|
|||||||
| Komunikaty |
| Psycholog (jak rozmawiać z dzieckiem? jak je zrozumieć?) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Spacerowicz
Zarejestrowany: 9-06-2010
Posty: 716
164 podziękowań w 131 postach
|
Mój mąż zadaje dzieciom trudne pytania, np pyta 2i4latka skąd mają włosy trochę drażniąc sie z nimi trochę będą ciekawy co powiedzą. Szwagierka prosi nas i upomina (to jej dzieci) że tak absolutnie nie można rozmawiać z dziećmi ponieważ takie pytania na które nie znają odpowiedzi wprawiają je w zażenowanie i wprowadzają niepotrzebny stres, przez który dziecko może zamknąć się w sobie.
Jak to jest z tymi pytaniami?
__________________
![]() |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Ekspert - psycholog
Zarejestrowany: 20-05-2010
Posty: 217
60 podziękowań w 55 postach
|
Witam,
pytania same w sobie nie są złe o ile dostosowane są do wieku dziecka i służą rozbudzeniu ciekawości a nie sfrustrowaniu dziecka. Pierwsze pytanie, na które warto odpowiedzieć: Po co zadajemy pytania? Jeżeli po to by stymulować ciekawość poznawczą dziecka, motywować je do poznawania świata, podtrzymywać interesującą rozmowę to proszę zadawać je bez ograniczeń. Jeżeli po to by odpytywać dziecko z wiedzy i w zależności czy odpowie dobrze czy źle nagradzać pochwałą lub poprawiać to zalecam ograniczenie do minimum konieczne do sprawdzenia wiedzy przed klasówką. Ważne by odpytywanie przebiegało w przyjemnej i bezpiecznej dla dziecka atmosferze. Gdy dziecko czuje się zagrożone krytyką trudniej mu przypomnieć sobie materiał i łatwo się myli. Jeżeli pytamy by zabawić się kosztem dzieci to... odpowiedź jest oczywista. Drugie pytanie, na które warto sobie odpowiedź: Czy pytanie jest odpowiednie do wieku dziecka? W wieku 2 lat dziecko nie potrafi odpowiedź na pytania abstrakcyjne, nie związane z przeżywaniem "tu i teraz". Dziecko jest bardzo konkretne i pytania nie dostosowane do jego wieku po prostu go będą frustrowały. Dziecko 4-letnie wie już znacznie więcej o świecie, o sobie i o innych. Znacznie łatwiej z nim poruszać tematy ogólne... Najważniejsze jednak pytanie: jak dziecko czuje się, gdy zadaję mu pytania? jak się zachowuje? Jeśli jest zadowolone i uśmiechnięte, chętnie daje się wciągnąć w rozmowę to można pytać. Jeśli wyraża zniecierpliwienie, zdenerwowanie i niechęć, nie chce odpowiadać to proszę przestać pytać i tym bardziej nalegać na nie by odpowiedziało, albo odpowiadać za nie! Bo wtedy dostaje informację, że jest głupie i nic nie potrafi...a chyba nie o to chodzi, prawda?;-) Na ostatek, jeżeli szwagierka prosi o zaprzestanie takich pytań bo dba o bezpieczeństwo i dobre samopoczucie swoich dzieci to proszę uszanować jej wolę. Oczywiście mogą Państwo z nią o tym rozmawiać, na przykład czego dokładnie chciałaby by Pani mąż nie robił. Bo może chodzi o ton pytania i jego reakcję na odpowiedź? A może tylko pewna kategoria pytań jest dla niej nie do przyjęcia? Za pewne ma jakieś przesłanki ku temu by prosić o ich zaprzestanie. pozdrawiam Joanna B. |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|