właściwe nawyki przy jedzeniu - Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl

Wróć   Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > Eksperci > Psycholog
Zarejestruj się Kalendarz Na żywo! Szukaj Dzisiejsze posty Oznacz fora jako przeczytane

Komunikaty

Psycholog (jak rozmawiać z dzieckiem? jak je zrozumieć?)

Joanna Kruszyńska- Buryta Image

Psycholog, socjoterapeutka. Prywatnie mama dwójki dzieci. Mieszka i pracuje w Warszawie.

Ukończyła wydział psychologii UJ w Krakowie i socjoterapii UW w Warszawie. oraz studium terapii rodzin w Krakowie. Obecnie w trakcie szkolenia z psychoterapii CBT.

Od lat współpracuje z niepubliczną szkołą podstawową pomagając i wspierając uczniów, ich rodziców i nauczycieli w pokonywaniu trudności szkolnych, społecznych i emocjonalnych oraz Stowarzyszeniem dla Rodzin na Pradze Północ gdzie konsultuje i prowadzi terapię rodzin i młodzieży w ramach projektów unijnych. Ponadto jako psychoterapeuta oferuje swoją pomoc dzieciom i ich rodzicom w Ośrodku Psychoterapii Mokotów Ośrodkiem Psychoterapii Mokotów , oraz Instytucie IPRO w Międzylesiu

UWAGA Urlop od 20.07 do 20.08

Odpowiedz
 
LinkBack Narzędzia wątku Wygląd
Stary 12-09-10, 20:25   #1 (permalink)
Spacerowicz
 
paczanga's Avatar
 

Zarejestrowany: 9-06-2010
Posty: 716
164 podziękowań w 131 postach
Domyślnie właściwe nawyki przy jedzeniu

jestem mamą prawie 10m Lidki która uczy się chodzić. Jest karmiona głównie piersią, inne pokarmy je w bardzo małych ilościach, a bardzo często budzi sie w nocy na pojadanie (co 1-2h) więc zależy mi żeby jadła więcej. Chciała bym aby córka od małego miała właściwe nawyki przy stole. gdy jemy posiłek sadzam ją w wysokim krzesełku i daję jej coś do konsumowania razem z nami np kartofla. Problem jest przy jej posiłakach. z reguły wygląda to tak że 2-5 pierewszych łyżeczek je w krzesełku a póżniej z niego ucieka, nie jest zainteresowana posiłkiem, więc zabieram ja na podłogę i ganiam z łyżeczką po pokoju, aż nie zacznie wypluwać. zjada i tak mało -niecały mały słoiczek ale to lepiej niż te 5 pierwszych łyżeczek, a za godzinę znów piersi troszkę. Teściowa insynuuje że mała nie jest zainteresowana posiłkiami ponieważ są bez przypraw, ale córka nigdy nie poznała smaku "dorosłego" jedzenia. Piszę też bo jestem przeciwniczką wpychania w dzieci jedzenia a tu sama to robię:( Trochę to niespójne i moje postępowanie i treść posta, ale mam nadzieje że Pani wyciągnie z treści meritum sprawy.
Pozdrawiam Edyta
__________________
paczanga is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 14-09-10, 23:30   #2 (permalink)
Ekspert - psycholog
 

Zarejestrowany: 20-05-2010
Posty: 217
60 podziękowań w 55 postach
Domyślnie

Pani Edyto,

karmienie dziecka to z reguły jedno z podstawowych źródeł niepokojów mamy.

Zadajemy sobie pytanie czy dziecko jest dobrze odżywiane? Czy zjada wystarczająco dużo? I co zrobić by jadło tak jak my chcemy?:-)

Nie ma jednej reguły według której odżywiać dziecko, natomiast jest jedna,dzięki której łatwo można zrobić niejadka...WYMUSZANIE

Pani córeczka jest w okresie intensywnego rozwoju- właśnie odkrywa i eksploruje świat i spożywanie posiłków jest zbyt czasochłonne i nudne, by zechciała im poświęcić wystarczająco dużo uwagi.

