placz, placz i placz - Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl

Wróć   Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > Eksperci > Psycholog
Zarejestruj się Kalendarz Na żywo! Szukaj Dzisiejsze posty Oznacz fora jako przeczytane

Komunikaty

Psycholog (jak rozmawiać z dzieckiem? jak je zrozumieć?)

Joanna Kruszyńska- Buryta Image

Psycholog, socjoterapeutka. Prywatnie mama dwójki dzieci. Mieszka i pracuje w Warszawie.

Ukończyła wydział psychologii UJ w Krakowie i socjoterapii UW w Warszawie. oraz studium terapii rodzin w Krakowie. Obecnie w trakcie szkolenia z psychoterapii CBT.

Od lat współpracuje z niepubliczną szkołą podstawową pomagając i wspierając uczniów, ich rodziców i nauczycieli w pokonywaniu trudności szkolnych, społecznych i emocjonalnych oraz Stowarzyszeniem dla Rodzin na Pradze Północ gdzie konsultuje i prowadzi terapię rodzin i młodzieży w ramach projektów unijnych. Ponadto jako psychoterapeuta oferuje swoją pomoc dzieciom i ich rodzicom w Ośrodku Psychoterapii Mokotów Ośrodkiem Psychoterapii Mokotów , oraz Instytucie IPRO w Międzylesiu

UWAGA Urlop od 20.07 do 20.08

Zamknięty temat
 
LinkBack Narzędzia wątku Wygląd
Stary 07-04-08, 11:39   #1 (permalink)
Mistrz
 

Zarejestrowany: 7-11-2007
Miejscowość: Warszawa
Posty: 6 017
4 163 podziękowań w 2 517 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika Agnieszka31
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do Agnieszka31
Domyślnie placz, placz i placz

witam, mam jedno pytanie, maja corka stala sie bardzo placzliwa, strachliwa, nie moge jej nawet na sekunde zostawic sama a jak widzi inna osobe, nawet taka z ktora wczesniej mogla "konie krasc", od razu jest placz. Domyslam sie ze pewnie pomysli sobie Pani ze to moja wina poniewaz tak wychowalam Ale, zdaje sobie sprawe z bledow jakie popelnilam i prosze o pomoc jak naprawic to co zepsulam.
Sewrdecznie pozdrawiam
Agnieszka
__________________
Agnieszka31 is offline   Do góry
Stary 07-04-08, 12:20   #2 (permalink)
Mistrz
 

Zarejestrowany: 7-11-2007
Miejscowość: Warszawa
Posty: 6 017
4 163 podziękowań w 2 517 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika Agnieszka31
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do Agnieszka31
Domyślnie

Pani Agnieszko
jedna z milych kolezanek na forum wkeila artykul na ten temat wiec nie smie juz Pani fatygowac z odpisywaniem, tym bardziej ze zdaje sobie sprawe ze jest Pani bardzo zajeta.
jeszcze raz pozdrawiam
Agnieszka
__________________
Agnieszka31 is offline   Do góry
Stary 07-04-08, 23:52   #3 (permalink)
Ekspert - psycholog
 

