|
|||||||
| Komunikaty |
| Psycholog (jak rozmawiać z dzieckiem? jak je zrozumieć?) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Osesek
Pełnoetatowa mama
Zarejestrowany: 28-02-2011
Posty: 7
Nastrój:
1 podziękowanie w 1 poście
|
witam Panią
Mam problem z synkiem 2 lata i 4 miesiące. Do tej pory był bardzo uprzejmym, spokojnym dzieckiem uwielbiał książeczki, od ok miesiąca przechodzi tzw bunt dwulatka, najgorsze jest to ze codziennie rano i po drzemce budzi sie z krzykiem , placzem i gdy spokojnie do niego mowie by przyszedl do mnie to krzyczy ze "nie ", "nie dotykaj lozeczka" , "moje", uspokoi sie po 10 minutach i za kolejne 10 mam to samo ze sniadaniem, wszystko jest nie po jego mysli. Rozumiem ze to wina niepanowania nad emocjami, mnostwo na ten temat czytalam i wierze ze to przetrwamy, ale jest jedno co mnie bardzo niepokoi, od nie pamietam dokladnie gdy mial 10 miesiecy uwielbial jak piore, jak kreci sie beben , cieszylam sie, ze jest aktywny ze chce mi pomoc , wkladal pranie do pralki zamykal drzwiczki, potem pomagal wyciagac i wieszac, zawsze siedzial przed pralka w trakcie prania. W ciagu tych kilku miesiecy od ok 10 miesiaca zycia do teraz w ciagu dnia jak zapytam w co chce sie bawic odpowiada pranie, od kilku miesiecy zaczal raczkami krecic w okolicach oczu glowy i wydawac dzwieki jakby prania, na pytanie co robi - "pranie" i ciagle tylko slowa "mama skonczylo sie ", "pranie sie skonczylo" najgorsze jest to ze w miejscu publicznym np Kosciol Szymek zaczyna krecic raczkami wczuwa sie w to i wydaje dzwieki jakby pral coraz glosniej wiec cichutko zwracam mu uwage, gdzie jestesmy, staram sie tez odwrocic jego uwage ale nie moge mu przerwac bo dostaje szału kopie bije , raczki ma wtedy sztywne i nie daje ich oderwac od glowki . Znajomi juz zaczeli nas pytac co jest z Szymkiem nie tak, dlaczego tak robi. A... zapomnialam dodac ze pol roku temu przed jego zachowaniem z raczkami by dal nam spokoj z automatem kupilismy mu taka pralke zabawke i od tego czasu to jego ulubiona wklada wyklada caly dzien ubranka , jakis tydzien temu jak zasnal schowalam pralke i dopiero od tego czasu zainteresowal sie innymi zabawkami, ale teraz coraz bardzej ma faze na autobusy , ale pranie nadal przoduje. Ogolnie jest spokojnego usposobienia, wrazliwy (chyba po mnie) wzbudzal zawsze podziw u dziadkow bo zawsze mowili ze jest dojrzalszy jak na swoj wiek , ma kontakt z rowiesnikami , ale na poczatku znajomosci lub gdy znajduje sie w miejscu nowym jest bacznym obserwatorem , dopiero jak pozna wciaga sie do zabawy, dzieli sie z innymi zabawkami czy jedzonkiem, pieknie sam zasypia (byl tak nauczony od poczatku), uwielbia jazde na rowerku,taniec i muzyke roznego rodzaju , kapiel, zabawe autkami , inetresuje sie autobusami i samolotami, na dobranoc oglada peppa pig w wersji angielskiej i juz zna kilka slow po angielsku, srednio lubi malowac czy ukladac puzzle co tez mnie niepokoi, bo od malego staralam sie poswiecac mu jak najwiecej czasu a nie widze jakiejs wielkiej checi do nauki czy literek czy cyferek , obco czuje sie na placu zabaw tzn nie chce sie hustać czy wchodzic na drabinki. prosze o rade . Czytalam tez troche o autyzmie bo zaczelam podejrzewac, ale z objawow nie wnioskuje ze to to, ale prosze o rade . Zatroskana mama . |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Ekspert - psycholog
Zarejestrowany: 20-05-2010
Posty: 217
60 podziękowań w 55 postach
|
Droga Mamo,
z Pani opisu synka trudno mi oczywiście jednoznacznie stwierdzić, że nie ma autyzmu ale na pewno zauważyłaby Pani trudności w kontakcie. Jak Pani czytała, dzieci autystyczne unikają kontaktu wzrokowego, nie potrafią bawić się z innymi, w tym dorosłymi, nie potrafią nawiązać interakcji z innymi, czyli coś podać, zabrać, uśmiechnąć się itp. Mowa rozwija się znacznie później niż u innych dzieci. Występują liczne stereotypie w zachowaniu od najmłodszych lat. Dzieci w wieku Pani synka mają swoje zabawy i potrafią tygodniami powtarzać ulubiony temat co wcale nie oznacza, że coś jest z nimi nie tak. Normalne jest tez, że gdy im przerwie się w najważniejszym momencie okazują swoją złość i niezadowolenie. "Pranie" może mieć szczególne znaczenie dla synka, bo to było coś co robił z Panią, coś co się Pani na początku podobało, gdzie czuł się ważny, potrzebny, taki dorosły a więc coś w co się mocno zaangażował. Pani synek jest jeszcze bardzo malutki wiec trudno oczekiwać by interesowało go malowanie, układanie puzzli czy abstrakcyjne formy literek czy cyferek. Oczywiście są dzieci, które czasem to interesuje ale z reguły puzzle zaczynają być interesujące dopiero dla 3-4-latków. Literki i cyferki tym bardziej. Zastanawiam się tylko, czy Pani synek nie jest trochę lękowy i z rezerwą podchodzi do nowych sytuacji...Pytanie tez na ile czuje pozwolenie z Pani strony na eksplorację otoczenia... Odnoszę wrażenie,może mylne, że Pani patrzy na jego zachowania i rozwój z dużym niepokojem co może on to wyczuwać i być szczególnie ostrożnym w różnych sytuacjach. Mam też wrażenie,oczywiście tylko wrażenie, że oczekuje Pani od synka pewnych zainteresowań i zaangażowania w rzeczy, które być może jeszcze są dla niego za mało ciekawe lub zbyt trudne. Na pewno warto być uważnym na rozwój dziecka i jeśli ma Pani jakieś wątpliwości to warto rozważyć kontakt z psychologiem dziecięcym. pozdrawiam Joanna B. |
|
|
|
| Podziękowania dla J.Kruszyńska-Buryta za ten post przesyłają: |
maniaczka (09-09-11)
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|