Co można zrobić w tej sytuacji?

Jest kilka możliwości.

Po pierwsze,
jeśli ma Pani zgodę na tak częste karmienie w nocy może Pani nic nie zmieniać. Za kilka miesięcy dziewczynka za pewne ponownie zainteresuje się jedzeniem. Pytanie tylko, czego się w międzyczasie nauczy?

Po drugie,
może Pani starać sie dostosować jej pory posiłków do Państwa i wprowadzić metodę BLW: Baby Led Weaning- czyli zasadę, że dziecko zjada swoją porcję z talerza, je własnymi rączkami a słoiczki idą do kosza ( czyli córeczka dostaje na talerzu np. klopsa, ziemniaczka i brokuła i zjada sama. Trzeba tylko rozłożyć na podłodze folię lub recznik. Dziewczynka zjada to co chce i ile chce. To pozwala dziecku zaspokoić nie tylko głód ale również ciekawośc poznawczą, bo dziecko eksploruje z fakturą, smakiem, konsystencją. Na pewno wtedy nie nudzi się. Więcej na ten temat może Pani poczytać na stronach internetowych poświęconych BLW lub w książce "Bobas lubi wybór".

Po trzecie,
nie zmieniać jadłospisu ale przyjąć następujące zasady:
1. Pani decyduje co i gdzie i kiedy dziecko zje.
2.Dziecko decyduje czy i ile zje. Jeśli nie zje, to Pani nie biega za nią tylko spokojnie informuje, że zje dopiero zupkę albo podwieczorek i nic w między czasie nie podawać dziecku. Mała będzie miała okazję poczuć prawdziwy głód i jest większe prawdopodobieństwo, że zje następny, proponowany posiłek. Oznacza to, że Pani nie podaje piersi za 30 czy 60 min tylko czeka na właściwy posiłek. Jednym słowem zero podjadania czegokolwiek między posiłkami. Na pewno dziecko nie da się zagłodzić;-)
3. Ograniczyć podawanie piersi w nocy do 1-2 posiłków...Zastąpić pierś przytulaniem, głaskaniem, podaniem wody...Uzbroić sie w cierpliwość, nieprzespane noce i płacz dziecka. Mała będzie walczyć o status quo, pytanie czy Pani to wytrzyma?

Po czwarte,
poszukać coś pośredniego co będzie najlepszym rozwiązaniem dla Pani i dziecka;-)

życzę powodzenia
Joanna B.
J.Kruszyńska-Buryta is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 15-09-10, 11:35   #3 (permalink)
Spacerowicz
 
paczanga's Avatar
 

Zarejestrowany: 9-06-2010
Posty: 716
164 podziękowań w 131 postach
Domyślnie

Dziekuję za tak klarowna i wyczerpującą odpowiedź, ale mam jeszcze kilka pytań:
Lidka je 2 posiłki poza piersią, mam problemy z wprowadzaniem nowych ponieważ córka jest alergikiem. Nie lubi pić, chyba że słodkie soczki. Jeśli mam pilnować wytyczonych pór posiłków co z karmieniem na żądanie? Zaprzestać i podawać soczki? co z przekonskami typu chrupki czy jabuszko do reki?

Pewnie że karmienia nocne mi przeszkadzają (w tej liczbie). Codziennie obiecuje sobie że będę ich oduczać, ale jesetem tak zmeczona że po półgodzienie mam już dosyć, pozatym mam zapalenie ściegien i noszenie dziecka (szczególnie w nocy) sparawia mi ból. Smoczkiem nie daje sie przebłagać, wyciąga go sobie z buzi i bije mnie nim lub wsadza mi w usta, jak by chciała powiedzieć sama sobie to śsij. już ona dobrze wie czego chce. Z wodą próbowałam kiedyś (chyba jka miała 5m) to dostała biegunki. Za 2 miesiące mąż bedzie miał mniej pracy i wtedy obiecał że mi pomoże wstawac w nocy i jak "gaskać"

Zastanawiam się też czy te jej reguralne przebudzenia nie wynikaja z tego że Lidka nie umie inaczej zasnąć?

