|
|||||||
| Komunikaty |
| Psycholog (jak rozmawiać z dzieckiem? jak je zrozumieć?) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
Zarejestrowany: 12-04-2009
Posty: 118
9 podziękowań w 9 postach
|
Witam.
Jestem mamą rocznego już synka Maciusia. Jest on bardzo pogodnym i ciekawym świata maluszkiem, chętnie nawiązującym kontakt z ludźmi. Jedno mnie jednak niepokoi. Gdy Maciuś skończył 7 miesięcy wróciłam do pracy. W czasie mojej nieobecności zajmuje się nim niania. Z niezależnych przyczyn mamy już drugą nianię. W stosunku do obu synek zachowuje się podobnie - gdy tylko je zobaczy bardzo się cieszy i ja dla niego w ogóle nie istnieję. Na rączki do niani, przytulanie z nianią. Podobnie jest gdy wracam z pracy. Synek zachowuje się jakby mnie w ogóle nie było. Gdy biorę go na ręce wyrywa się do niani. Gdy ich nie ma wszystko wraca do normy, Maciuś bardzo ładnie się ze mną bawi, jest zadowolony i kontaktowy. Podobnie zachowuje się w stosunku do babci. Czy powinny mnie martwić te zachowania? Czego mogą być one wynikiem? |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Ekspert - psycholog
Zarejestrowany: 20-05-2010
Posty: 217
60 podziękowań w 55 postach
|
Droga Mamo,
w zachowaniu Pani synka nie dostrzegam niczego niepokojącego, wręcz odwrotnie- zachowuje się jak większość dzieci w tej sytuacji. Domyślam się, że po powrocie z pracy, stęskniona chciałaby Pani przytulic swojego oseska, zobaczyć radość w jego oczach na Pani widok i rozwarte ramiona, które Panią przytulają...a tu spotyka Pani dziecko, które świetnie się bawi z nianią, nie zwraca na Panią uwagi i bynajmniej nie okazuje radości na Pani widok...Wtedy może zakradać się lęk, czy wszystko jest w porządku? Czy nianie są ok? Czy ja jako matka też jestem ok? Dla uspokojenia dodam, że takie wątpliwości przeżywa dużo mam i sama również je doświadczyłam. To, że Pani synek cieszy się na widok niani i chce z nią spędzać czas to tylko świadczy o Pani dobrym wyborze opiekunki ;-). Tak więc jako matka zapewniła Pani synkowi najlepszą z najlepszych opiekę. Dla dziecka niania jest atrakcyjna, bo inna, ale nigdy nie zastąpi mamy. I choć świetnie będzie spędzało z nią czas to "z tyłu" głowy będzie tęskniło do mamy i czekało na nią. Gdy mama wraca, dziecko przeżywa skrajne emocje: ulgę i radość, że ją widzi i złość, żal, że go zostawiła z nianią. Ponieważ jest malutki i jeszcze nie potrafi poradzić sobie z tak złożonymi i sprzecznymi uczuciami okazuje obojętność wobec Pani i trwa w zabawie z nianią. Dlatego by mu to ułatwić proszę mówić o swoich uczuciach: " Kochanie, jak bardzo się za Tobą stęskniłam. Myślałam o Tobie w ciągu dnia, w co się bawisz. Teraz bardzo się cieszę, że Ciebie widzę. Bawisz się z ciocią? Popatrzę sobie przez chwilkę." Może Pani dołączyć do zabawy albo dać czas sobie np. przygotować sobie coś w kuchni. Gdy dziecko już przestanie się złościć, chętnie przytuli się do Pani i pewnie już nie puści;-) Proszę pamiętać, dziecko żyje "tu i teraz" i każde rozstanie jest dla niego nowe i każdy powrót nowy i wymaga czasu by zrozumiało, że pewne sytuacje są stałe, cykliczne i bezpieczne. pozdrawiam Joanna B. |
|
|
|
| Podziękowania dla J.Kruszyńska-Buryta za ten post przesyłają: |
julieta (14-10-10)
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|