Zlobek - Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl

Wróć   Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > Eksperci > Psycholog
Zarejestruj się Kalendarz Na żywo! Szukaj Dzisiejsze posty Oznacz fora jako przeczytane

Komunikaty

Psycholog (jak rozmawiać z dzieckiem? jak je zrozumieć?)

Joanna Kruszyńska- Buryta Image

Psycholog, socjoterapeutka. Prywatnie mama dwójki dzieci. Mieszka i pracuje w Warszawie.

Ukończyła wydział psychologii UJ w Krakowie i socjoterapii UW w Warszawie. oraz studium terapii rodzin w Krakowie. Obecnie w trakcie szkolenia z psychoterapii CBT.

Od lat współpracuje z niepubliczną szkołą podstawową pomagając i wspierając uczniów, ich rodziców i nauczycieli w pokonywaniu trudności szkolnych, społecznych i emocjonalnych oraz Stowarzyszeniem dla Rodzin na Pradze Północ gdzie konsultuje i prowadzi terapię rodzin i młodzieży w ramach projektów unijnych. Ponadto jako psychoterapeuta oferuje swoją pomoc dzieciom i ich rodzicom w Ośrodku Psychoterapii Mokotów Ośrodkiem Psychoterapii Mokotów , oraz Instytucie IPRO w Międzylesiu

UWAGA Urlop od 20.07 do 20.08

Zamknięty temat
 
LinkBack Narzędzia wątku Wygląd
Stary 21-04-08, 15:57   #1 (permalink)
Mistrz
 
martusia's Avatar
 
moje kochane chlopaki :-)

Zarejestrowany: 6-11-2007
Miejscowość: Dublin / Poznań
Posty: 5 379
Nastrój:
1 467 podziękowań w 1 136 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika martusia
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do martusia
Domyślnie Zlobek

Witam.
Jakis miesiac temu oddalam mojego 6 miesiecznego synka Bartka do zlobka. Ciagle nie potrafie sobie z tym poradzic. Strasznie mi ciezko. Dodam ze nadal karmie dziecko piersia i dzieki temu ze zlobek jest blisko mojego miejsca pracy moge raz dziennie isc je nakarmic. Zawsze gdy po karmieniu odchodze Bartus placze. Zastanawiam sie czy nie byloby lepiej nie karmic go bo gdy przychodze to on sobie o mnie przypomina i jest mu ciezej... i mnie rowniez. Poza tym to caly czas mam wyrzuty sumienia ze nie jestem z Bartkiem w domu. Jest mi naprawde ciezko :Smutny:
Marta
__________________
Bartuś, Mati i Martusia :-)

martusia is offline   Do góry
Stary 21-04-08, 23:34   #2 (permalink)
Ekspert - psycholog
 

Zarejestrowany: 7-03-2008
Posty: 194
101 podziękowań w 89 postach
Domyślnie

Witaj Mamo Bartusia!
Oj, rozumiem Wasz ból i rozsterkę...
Proszę jednak spojrzeć na tę sytuację z ciut innej strony. Nie każda Mama przymuszona sytuacją oddania maluszka do żłobka, ma luksus utrzymania karmienia piersią :)
Wiem, że choć kosztuje Was oboje to wiele emocji, jednak jest to najlepsze co możesz droga
Mamo Martuniu dać Bartkowi w tym momencie! Te skradzione 30 minut czułości i bliskości jest wielkim darem :) Trudno oczekiwać od takiego malca, że bez bólu zaakceptuje sytuację pozostawania w obcym środowisku. Dałabym mu jeszcze z miesiąc, aby nabrał pewności i przyzwyczajenia, co do Pani powrotów. Komfortowym (wydaje mi się) rozwiązaniem, byłoby gdyby po karmieniu mógł zasnąć przy Pani. Wówczas nie przeżywalibyście tak bardzo rozłąki, jednak nie wiem jakie zwyczaje i rytm dnia panują w Waszym żłobku.
Wiem, że opiekunkom łatwiej byłoby nie wybijać Bartusia z rytmu i przerwać odwiedziny... Sama jednak jestem mamą i wiem, jak trudno jest zrezygnować z karmienia. Dla prawidłowego rozwoju emocjanlnego rok, to optymalne rozwiązanie.
Radzę tak, jakbym sobie poradziła: Powalczcie jeszcze kilka tygodni i wytrzymajcie! Z każdym tygodniem Bartuś będzie bardziej oswojony z sytuacją. Problemem tylko są długie weekendy, gdy dzieciątko traci rytm... i powrót do żłobka jest trudny, ale na to już wpływu nie mamy. Możemy wówczas jedynie wynagrodzić czas rozłąki spędzając rodzinnie czas :)
A wyrzutów sumienia proszę się pozbyć!!! To nie Pani wina, że taki mamy system i nie dane jest nam w pełni cieszyć się macierzyństwem!
Proponuję także bawić sie z synkiem w różnego typu zabawy "chowanego" np: zakrywać twarz chusteczką "nie ma Mamy! a kuku, jest!", chować grzechotkę za siebie itp. Takie zachowania uczą maluszka, że ktoś/coś znika i powraca. No i koniecznie "papa" :)
Wytrałości i cierpliwości Kochani! chociaż 3-4 tygodnie... zawsze zdążycie zrezygnować i proszę pamiętać (!) od tego też świat się nie zawali :)
Pozdrawiam serdecznie i koniecznie odezwijcie sie jak sobie poradziliście!
A.Żurakowska
A.Zurakowska is offline   Do góry
Podziękowania dla A.Zurakowska za ten post przesyłają:
martusia (22-04-08)
Stary 22-04-08, 10:28   #3 (permalink)
Mistrz
 
martusia's Avatar
 
moje kochane chlopaki :-)

Zarejestrowany: 6-11-2007
Miejscowość: Dublin / Poznań
Posty: 5 379
Nastrój:
1 467 podziękowań w 1 136 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika martusia
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do martusia
Domyślnie

Witam,
Bardzo dziekuje za odpowiedz. Na pewno dam znac jak sobie radzimy za jakis czas. Chcialabym karmic do ok roku ale nie wiem czy mi sie to uda gdyz pracodawca juz troszke "krzywo" na to patrzy. Tu w irlandii malo kto karmi piersia i takowy sposob karmienia jest "niemodny" a kobiety karmiace sa "nie nowoczesne".
Pozdrawiam
Marta
__________________
Bartuś, Mati i Martusia :-)

martusia is offline   Do góry
Parenting wspiera:
Nieprzeczytane Dzisiaj, 18:04  
AutoPomocnik
Guest
 
Co robisz?

Posty: n/a
Domyślnie Wątek zamknięty

Przepraszamy, ten wątek został automatycznie zamknięty po upływie regulaminowych 270 dni od jego założenia.
  Do góry
Zamknięty temat

  Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > Eksperci > Psycholog

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks are Wył.
Pingbacks are Wł.
Refbacks are Wł.



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 18:04.