Zarejestrowany: 7-03-2008
Posty: 194
101 podziękowań w 89 postach
Domyślnie

Ależ jednak... Pozwolę sobie jednak napisać słów kilka pomimo zajętości :)
Droga, Miła Mamo Alicji!
Bardzo zmartwiła mnie Pani ostra samokrytyka... Czytając Pani post nawet mi do głowy nie przyszło, że płaczliwość Ali jest z Pani winą! A kto z nas nie popełnia błędów wychowawczych?!
RODZICAMI UCZYMY SIĘ BYĆ PRZEZ CAŁE ŻYCIE!!!
Nie ma gotowej recepty jak być dobrym rodzicem. Są tylko zasadnicze wytyczne, dobre rady i doświadczenia innych, z których nawet jeśli korzystamy, to i tak musimy się nieźle natrudzić, by je dostosowywać do swojej sytuacji. Dobrze jest szukać wielu rozwiązań i słuchać różnych podpowiedzi, aby wypośrodkować i wybrać opcję najbliższą swojemu modelowi wychowania.
Niczego Pani nie zapsuła!
Po prostu córeczka wchodzi już w nowy etap życia, gdzie pozwala sobie "wybierać towarzystwo" :)
Najmilsza jest jej zapewne bliskość Mamy, bo najwięcej czasu spędzacie razem. To nie jest tak, że tylko Ala ma problem z pozostaniem pod opieką innej osoby. Przypuszczam, że Pani również jak każdej z nas- matek, trudno jest rozstać się z malutką chociaż na godzinę... Tym bardziej, że widzi Pani ją we łzach tonącą. Na razie Ala nie zna innej formy protestu. Nie może uciec, ani zawołać nie chcę!
No, tak, ale życie jest życiem i czasem trzeba coś załatwić, wyjść na dłużej, a nwet na kolację z mężem (!) i... dodatkowo z tego co widzę szykuje Wam się wyjazd :)
Popracowałabym delikatnie nad Alą. Jeśli potrafi zabawić się mobilem, gryzakami itp... proponowałabym pocichutku wycofać się z pokoju, tak aby nie zauważyła i obserwować ją z daleka. Za każdym razem czas po którym zorientuje się, że Pani nie ma w pobliżu powinien sie wydłużać. Po drugie, jeśli ma Pani osoby, które tak jak Pani napisała, Ala zna i dobrze się czuła w ich towarzystwie, to pomimo łez powinna Pani ją pozostawić pod opieką (za każdym razem wydłużając czas). Łzy nie zaszkodzą, po kilkunastu minutach zabawiania i przytulania przez babcię, ciocię czy nianię, zobaczy, że czekanie na Mamę też może być fajne.
i... głowa do góry! każda z nas to przerabiała :) ( to już tak całkiem prywatnie ;) )
Pozdowienia i uściski!
A.Żurakowska
A.Zurakowska is offline   Do góry
Parenting wspiera:
Stary 08-04-08, 12:55   #4 (permalink)
Mistrz
 

Zarejestrowany: 7-11-2007
Miejscowość: Warszawa
Posty: 6 017
4 163 podziękowań w 2 517 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika Agnieszka31
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do Agnieszka31
Domyślnie

Pani Agnieszko,
bardzo dziekuje za odpowiedz pomimo zajetosci!!!!
__________________
Agnieszka31 is offline   Do góry
Stary 08-04-08, 15:10   #5 (permalink)
Biegacz
 
antalis's Avatar
 
Nadzieja ...

Zarejestrowany: 29-11-2007
Posty: 1 315
Nastrój:
124 podziękowań w 109 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika antalis
Domyślnie

To ja moze sie podepne pod temacik:
Gdzies w TV słyszałam ze dziecko ok 8 miesiaca zycia ma taka "faze" ze mama i nikt wiecej i wtedy nie chce odstepowac jej na krok a na widok innych płacze.

Czy jest cos takiego ?
__________________
Szczęsliwa mama
antalis is offline   Do góry
Stary 08-04-08, 23:50   #6 (permalink)
Ekspert - psycholog
 

Zarejestrowany: 7-03-2008
Posty: 194
101 podziękowań w 89 postach
Domyślnie

Witam Mamę Kacperka!
Dobrze Pani usłyszała. Maluch zaczyna orientować się w sytuacji i dokonywać wyborów, a że ma ograniczone jeszcze możliwości w komunikacji, często reaguje płaczem na pozostawanie pod opieka osób innych niż Mama. Jednak nie można generalizować. Nie wszystkie dzieci w widoczny i odczuwalny sposób przechodza taki etep. Zdarzają się i takie "cygańskie", które nie przechodzą go wcale :)
Dlatego też jednym z pierwszych gestów jest uczenie malucha robienia wszystkim odchodzącym "papa".
Jest to sygnał, że jeśli Mama robi "papa" i "znika", to za jakiś czas sie znowu pojawi. Symbole i rytuały są ważne. Dają maluchowi poczucie bezpieczeństwa.
Pewnie bez łez się nie obędzie, bo kto z nas lubi rozstania z ukochaną osobą? :)
Trzeba przeżyć i nauczyć maluszka, że podczas naszej nieobecności nic złego się nie dzieje.
Zabawa w chowanie za siebie grzechotki ( "nie mam, nie ma! a kukuku! tu jest!") jest także dobrym sposobem nauki powracania :) Polecam. Dużo radości, a zarazem nauka poprzez doświadczenie.
Pozdrowienia Serdeczne!
A.Żurakowska
A.Zurakowska is offline   Do góry
Nieprzeczytane Dzisiaj, 18:00  
AutoPomocnik
Guest
 
Co robisz?

Posty: n/a
Domyślnie Wątek zamknięty

Przepraszamy, ten wątek został automatycznie zamknięty po upływie regulaminowych 270 dni od jego założenia.
  Do góry
Zamknięty temat

  Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > Eksperci > Psycholog

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks are Wył.
Pingbacks are Wł.
Refbacks are Wł.



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 18:00.