obojętność wobec mamy - Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl

Wróć   Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > Eksperci > Psycholog
Zarejestruj się Kalendarz Na żywo! Szukaj Dzisiejsze posty Oznacz fora jako przeczytane

Komunikaty

Psycholog (jak rozmawiać z dzieckiem? jak je zrozumieć?)

Joanna Kruszyńska- Buryta Image

Psycholog, socjoterapeutka. Prywatnie mama dwójki dzieci. Mieszka i pracuje w Warszawie.

Ukończyła wydział psychologii UJ w Krakowie i socjoterapii UW w Warszawie. oraz studium terapii rodzin w Krakowie. Obecnie w trakcie szkolenia z psychoterapii CBT.

Od lat współpracuje z niepubliczną szkołą podstawową pomagając i wspierając uczniów, ich rodziców i nauczycieli w pokonywaniu trudności szkolnych, społecznych i emocjonalnych oraz Stowarzyszeniem dla Rodzin na Pradze Północ gdzie konsultuje i prowadzi terapię rodzin i młodzieży w ramach projektów unijnych. Ponadto jako psychoterapeuta oferuje swoją pomoc dzieciom i ich rodzicom w Ośrodku Psychoterapii Mokotów Ośrodkiem Psychoterapii Mokotów , oraz Instytucie IPRO w Międzylesiu

UWAGA Urlop od 20.07 do 20.08

Odpowiedz
 
LinkBack Narzędzia wątku Wygląd
Stary 13-10-10, 14:29   #1 (permalink)
Pierwsze kroki
 

Zarejestrowany: 12-04-2009
Posty: 118
9 podziękowań w 9 postach
Domyślnie obojętność wobec mamy

Witam.
Jestem mamą rocznego już synka Maciusia. Jest on bardzo pogodnym i ciekawym świata maluszkiem, chętnie nawiązującym kontakt z ludźmi. Jedno mnie jednak niepokoi. Gdy Maciuś skończył 7 miesięcy wróciłam do pracy. W czasie mojej nieobecności zajmuje się nim niania. Z niezależnych przyczyn mamy już drugą nianię. W stosunku do obu synek zachowuje się podobnie - gdy tylko je zobaczy bardzo się cieszy i ja dla niego w ogóle nie istnieję. Na rączki do niani, przytulanie z nianią. Podobnie jest gdy wracam z pracy. Synek zachowuje się jakby mnie w ogóle nie było. Gdy biorę go na ręce wyrywa się do niani. Gdy ich nie ma wszystko wraca do normy, Maciuś bardzo ładnie się ze mną bawi, jest zadowolony i kontaktowy. Podobnie zachowuje się w stosunku do babci. Czy powinny mnie martwić te zachowania? Czego mogą być one wynikiem?
__________________
pozdrawiamy
Agata i Wojtek
julieta is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 14-10-10, 15:05   #2 (permalink)
Ekspert - psycholog
 

Zarejestrowany: 20-05-2010
Posty: 217
60 podziękowań w 55 postach
Domyślnie

Droga Mamo,

w zachowaniu Pani synka nie dostrzegam niczego niepokojącego, wręcz odwrotnie- zachowuje się jak większość dzieci w tej sytuacji.
Domyślam się, że po powrocie z pracy, stęskniona chciałaby Pani przytulic swojego oseska, zobaczyć radość w jego oczach na Pani widok i rozwarte ramiona, które Panią przytulają...a tu spotyka Pani dziecko, które świetnie się bawi z nianią, nie zwraca na Panią uwagi i bynajmniej nie okazuje radości na Pani widok...Wtedy może zakradać się lęk, czy wszystko jest w porządku? Czy nianie są ok? Czy ja jako matka też jestem ok?
Dla uspokojenia dodam, że takie wątpliwości przeżywa dużo mam i sama również je doświadczyłam.
To, że Pani synek cieszy się na widok niani i chce z nią spędzać czas to tylko świadczy o Pani dobrym wyborze opiekunki ;-). Tak więc jako matka zapewniła Pani synkowi najlepszą z najlepszych opiekę.
Dla dziecka niania jest atrakcyjna, bo inna, ale nigdy nie zastąpi mamy. I choć świetnie będzie spędzało z nią czas to "z tyłu" głowy będzie tęskniło do mamy i czekało na nią. Gdy mama wraca, dziecko przeżywa skrajne emocje: ulgę i radość, że ją widzi i złość, żal, że go zostawiła z nianią. Ponieważ jest malutki i jeszcze nie potrafi poradzić sobie z tak złożonymi i sprzecznymi uczuciami okazuje obojętność wobec Pani i trwa w zabawie z nianią.
Dlatego by mu to ułatwić proszę mówić o swoich uczuciach:
" Kochanie, jak bardzo się za Tobą stęskniłam. Myślałam o Tobie w ciągu dnia, w co się bawisz. Teraz bardzo się cieszę, że Ciebie widzę. Bawisz się z ciocią? Popatrzę sobie przez chwilkę." Może Pani dołączyć do zabawy albo dać czas sobie np. przygotować sobie coś w kuchni. Gdy dziecko już przestanie się złościć, chętnie przytuli się do Pani i pewnie już nie puści;-)

Proszę pamiętać, dziecko żyje "tu i teraz" i każde rozstanie jest dla niego nowe i każdy powrót nowy i wymaga czasu by zrozumiało, że pewne sytuacje są stałe, cykliczne i bezpieczne.

pozdrawiam
Joanna B.
J.Kruszyńska-Buryta is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Podziękowania dla J.Kruszyńska-Buryta za ten post przesyłają:
julieta (14-10-10)
Odpowiedz

  Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > Eksperci > Psycholog

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks are Wył.
Pingbacks are Wł.
Refbacks are Wł.



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 17:55.