|
|||||||
| Komunikaty |
| Psycholog (jak rozmawiać z dzieckiem? jak je zrozumieć?) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
miałam z dzieckiem wypadek samochodowy - wyglądał on tragicznie - koziołkowanie dachowanie i upadek auta na stronę kierowcy - dziecko siedziało obok mnie w foteliku. Na szczęście nie doznaliśmy większych obrażeń, ale niestety psychika moja i synka daje o sobie znać. O siebie się nie martwię. Synek natomiast od momentu ruszenia samochodu w drogę wpada w histerię, krzyczy: wypadek!!, chce wysiadać z auta. Od chwilii wypadku zachowywał się "normalnie" nie było żadnych oznak stresu w jego zachowaniu dopiero po kilku dniach zaczął wspominać wypadek - auta na obrazku kojarzą my się z wypadkiem, pamięta w których butach jechałam ja i on kiedy zdarzyło się to nieszczęście. Synek jest bardzo radosnym i spokojnym dzieckiem, ale po jego zachowaniu wnoszę, żę wypadek samochodowy bardzo wpłynął na jego psychikę. Proszę o poradę co mam zrobić? czy iść z dzieckiem do psychologa? ale jakiego?
pozdrawiam |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Ekspert - psycholog
Zarejestrowany: 20-05-2010
Posty: 217
60 podziękowań w 55 postach
|
Droga Mamo,
z Pani opisu wnioskuję, że Pani synek przeżywa coś rodzaju stresu pourazowego w skrócie PTSD. Z reguły tak małe dzieci radzą sobie z traumatycznym doświadczeniem lepiej niż starsze jeżeli mają stałą i czuła opiekę najbliższych i mogą to przeżyć w formie zabawy. Warto więc pozwolić mu bawić się tak jak chce i tylko nazywać jego uczucia i potrzeby. Jadąc samochodem można do dziecka mówić:" Płaczesz kochanie, bo boisz się, że coś się może złego stać? A chciałbyś czuć się bezpiecznie? Mama jest przy Tobie i ja tez chcę byśmy byli bezpieczni i dojechali na miejsce. Chciałbyś wysiąść bo boisz się, że samochód się przewróci? Kochanie, mnie też bardzo zalezy na tym bysmy bezpiecznie dojechali do domu." Dzieci czasami współpracują z niezwerbalizowanymi i nieujawnianymi uczuciami i przeżyciami rodziców. Tak może też być w tej sytuacji. Pani synek może czuć Pani niepokój i zdenerwowanie i dlatego reagować płaczem. Jeżeli tak jest, to warto aby Pani skorzystała z pomocy psychologa i w ten sposób pomogła pośrednio synkowi. Pani synek jest bardzo malutki i jeżeli zdecyduje sie Pani zasięgnąć porady psychologa to tylko u psychologa, który zajmuje sie tak małymi dziećmi i który ma doświadczenie w PTSD u małych dzieci. serdecznie pozdrawiam Joanna B. |
|
|
|
| Podziękowania dla J.Kruszyńska-Buryta za ten post przesyłają: |
meren_ree (27-07-11)
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Dziękuję za odpowiedź. Staramy się z mężem jeździć częściej z synem autem. Jego histeria jest mniejsza, jednak widzę, że jazda samochodem jest dla Szymona ogromnym stresem, żąda on ode mnie abym siedziała obok niego i trzymała go za rękę całą drogę. Powiem szczerze, że ja również przeżywam ten wypadek, raczej staram się nie prowadzić auta sama, podczas jazdy strofuję męża, aby nie jechał szybko a w przypadku nagłego zahamowania wpadam w popłoch i czuję jak cała drżę i łzy cisną mi się do oczu. Wypadek miał miejsce 25 czerwca więc nie tak dwano i zdaję sobie sprawę z tego, że "czas leczy rany", jednak mam wrażenie, że inaczej postrzegam jazdę samochodem, widzę niebiezpieczeństwa czyhające na drodze, kierowców wykonujących niebezpieczne manewry. Ogólnie rzecz biorąc dla całej naszej czwórki jazda autem to stres.
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|