|
|||||||
| Komunikaty |
| Psycholog (jak rozmawiać z dzieckiem? jak je zrozumieć?) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Sprinter
jeszcze 15 st. więcej i będę żyć :-)
Zarejestrowany: 10-11-2007
Miejscowość: Warszawa
Posty: 3 022
Nastrój:
236 podziękowań w 207 postach
|
Witam Pani Agnieszko. Dzisiaj właśnie dopadły mnie wątpliwości w kwestii stosowanego przez nas systemu kar i nagród dla Małgośki. Otóż w skrócie wygląda to tak: mamy przyklejoną na ścianie kartkę wielkości A3 podzieloną na tygodnie, a tygodnie na dni. Każdego dnia wieczorem przyklejamy kółeczko zielone lub czerwone – w zależności od tego czy Gośka była grzeczna czy nie. Są równie możliwe opcje pół i ćwierć kółka. Przed przyklejeniem kółka rozmawiamy z Gosią dlaczego dzisiaj „punktacja” wygląda tak a nie inaczej i staramy się wydobyć od niej informacje czy jest świadoma co zrobiła źle. O dziwo, w większości przypadków córa doskonale zdaje sobie sprawę co było nie tak danego dnia. Na koniec tygodnia robimy podsumowanie i jeśli na kartce nie pojawiły więcej niż dwa czerwone kółka to w niedzielę jest nagroda tygodniowa (wyjście na lody, basen z kulkami itp.). Jeśli „wykroczeń” jest więcej – nagrody nie ma. Męczy mnie natomiast inna sprawa. W ciągu każdego dnia potrafią zdarzyć się wpadki, które karane są osobno. Np. za rzucanie się na ziemię i histeryzowanie bez powodu nie kupujemy żeli, albo za odmowę umycia zębów nie czytam bajki przed drzemką popołudniową. Moje pytanie jest następujące: czy system kar i nagród który stosujemy jest spójny i czy nie wprowadza zamętu w głowie małego człowieka? Czy tych kar nie jest za dużo? Co jest lepsze nagradzanie i karanie doraźne czy oddalone w czasie przyklejanie kółek? Z góry dziękuję za odpowiedź.
|
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Ekspert - psycholog
Zarejestrowany: 7-03-2008
Posty: 194
101 podziękowań w 89 postach
|
Witam Panią Mamo Małgosi!
Myślę, że nie ma Pani powodu do obaw! Świetnie Państwo sobie radzą :) system jest jasny i spójny. Nieczęsto zdarza się, że rodzice zaczynają tak wcześnie pracować w takim systemie. Córeczka napewno doskonale rozróżnia generalne podsumowanie dnia i tygodnia, a kary natychmiastowe i sytuacyjne. Jestem doprawdy pod wrażeniem! Stosowanie kółeczek o różnym kolorze i podziale, a potem podliczanie... to prawdziwe wyzwanie dla trzylatka! Możecie się spodziewać, iż taka praca z Małgosią zaprocentuje jej błyskawicznym rozwojem myślenia abstrakcyjnego, doskonałą koncentracją i spostrzegawczością. Co do stosowania kar doraźnie czy oddalone w czasie, to nawiązuje do tego co wyżej. Podsumowanie jest raczej uzyskaniem dodatkowego bonusu lub pozbawia przyjemności na którą się nie zasłużyło. Co innego karanie za niewłaściwe zachowanie tu i teraz... Osobiście co do zachowań, o których dzieci nie są pewne, że są niewłaściwe upominam dwa razy, a za trzecim daję karę. Przy zachowaniach nagannych, zagrażających i niebezpiecznych karę daję i stosuję natychmiast, lub jeśli to niemożliwe w czasie o którym informuje np: "Wiedziałeś, że to niebezpieczne. Nie wolno wyrywać rączki przechodząc przez ulicę. Masz karę. Po powrocie do domu pójdziesz do swojego pokoju i poczekasz na rozmowę. Zastanowimy się z tatą nad karą". Pyta Pani czy nie za dużo tych kar... Tego nie wiem. Myślę, że bardzo Pani czuwa nad "sytuacją" i przejmuje się swoja rolą jako Mamy :) Jednak, zawsze najlepiej poszukać swego "odbicia" w oczach najbliższej rodziny, czy b. bliskich przyjaciół. To oni pierwsi zobaczą, że nad czymś tracimy kontrolę i popadamy w skrajności. W wychowaniu dziecka prócz całej nabytej wiedzy i kształtowania charakteru wg różnych modeli wychowawczych, przede wszystkim powinniśmy bazować na działaniu intuicyjnym oraz Miłości. Poprzez system nagradzania i karania, chcemy ukształtować zdrowego człowieka, który czuje się kochany i wyrasta w poczuciu bezpieczeństwa. Bo...przecież nie chcemy stworzyć w domu koszar i sfrustrowanego żołnierza... We wszystkim potrzebny jest umiar :) Powodzenia Kochani! Serdeczności dla Was! A.Żurakowska |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Sprinter
jeszcze 15 st. więcej i będę żyć :-)
Zarejestrowany: 10-11-2007
Miejscowość: Warszawa
Posty: 3 022
Nastrój:
236 podziękowań w 207 postach
|
Pani Agnieszko serdecznie dziękuję za odpowiedź. System wprowadziliśmy ponieważ Gośka ma dość wybuchowy temperament i odnoszę wrażenie, że chce dominować. Niemniej jednak staramy się trzymać jasno wytyczonych reguł i mamy nadzieję, że uda nam się to w przyszłości.
Korzystając z tematu chciałam się trochę "pochwalić" i zamieścić nasz wzór tablicy motywacyjnej (jesli moderatorzy nie mają oczywiście nic przeciwko). Może komuś się przyda. Pozdrawiam Katarzyna |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Ekspert - psycholog
Zarejestrowany: 7-03-2008
Posty: 194
101 podziękowań w 89 postach
|
No, proszę! Profesjonalna tablica motywacyjna na wysokim poziomie! :)
Wspaniale! Spotkałam się z uśmiechami i smutaskami, naklejaniem serduszek, kwiatków, czarnych kropek, a tu trzylatka radzi sobie z kółeczkami w dodatku czasem w wersji ułamkowej!!?? Na lekcjach matmy w klasie czwartej, będzie się nudziła jak mopsik hahahaha... Na poważnie, to stymulacja intelektualna jest bardzo ważna i potrzebna, jednak największą korzyść przyniesie Wam z tego codzienny rytuał wspólnej rozmowy, który bardzo wzmacnia Wasze więzi rodzinne, a także nauka wyciągania wniosków i samooceny. Trzymajcie tak dalej :) Uściski! A.Żurakowska |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|