Zbuntowany sześciolatek? - Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl

Wróć   Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > Eksperci > Psycholog
Zarejestruj się Kalendarz Na żywo! Szukaj Dzisiejsze posty Oznacz fora jako przeczytane

Komunikaty

Psycholog (jak rozmawiać z dzieckiem? jak je zrozumieć?)

 Image

Agnieszka Żurakowska

Psycholog, terapeuta zajęciowy. Mama dwóch chłopców. Mieszka i pracuje w Warszawie.

Ukończyła wydział psychologii UMCS w Lublinie oraz WSPiR w Warszawie.

W szpitalach konsultuje pacjentów znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej, przewlekle chorych i ich rodziny, którym choroba zmieniła dotychczasowe życie.

Działa społecznie na rzecz dzieci z porażeniem mózgowym.

O swoich doświadczeniach w pracy zawodowej pisze dla portalu "Miasto Dzieci".

Joanna Kruszyńska- Buryta

Psycholog, socjoterapeutka. Prywatnie mama dwójki dzieci. Mieszka i pracuje w Warszawie.

Ukończyła wydział psychologii UJ w Krakowie i socjoterapii UW w Warszawie. Obecnie w trakcie szkolenia z psychoterapii CBT.

Na co dzień pracuje w prywatnej szkole podstawowej wspierając uczniów i ich najbliższych w trudniejszych chwilach, pomagając optymalizować ich rozwój emocjonalno-poznawczo-społeczny. W CTPB zajmuje się problemami dziecka i jego rodziny.


Zamknięty temat
 
LinkBack Narzędzia wątku Wygląd
Stary 02-03-10, 14:10   #1 (permalink)
Sprinter
 
AgulaMamula's Avatar
 
całe życie człowiek się uczy...

Zarejestrowany: 4-09-2008
Miejscowość: Jelenia Góra
Posty: 2 340
Nastrój:
1 563 podziękowań w 807 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika AgulaMamula
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do AgulaMamula
Domyślnie Zbuntowany sześciolatek?

Piszę do Pani, bo naprawdę nie wiem już jak sobie poradzić z moim małym buntownikiem.
Od pewnego czasu wogóle nie mogę się dogadać z moim synem. Większość poleceń trafia w ścianę. Mogę go prosić np żeby się ubrał... żadnego odzewu, powtarzam, raz, drugi,trzeci...nic, dopiero jak krzyknę to się rusza. Tak samo jest ze wszystkim: z jedzeniem, sprzątaniem pokoju, wyjściem na spacer, wyjściem do szkoły...masakra. jakby mnie nie bylo.Nie mam pojęcia jak wyegzekwować wykonywanie podstawowych poleceń bez używania krzyku. Dodam, ze dużo rozmawiamy, staram się tylko z nim spędzać czas ( ma jeszcze młodszą siostrę, która potrzebuje dużo uwagi) , tłumaczę że żle postępuje tak się zachowując , pytałam nawet dlaczego tak robi, ale powiedział że nie wie. Czy może w ten sposób manifestować swoją zazdrość o siostrę? Na pytanie czy jest o nią zazdrosny odpowiada, że był ale już nie jest.Jak już naprawdę wyprowadzi mnie z równowagi dostaje karę ( ma zakaz oglądania bajek w telewizji) ale np jak kara jest na 7 dni, to on zadowolony pyta, czy może nieoglądać 10 dni?? Czy taka kara, z której dziecko jest zadowolone daje jakiś efekt?
Jeszcze do niedawna był całkiem innym chłopcem, był pomocnikiem, pomagał mi w kuchni ( teraz mówi ze mu się nie chce, że jest zmęczony), Razem sprzątaliśmy ( teraz potrafi mi powiedzieć: ty posprzątaj mój pokój) żmienił się straszliwie a ja nie mam pojęcia dlaczego.
__________________






Zagłosuj na moje zdjęcie nowy konkurs foto
AgulaMamula is offline   Do góry
Stary 20-05-10, 20:16   #2 (permalink)
Ekspert - psycholog
 

Zarejestrowany: 20-05-2010
Posty: 111
5 podziękowań w 4 postach
Domyślnie

Witam mamę zbuntowanego sześciolatka;-),

Przed Panią trudny okres rozwojowy syna. Mniej więcej w tym okresie tj. 6-6,5 lat dziecko przechodzi trudny etap w rozwoju i z dotychczasowego cudownego, grzecznego, miłego aniołka zamienia się w krnąbrnego, nieposłusznego i impertynenckiego diabełka. Szczególnie dotyka to matki sześciolatków, które schodzą na plan drugi i często są obwiniane za wszelkie nieszczęścia jakie je spotyka . W tym okresie dziecko sprawia wrażenie rozchwianego emocjonalnie 2,5 latka dla którego prośba czy polecenie z zasady rodzi sprzeciw. Wszelkie próby moralizowania, tłumaczenia czy wyciągania konsekwencji tylko wzmacniają sprzeciw i bunt sześciolatka. W tym czasie dzieci chcą być w centrum uwagi, na pierwszym miejscu, najbardziej kochane , chcą by ich żądania były spełniane natychmiast i bez sprzeciwu.