Na razie postaram się bardziej usystemować dzień dziecka. Wprowadzić reguralne pory drzemek i zmiejszyc ich czas, wprowadzić rygorystyczne pory posiłków. Może będzie spała wiecej w nocy....
__________________

Ostatnio edytowane przez paczanga : 15-09-10 o 15:32.
paczanga is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Parenting wspiera:
Stary 15-09-10, 15:27   #4 (permalink)
Ekspert - psycholog
 

Zarejestrowany: 20-05-2010
Posty: 217
60 podziękowań w 55 postach
Domyślnie

Pani Edyto,

Lidka jest już prawie rocznym dzieckiem więc warto byłoby wprowadzić stałe pory jedzenia ( oczywiście w elastycznych, przesuwalnych granicach)- tj. 5-6 posiłków dziennie bez podjadania w międzyczasie. To pozwoli Pani córce szybko wdrożyć się w określony plan dnia.
Generalnie, dzieci lubią stały plan dnia z określonymi porami posiłków i spania ponieważ dzięki temu dzień staje się dla nich przewidywalny, wiedzą czego mogą się spodziewać a to w efekcie daje im poczucie bezpieczeństwa.
Karmienie na żądanie jest ważne w pierwszych miesiącach życia dziecka, gdy karmienie, pory snu i czuwania są dopiero w fazie tworzenia się, gdy mama i dziecko potrzebują się poznać, nauczyć siebie nawzajem. Z reguły po kilku miesiącach, mniej więcej koło 6 miesiąca dziecko wraz mamą dochodzą do stałych pór karmienia i drzemki. A to jest doskonałą bazą do zastępowania posiłku mlecznego pokarmem stałym.
Tak więc nie ma potrzeby by dodatkowe "podpijanie" mleka zastąpić soczkiem- o wiele bardziej kalorycznym i zaburzającym właściwe posiłki, tylko po prostu je wyeliminować. Zachęcam do zastępowania soczku- przegotowaną wodą mineralną, ewentualnie z niewielkim dodatkiem soczku- jest to mniej kaloryczne i mniej sycące. Więcej na pewno na ten temat powie dietetyk.

Natomiast jeśli chodzi o nocne wybudzanie, to ma Pani słuszność- Lidka zasypiając przy piersi nauczyła się, że gdy w nocy się przebudzi, a jest to normalne u małych dzieci, to pierwsze co robi szuka tego przy czym zasypiała- piersi. Dlatego tak trudno małe dzieci odzwyczaić od piersi w nocy, gdy przy niej usypiają wieczorem. Można jednak próbować i w tych sytuacjach nieoceniony jest Tata. Dlatego Państwa decyzja by włączyć tatę do pomocy w nocy jest jak najbardziej słuszna. Z reguły dzieciom łatwiej wtedy uspokoić się w ramionach taty, który nie pachnie mlekiem;-)

Pani decyzje o uregulowaniu dnia na pewno pomoże Lidce w zaakceptowaniu pory posiłków i formy ich podawania.

Najważniejsze jednak jest to, że Lidka ma kochających i wrażliwych na jej potrzeby Rodziców i tym się proszę przede wszystkim kierować;-)

pozdrawiam serdecznie
Joanna Buryta
J.Kruszyńska-Buryta is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Podziękowania dla J.Kruszyńska-Buryta za ten post przesyłają:
paczanga (15-09-10)
Odpowiedz

  Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > Eksperci > Psycholog

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks are Wył.
Pingbacks are Wł.
Refbacks are Wł.



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 17:55.