|
|||||||
| Komunikaty |
| Psycholog (jak rozmawiać z dzieckiem? jak je zrozumieć?) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Biegacz
Jestem szczęściarą :)
Zarejestrowany: 5-02-2010
Miejscowość: Herne/De
Posty: 1 249
Nastrój:
474 podziękowań w 333 postach
|
Witam.
Moja trzy miesieczna coreczka od okolo 2 tygodni panicznym placzem reaguje na obce osoby jak i mieszkania. Nie mamy pojecia co z tym fantem zrobic. Mala wyglada na smiertelnie przerazona, nie jestesmy w stanie jej uspokoic i jedynym ratunkiem jest wyjscie z mieszkania lub delikatne wyproszenie goscia. akceptuje tylko mnie meza i starszego brata no i nasze mieszkanie:). w obcym domy wyglada to w ten sposob ze przez pierwsze 5 minut gosciny Lara zachowuje sie normalnie a potem nagle zaczyna panicznie plakac bez jakiegokolwiek uprzedzania chociazby minka. za tydzien jade z corka do siostry i przyznam ze boje sie okropnie jak to bedzie, w jaki sposob moge jej pomoc? staramy sie unikac jakichkolwiek wyjsc z mala ale na tym wyjezdzie naprawde bardzo mi zalezy tylko ze tam niestety nie bedzie mozliwosci wyjscia do domu:(. bardzo prosze o rade jak postepowac w opisanych sytuacjach. z gory dziekuje i pozdrawiam |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Ekspert - psycholog
Zarejestrowany: 20-05-2010
Posty: 217
60 podziękowań w 55 postach
|
Witam,
zastanawia mnie jak długo Pani dziecko tak reaguje i przede wszystkim co wtedy robi Pani? Z reguły tak małe niemowlę uspokaja się w ramionach mamy, kołysane, noszone, gdy delikatnie szumi mu się do ucha lub śpiewa znaną kołysankę. Czasami wystarczy odwrócić dziecko od źródła niepokoju i powinno natychmiast się uspokoić. Ważne by oswajać go z innymi, nowymi bodźcami. Oczywiście trzeba je dawkować lecz bynajmniej nie eliminować. Im bardziej pozbawiacie dziecko możliwości adaptacji do nowych miejsc i osób tym bardziej ono będzie reagowało płaczem na nowe sytuacje. Jemu nic się nie dzieje, gdy Pani będzie spokojna i pewna, ze ono jest bezpieczne, tym bardziej Pani niemowlę będzie czuło się bezpieczne i ufne. Pani uczucia rezonują w dziecku więc proszę najpierw zadbać o siebie by móc zadbać o dziecko. W każdej sytuacji stresującej warto dziecko tulić, głaskać, trzymać w ramionach, szumieć mu do uszka spokojnym i pewnym głosem. Można mu cichutko szeptać:Kochanie nic się nie dzieje. wszystko jest w porządku. Mama jest przy Tobie. jesteś bezpieczny. Cichutko kochanie itp. pozdrawiam Joanna B. |
|
|
|
| Podziękowania dla J.Kruszyńska-Buryta za ten post przesyłają: |
madlene (03-01-11)
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Biegacz
Jestem szczęściarą :)
Zarejestrowany: 5-02-2010
Miejscowość: Herne/De
Posty: 1 249
Nastrój:
474 podziękowań w 333 postach
|
w takich sytuacjach zdecydowanie zachowuje zimna krew, naleze do osob ktore ciezko wyprowadzic z rownowagi i postepuje w sposob opisany przez pania ale faktem jest ze gdy mala rozplacze sie na dobre w pospiechu uciekamy i mysle ze to jest wlasnie to co powinnam z mezem zmienic:) powoli bedziemy przedluzac wizyty i mniejmy nadzieje ze Lara zaakceptuje wreszcie obce otoczenie:)
bardzo dziekuje pani za odpowiedz i z pewnoscia bezcenna pomoc. pozdrawiam M.S |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|