Warto pamiętać, że ten okres jest przejściowy i za kilka miesięcy wróci aniołek. A jak przetrwać ten czas?

Po pierwsze stosując różnego rodzaju podstępy i ćwicząc cierpliwość.
Jeśli chcemy by szybko się ubrał czy posprzątał rzeczy robimy wyścigi na czas. Mówimy” Ciekawe czy uda Ci się powrzucać klocki do pudełka w 2 minuty/gdy doliczę do dziesięciu? Uwaga mierzę czas.” Albo „Kto lepiej poskłada swoje łóżko?
Albo „Założę się, że aby to zrobić musisz przynajmniej trzy razy spróbować.”
Czasami zabronienie czegoś co chcemy by dziecko zrobiło skutkuje tym, że ono właśnie to robi.
Czasami poproszenie o coś i danie dziecku czasu na wykonanie skutkuje tym, że z oporem ale to wykonuje.

Po drugie warto go w tym okresie chwalić za przejawy pomocy, samodzielności, współpracy.

Może ten okres jest trudny dla dzieci i ich rodziców ale to też wspaniały okres twórczości, eksperymentowania, ogromnej energii dziecka. Warto o tym pamiętać i chwalić dziecko.
Jeśli syn będzie robił coś niewłaściwego proszę krótko zwrócić uwagę na zachowanie, powiedzieć, że to się Pani nie podoba, czego Pani od niego oczekuje i powiedzieć o konsekwencji.

Kara powinna być krótka, na tu i teraz, np. „Chciałabym byś zebrał klocki do pudełka ( dziecku trzeba mówić konkrety- posprzątać pokój brzmi zbyt ogólnie) zanim pójdziesz oglądać bajkę.” Wraca Pani przed bajką i jeśli klocki nadal leżą na podłodze mówi Pani” Widzę, że klocki nie są posprzątane. Za 5 min. jest bajka, jeśli chcesz na nią zdążyć czas je posprzątać.” Jeśli nie posprzątał nie ogląda bajki.

Wobec sześciolatków warto unikać takich stwierdzeń jak : musisz, powinieneś, forma rozkazująca.

Życzę cierpliwości i dużo radości z tego trudnego i zarazem fascynującego okresu.
Pozdrawiam
J.Kruszyńska-Buryta
J.Kruszyńska-Buryta is offline   Do góry
2 użytkownicy(ków) dziękuje użytkownikowi J.Kruszyńska-Buryta za ten przydatny post:
AgulaMamula (21-05-10), Anulka (20-05-10)
Stary 22-05-10, 23:21   #3 (permalink)
Sprinter
 
AgulaMamula's Avatar
 
całe życie człowiek się uczy...

Zarejestrowany: 4-09-2008
Miejscowość: Jelenia Góra
Posty: 2 340
Nastrój:
1 563 podziękowań w 807 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika AgulaMamula
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do AgulaMamula
Domyślnie

Przeczytałam dokładnie Pani odpowiedź i na pewno bardzo mi pomoże w rozwiązywaniu sporów z moim synkie. Mam jeszcze kilka pytań.
1. Jaką karę stosować za pyskowanie? Same zwrócenie uwagi nie wystarczy. Igor wie że źle zrobił. Za każdym raem mówię mu, że nie podoba mi się jego zachowanie, on przeprasza, ale historia szybko się powtarza.
2. Druga sprawa dotyczy oglądania telewizji. Nie zabraniam mu ogladać tylko Discovery chanel. Uważam, ze są tam mądre programy. Igor chętnie ogląda ,,jak to jest zrobione,, ,, Brudna robota,, czy szkoła przetrwania, ale Co dziennie już z chwilą otwarcia oczu jest pytanie ,,czy mogę oglądać Jetix i Jetix play?,, Uważam że bajki na tych kanałach chyba uzależniają dzieci, bo odkąd pozwoliłam mu je oglądać popada w coraz większą obsesję na ich punkcie. Do 6 roku życia oglądał tylko mini-mini i było ok. Ograniczam mu te kanały do dwóch godzin dziennie, ale i tak po każdym tylko powrocie do domu, każdego ranka normalnie kilkanaście razy na dzień on się pyta,,czy moze oglądać. I na każde moje ,,nie,, jest awantura, chociaż doskonale wie, że nie odpuszczę. Często dzielę mu ten czas dwóch godzin na cały dzień. Np rano ogląda godzinę, potem po obiedzie poł godziny i przed kolacją pół godziny, wtedy są kłótnie że tak krótko. Nie wiem jak zaradzić tym kłótniom i jestem nimi już zmęczona.
Po za tym nie potrafi, albo nie chce sam się bawić. Jak nie może oglądać telewizji to się nudzi i nie wie co ma robić, chociaż ma pełno zabawek, którymi jeszcze w zeszłym roku sam się świetnie bawił. Nie zawsze mam czas się z nim bawić, chociaż staram się. Jak bawimy się razem jest super, ale sam nie potrafi się zająć niczym.

