|
|||||||
| Komunikaty |
| Psycholog (jak rozmawiać z dzieckiem? jak je zrozumieć?) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
witam,
niepokoje sie od pewnego czasu ( z reszta przedszkolanki tez) poniewaz moja corka marysia zamyka sie w szafie i ubikacji. rozwijajac temat marysia ma 3 i pol roku od marca tego roku chodzi do przedszkola mieszkamy w holandii tutaj "obowiazek" nauki jest od 2 roku zycia puscilismy ja chociaz nie musielismy ze wzgledu na nauke jezyka im dziecko mlodsze tym szybciej sie uczy na poczatku byla przeszczesliwa chodzila z checiom nei moglam jej naprosic sie zeby poszla ze mna do domu potem przyszly wakacje (u nas trwaja miesiac- sierpien )tesknila za szkola w koncu nadszedl ten dzien i znow zaczela sie szkola pierwszy dzien bylo ok ale juz na nastepny dostalam informacje ze marysia zamknela sie w ubikacji i nie chciala otworzyc w koncu pani otworzyla je jakos srubokretem czy czyms potem znow zamknela sie w szafie na nastepny dzien i to w klasie i dzis znow to zrobila panie zaczynma sie neipokoic i ostrzegla mnie ze zaczna sie obserwacje jak tak dalej bedzie sie dzialo martwie sie bo weczesniej tak nei robila nie wiem czy za malo uwagi jej poswiecam czy uwaza sie zagrozona przez mlodsza siostre (vivian 1,5 roku) przedszkolanka mowila ze moze to byc forma zabawy ale nei wydaje mi sie bo w domu tez sie zamykala w ubikacji jak sie bala jak posikala sie w majtki teraz zamyka sie z siostra w lazience jak sie myja w wanience wystarczy ze odwroce na chwile wzrok wtedy polewa vivian woda a ona tego nie lubi i placze nei wiem co robic i co by moglo jeszcze pomoc nie chce ze mna rozmawiac pytalam czy sie boji czy moze w ten sposob chce sie bawic ale strzela wtedy fochy i sie odwraca nei wiem jak do niej dotrezc prosze o pomoc z pozdrowieniami malwi |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Ekspert - psycholog
Zarejestrowany: 20-05-2010
Posty: 217
60 podziękowań w 55 postach
|
Droga Mamo,
domyślam się jak bardzo może się Pani niepokoić zachowaniami córeczki. Odczytuję z Pani postu, że próbuje Pani zrozumieć i odnaleźć przyczynę takiego zachowania. Co jest bardzo trudne i nawet niemożliwe, bo interpretacji zachowania Marysi może być tysiące i każda błędna. Natomiast warto się skupić na skutkach, na tym co osiąga Marysia w wyniku takiego zachowania...albo jaką potrzebę próbuje w ten sposób zaspokoić? Czy to jest potrzeba bycia zauważoną? czy może potrzeba zabawy? czy to jest potrzeba wyjątkowości/indywidualności? czy potrzeba bezpieczeństwa? potrzeba docenienia? potrzeba bycia w kontakcie? czy może potrzeba wspólnoty? a może jeszcze jakaś inna potrzeba? W zależności od niezaspokojonej potrzeby mogą Państwo w domu i przedszkolu próbować znaleźć inne strategie na zaspokojenie tych potrzeb. Jeżeli Marysia potrzebuje więcej czasu i uwagi w domu i przedszkolu, to proszę jej to dać. Zachęcam do częstych, indywidualnych zabaw z dzieckiem- turlanie się po dywanie, gilgotki, głaskanie, mocowanie się, wiele przytulanek plus zabawy kreatywne- zabawy w dom, gotowanie, bal i sklep. W czasie zabawy dziecko jest liderem i przewodzi a Pani tylko zapewnia jej, sobie i przedmiotom bezpieczeństwo. Dlatego w zabawie mała może krzyczeć, piszczeć ale już nie bić, gryźć czy rzucać zabawkami. Świetne są farby do malowania palcami, wydzieranki, konstrukcje itp. Jeżeli Marysia potrzebuje więcej ciekawych zabaw, to niech przedszkolanki zwrócą większa uwagę na grupę i dostarczą im więcej ciekawych doświadczeń. Zastanawiam się, dlaczego w przedszkolu mają zamki w drzwiach? może warto je usunąć? zamykanie się i potem całe zamieszanie wokół tego to przecież też świetna zabawa. Panie okazują dużo emocji, martwią się, rozmawiają przez drzwi...albo potem złoszczą....Dlatego warto też nie wzmacniać tych zachowań, tj. nie reagować, tylko w ciszy otworzyć śrubokrętem zamek i powiedzieć, że przykro im, że tak Marysia zrobiła, że one nie lubią takich zachowań i chcą by Marysia nie używała zamka. I jeżeli jeszcze raz tak zrobi to np. do końca dnia będzie korzystała z toalety w obecności pani przedszkolanki, przy uchylonych drzwiach.(jeżeli dopuszcza to prawo w przedszkolu i możliwości lokalowe, tj. przy zachowaniu intymności dziecka) Rozmawiając z Marysią o tym co danego dnia zrobiła w przedszkolu lepiej skupić sie na skutkach i konsekwencjach niz na tym dlaczego to zrobiła. Dziecko w tym wieku, rozumie juz konsekwencje ale nie intencje swoich działań. Można wyrazić swoje niezadowolenie ale przy tym dać również dużo empatii i miłości. Może dziewczynka pewnego dnia będąc wysłuchana opowie czego wtedy potrzebowała i może znajdzie inne strategie na realizacje tej potrzeby? pozdrawiam Joanna B. |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|