|
|||||||
| Komunikaty |
| Psycholog (jak rozmawiać z dzieckiem? jak je zrozumieć?) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Mistrz
|
Witam Pani Agnieszko!
Kiedy uporałam się z jednym problemem pojawił się drugi. Nie wiem z czym to powiązać. Być może z przebytą ostatnio chorobą i trzydniowym pobytem w szpitalu. Moje dziecko zaczęło krzyczeć, bić nas i pokazywać język. Kiedy coś mu się nie podoba zaczyna wrzeszczeć na całe mieszkanie. Jak zaczynam podejmować próby uspokojenia, bądź nawiazania kontaktu on nie reaguje, tylko krzyczy jak opętany. Nie wspomnę o pokazywaniu języka kiedy coś nie idzie po jego mysli lub biciu nas. Co robić?
__________________
|
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Mistrz
|
acha no i to potworne trzaskanie drzwiami!!!! przy 50 razie mam dość
![]()
__________________
|
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Ekspert - psycholog
Zarejestrowany: 7-03-2008
Posty: 194
101 podziękowań w 89 postach
|
Witaj Mamo Aniu!
To typowy syndrom poszpitalny, któremu jednak przy całej Miłości i współczuciu ulec nie należy... Dla dziecka nawet krótki pobyt w szpitalu z mamą jest dużym przeżyciem i od indywidualnej wrażliwości malca zależy jak sobie z tym poradzi. Myślę, że przy normalnym postępowaniu po o.k. dwóch tygodniach sytuacja powinna sie uspokoić. Napewno (!) ukarałabym trzaskanie drzwiami, bicie i krzyki. Raz stanowczo, zasadniczo i (ważne!) razem z Tatą. Bez wsparcia Droga Mamo będzie Ci ciężko. Miki musi poczuć się zdominowany. Dobrze jest tłumacząc silnie przytrzymać dziecko za ramionka i mieć kontakt wzrokowy. Wtedy podświadomie czuje naszą siłę. Można także sróbować "odizolowania" go od wspólnych zajęć - "Przepraszam Miki, nie chcemy się z Tobą bawić, bo nas bijesz!". Musi odczuć konsekwencje swego zachowania... oj, powodzenia Kochani! Uściski dla całej Rodzinki! :) A.Żurakowska |
|
|
|
| Podziękowania dla A.Zurakowska za ten post przesyłają: |
Anulka (10-04-08)
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Mistrz
|
Dziękuję za odpowiedź.
dodam tylko, że kiedy wpada Miki w szał to nic nie dociera do niego. Nawet jesli go trzymam i staram się nawiązać kontakt wzrokowy to nie reaguje...jedyne na co go stać to głośne "aaaaaaaaa" co kilka sekund. jakie kary można stosować u 3 letniego dziecka. Zakaz oglądania bajek, czy odsuwanie go od "pomocy" w obowiązkach domowych na niego nie działa.
__________________
|
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Ekspert - psycholog
Zarejestrowany: 7-03-2008
Posty: 194
101 podziękowań w 89 postach
|
Droga Mamo Aniu!
Wiem, że jest już Pani bardzo zmęczona tą sytuacją i bardzo współczuję... Pewnie już gdzieś pisałam, że tłumaczenie i przytrzymywanie nie daje efektu w momencie pobudzenia emocjonalnego. W takim momencie wg mnie, najlepiej pozostawić Mikiego samego w pokoju dziecięcym na kilka chwil, aż sam się uspokoi i poszuka Pani bliskości. Tłumaczymy wtedy, gdy emocje już opadną i sytuacja się uspokoi. Tak jak Pani zauważyła, w napadzie szału nic nie dociera, a jedynie potęguje histerię. Kary mogą być drobne, ale odczuwalne np: brak deseru, lub słodyczy, zabranie części zabawek (ale nie ulubionej przytulanki!) i zawsze z komunikatem "oddam Ci klocki, gdy będziesz dla nas grzeczny". Po jakimś czasie, aby uprzedzić dopytywanie się o rzeczy można spytać "czy już mogę oddać Ci zabawki? będziesz już grzeczny?". Nie tyle odsuwanie od wspólnych zajęć, co odsuwanie od wspólnej zabawy może okazać się bardziej przykrym i skuteczniejszym doświadczeniem. Kara musi być przykra, mało "opłacalna" z punktu widzenia dziecka i znośna dla rodziców :) Nie wiem czy wniosłam coś nowego, ale mam taką nadzieję. Pocieszyć mogę tylko, że ten okres napewno minie... czasem nic nie można poradzić i warto przeczekać niż robić cokolwiek na siłę. Ściskam mocno! A.Żurakowska |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|