Co do chwalenia i dziękowania, to od początku tak postępuję, Jak był jeszcze malutki to każdy drobny wyczyn był przez nas zauważony i tak jest do tej pory, Chwalę go za to, ze podleje np kwiaty, sam z siebie da wodę zwierzakom, pomoże mi w pracach domowych Bardzo jest wtedy dumny i szczęśliwy.Dzisiaj zastosowałam folter : Powiedziałam ze razem zmienimy królikowi wióry, on na to że nie che bo krolik miał dopiero zmieniane. To ja mu na to, ze ok niech nie zmienia, królik będzie siedział w kupach i będzie mu źle i smutno i zajęłam się swoimi sprawami... po 5 minutach prosił mnie zebyśmy zmienili królikowi te wióry i przeprosił ze na mnie krzyczał
Jakby pomogła mi Pani jeszcze w tych trzech kwestiach, to powinnam dać sobie radę z poskromieniem mojego urwisa.
__________________






Zagłosuj na moje zdjęcie nowy konkurs foto
AgulaMamula is offline   Do góry
Parenting wspiera:
Stary 27-05-10, 21:27   #4 (permalink)
Ekspert - psycholog
 

Zarejestrowany: 20-05-2010
Posty: 111
5 podziękowań w 4 postach
Domyślnie

Droga Mamo,

Cieszę się, że choć troszkę pomogłam zrozumieć ten nie łatwy dla Was czas.

W kwestii „pyskowania”- niestety jeszcze przez jakiś czas Igor będzie zapominał o swoich obietnicach i przyrzeczeniach i wracał do utartych schematów. Dobrze, że Pani mówi mu iż to jej się nie podoba, jak się czuje gdy syn tak się zachowuje.
Unikałabym w tej sytuacji kar, bo jak się już Pani przekonała tylko wzmacniają bunt syna. Ponadto bardziej chyba przyda się tu jakiś symbol: gest lub słowo-przypominacz, że właśnie Igor zaczyna zachowywać się niewłaściwie.
Co to może być?
Najlepiej usiąść z synem, gdy jest w nastroju do współpracy i wspólnie zastanowić się co pomogło by mu zatrzymać się w tym pyskowaniu zanim zrobi się za późno. To tak jak ze znakiem stop lub światłem czerwonym- dzięki niemu samochód musi się zatrzymać, ochłonąć i potem ruszyć dalej.
Jeśli jednak znak nie zadziała i syn popłynie w swoim „pyskowaniu” warto powiedzieć dobitnie, że Pani nie życzy sobie takiego zachowania/to w jaki sposób do pani się zwraca/itp., że prosi Pani aby teraz wyszedł z pokoju/wrócił do swojego pokoju i jak ochłonie i przemyśli sprawę, wrócił porozmawiać. Jeśli on nie chce wyjść można go samemu zostawić i wyjść na przykład do kuchni czy pokoju. Ważne by Pani poczekała aż on przyjdzie, chyba że to trwa zbyt długo można podejść i zapytać czy jest gotowy przeprosić. Jeśli nie to nadal zostaje sam. Taka izolacja pozwala ochłonąć emocjom syna i Pani i na spokojnie ocenić sytuację i wyjaśnić nieporozumienia.

Jeśli chodzi o telewizję. Myślę, że tu może pomóc wspólne ustalenie w jakich godzinach i w jakich proporcach chce Igor oglądać dany program. Czyli znowu, wybrać dogodny moment, usiąść i wspólnie ustalić kwestie oglądania. Igor poczuje się ważny i odpowiedzialny za ustalenia, np. Igor uzna, ze chce oglądać po 30 min o 10 i 19 w tygodniu a w weekend raz 60 min o 18. To ustalenie np. trwa tydzień i po tygodniu można zweryfikować ustalenia, bo może np. Igorowi będą pasować inne godziny. Takie ustalenia załatwią problem, bo gdy Igor będzie nalegał na włączenie TV Pani po prostu przypomni mu ustalenia- jego same zresztą;-)…

Czas wolny… dla sześciolatka potrzeba wyzwań, zadań, nowości… zabawki to nuda, nic nowego i odkrywczego… dlatego warto wyzwalać w dziecku ciekawość poprzez pytania, propozycje eksperymentów. Niech coś sprawdzi, poszuka, odkryje i potem się z Panią podzieli.

Mam nadzieje, że powyższe sugestie będą dla Pani inspiracją w pojawiających się nieporozumieniach z Igorem;-)

Igor może być bardzo dumny ze swojej Mamy;-)

Serdecznie pozdrawiam
J. Kruszynska-Buryta
J.Kruszyńska-Buryta is offline   Do góry
Podziękowania dla J.Kruszyńska-Buryta za ten post przesyłają:
AgulaMamula (28-05-10)
Zamknięty temat

  Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > Eksperci > Psycholog

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks are Wył.
Pingbacks are Wł.
Refbacks are Wł.



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 02:06.