strach w niej nadal siedzi, chociaż parę razy już jej się udało z płaczem zrobić kopę do nocnika i był to normalny, luźny wręcz stolec więc bez bólu. Ale te pozytywne doświadczenia, tłumaczenia nic nie pomagają, nie da się przekonać, ze ostatnio nic nie bolało jak się załatwiała. Widzę jak dziecko się męczy, chodzi jęczy, szuka pretekstu do awantur a ja z jednej strony wiem, że cierpi i nie chcę się na nią denerwować a z drugiej strony wiem, że to wszystko siedzi w jej głowie i to jest tylko kwestia przekonania się, że można trzeba tylko chcieć. Teraz Maja chodzi od 01.09. do przedszkola chociaż poczatki były straszne to teraz zaaklimatyzowała się super. Tam zapomina o bolącym brzuszku ale jak wspominała mi jej wychowawczyni, dochodzi do tego że siku też wstrzymuje do ostatniej chwili bo boi się że jak usiądzie na ubikację to "wyleci kopa". Szkoda mi dziecka, nie chcę szprycować jej środkami przeczyszczającymi, proszę o jakąś podpowiedź jak Maję przekonać do normalnego załatwiania się. Co mogę zrobić aby jej pomóc.
Pozdrawiam
Hadaka
__________________
[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

hadaka is offline   Do góry
Stary 10-09-08, 00:13   #2 (permalink)
Ekspert - psycholog
 

Zarejestrowany: 7-03-2008
Posty: 194
101 podziękowań w 89 postach
Domyślnie

Droga Mamo Maji!
Problem, który Pani opisuje dotknął mnie również osobiście i trochę to potrwało, gdy syn pozbył się lęku przed wypróżnianiem, ale... udało się! I dawno juz o tym nie pamięta :)
No, więc nawet jeśli Maja nie robi kupki przez tydzień, to i tak zrobić ją musi, bo innej drogi nie ma i kropka. Najważniejsza dla nas informacja, to ta że pediatra nie stwierdził żadnych nieprawidłowości w układzie trawiennym. Aby ułatwić jej pozbycie się przykrych doświadczeń słusznie stosuje się dietę bogatoresztkową i środki rozluźniające stolec. W diecie koniecznie suszone śliwki i buraczki w każdej postaci! Naprawdę polecam w temacie żywienia poradę u dietetyka!
Co do aspektów psychologicznych... Proponuję nie robić wokół tego tematu odczuwalnego dla córeczki "zamiesznia", bo będzie (lub już to robi) wykorzystywała ten problem do manipulowania Państwem. Ma Pani całkowitą rację, że problem "siedzi w jej głowie", ale to ona musi doświadczyć ulgi jaką przyniesie jej wypróżnienie!
Rozmowy o tym moga ją już męczyć, bo narazie pamięta tylko to przykre doświadczenie, które jest bardzo trwałe, gdyż zwieracze u dzieci są bardzo wrażliwe. Ja z synem czekałam do ostatniej chwili i gdy widziałam, że to już ten moment, zaczyna szukać samotności, by znów wstrzymać i nie ma już odwrotu... Nie mówiąc słowa szybko zabierałam go i sadzałam na sedes. Nawet nie nadążał zorientować się co się dzieje. Biorąc pod uwagę, że wypróżnienia miały miejsce co kilka dni lub tydzień, po kilku razach pomogło.
Można też, kiedy mała będzie w nastroju do gadania, sadzać ją na siusiu i czytać jej książeczki na nocniku czy sedesie. Chodzi o to aby pozbyła się lęku przed samym obcowaniem z toaletą.
Przedszkola proszę się nie obawiać! Maja znajdzie sposób, aby obejść sprawę lub przynieść problem do domu. I dobrze... w domu Pani ma pełną kontrolę :)
Może zdażyć się też tak, że nie wytrzyma i w przedszkolu doświadczy, że nie taki diabeł straszny, co także będzie bardzo dobrym rozwiązaniem :)

Wszelkiej cierpliwości!
Samych Radosnych chwil dla Was!

A.Żurakowska
A.Zurakowska is offline   Do góry
Podziękowania dla A.Zurakowska za ten post przesyłają:
hadaka (10-09-08)
Stary 10-09-08, 09:02   #3 (permalink)
Pierwsze kroki
 
hadaka's Avatar
 
Lepiej jest umrzeć stojąc niż żyć klęcząc

Zarejestrowany: 29-07-2008
Miejscowość: Lublin
Posty: 218
Nastrój:
44 podziękowań w 40 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika hadaka
Domyślnie

Pani Agnieszko
Bardzo Pani dziękuję za tak szybką odpowiedź. Przyznam, że rzeczywiście my mówimy o tym więcej niż Maja. Dziecko ucieka od tematu a to sadzanie na nocniku w ostatniej chwili jest fajnym pomysłem tylko boję się, że to będzie jeden wielki wrzask w momencie próby posadzenia i próba ucieczki za wszelka cenę z nocnika. Ale spróbujemy, śliwki je chętnie i codziennie, buraczki tez często i mam nadzieję, że to pomoże. Dziękuję raz jeszcze.
Pozdrawiam
Hadaka
__________________
[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

hadaka is offline   Do góry
Parenting wspiera:
Nieprzeczytane Dzisiaj, 18:06  
AutoPomocnik
Guest
 
Co robisz?

Posty: n/a
Domyślnie Wątek zamknięty

Przepraszamy, ten wątek został automatycznie zamknięty po upływie regulaminowych 270 dni od jego założenia.
  Do góry
Zamknięty temat

  Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > Eksperci > Psycholog

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks are Wył.
Pingbacks are Wł.
Refbacks are Wł.



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 18:06.