|
|||||||
| Komunikaty |
| Psycholog szkolna (przygotowanie do szkoły, źródła trudności szkolnych, stres w szkole, problemy dzieci leworęcznych) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Osesek
|
Droga Pani Joasiu!!!
Chciałabym zasięgnąć Pani rady w sprawie mojej 6 letniej córki. Moja Alicja jest dzieckiem bardzo żywym i roztrzepanym. Bez trudu odnalazła się w nowej szkole( od września zaczęła uczęszczać do kl. O) nauka i zabawa sprawia jej wiele radości, lubi poznawać nowe rzeczy i jest ciekawa świata, wiele rzeczy ją interesuje. Jednak po rozmowie z Panią wychowawczynią zaczęło mnie martwić jakie będą w przyszłości jej relacje z koleżankami i kolegami. Wg. wychowawczyni Ala jest straszną indywidualistką i zawsze chce robić wszystko po swojemu, a jeżeli coś jej się nie uda, albo nie jest po jej myśli od razu wpada w histerię i płacze. Poza tym mimo, iż jest towarzyska i lubi zabawy z dziećmi to więcej czasu spędza sama się bawiąc, chodzi cały czas i buja w obłokach, opowiada sobie różne historyjki. Ma jakąś tam koleżankę w szkole, ale jakoś nie zależy jej specjalnie na tym ,żeby bawić się z innymi dziećmi. Poza tym nie słucha się kiedy mówi się do niej, trzeba jej powtarzać kilka razy polecenia, ciągle jest ostatnia bo zawsze musi coś dokończyć. Proszę o kilka wskazówek jak mam postępować z moim trudnym, ciekawym świata uparciuchem. Z góry dziękuję. |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Ekspert - psycholog
Zarejestrowany: 8-09-2009
Posty: 70
7 podziękowań w 7 postach
|
Droga Mamo Indywidualistki,
Widzę, że ma Pani wiele powodów do radości: Alicji podoba się nowa szkoła, a nauka jest dla niej ciekawą przygodą. To bardzo ważne, ponieważ pierwsze kroki w szkole to czas, kiedy kształtuje się postawa dziecka wobec szkoły i nauki, która w przyszłości będzie stanowiła istotny czynnik powodzenia szkolnego. Wszyscy myślący rodzice odczuwają niepokój przed wkroczeniem ich pociechy w progi szkoły – nikt nie wie, jak to będzie, pojawiają się obawy, czy sobie nasz skarb poradzi. Sądzę, że radosny stosunek Ali do szkoły pomógł Pani rozwiać wiele z tych obaw, z kolei rozmowa z nauczycielką na nowo zasiała w Pani ziarno niepewności (i żadna w tym wina nauczycielki – chciała rzetelnie przekazać Pani informację zwrotną na temat dziecka). Obiektywnie nie dostrzegam w informacjach przekazanych przez nauczycielkę nic, co wykraczałoby poza granice normy funkcjonowania 6-latka, który dopiero uczy się, co to jest szkoła. Pani reakcja także jest zrozumiała – my, mamy, po prostu musimy martwić się o nasze dzieci:) Dlatego poniżej zamieszczam kilka wskazówek. Jeżeli chodzi o brak zainteresowania kontaktami rówieśniczymi, to warto się tej sytuacji przyjrzeć. Przede wszystkim należałoby przypomnieć sobie, jak to wyglądało w przedszkolu, czy Ala chętnie bawiła się z dziećmi, opowiadała o koleżankach. Jeżeli tak, obecna sytuacja może być po prostu etapem adaptacji do nowego środowiska, oswajania się z nową grupą. Argumentem potwierdzającym tę wersję może być ta jedna koleżanka, o której Pani wspominała – minął dopiero miesiąc i już Ala ma koleżankę – może spojrzeć na sytuację z takiej perspektywy... Każde z dzieci jest indywidualnością i na swój sposób radzi sobie z nową sytuacją. Doradzałabym ostrożność w wysnuwaniu dalekosiężnych wniosków i prognoz (szczególnie pesymistycznych) na podstawie początkowego, krótkiego okresu uczęszczania do nowej szkoły – jeszcze wszystko może się zmienić. Oczywiście warto też podjąć różne kroki, aby pomóc Ali w funkcjonowaniu w szkole oraz grupie rówieśniczej. W nawiązywaniu nowych znajomości może pomóc spotkanie z wybraną przez Alę koleżanką z klasy (dwiema koleżankami) na „bezpieczniejszym” gruncie, np. zaproszenie koleżanki w odwiedziny, wspólna wyprawa na plac zabaw. Odnośnie silnych reakcji Ali na niepowodzenia, 6 lat to wiek, kiedy kształtuje się dopiero odporność emocjonalna dziecka, która umożliwi mu na dalszych etapach edukacji i życia radzenie sobie z własnymi porażkami a także z sukcesami innych. Taką dojrzałość osiąga się stopniowo. We właściwym jej kształtowaniu z pewnością pomoże spokojna, wyważona postawa rodziców zarówno wobec własnych sukcesów i porażek jak i sukcesów i porażek dziecka. Swoim zachowaniem możemy pokazać dziecku, że niepowodzenie, nawet jeśli bardzo liczyliśmy, że się uda, nie musi być tragedią, a może stać się motorem do dalszego działania. Co do „niesłuchania” i opóźniania się, myślę, że ważne, aby nauczycielka obserwowała dziewczynkę podczas pracy na lekcji, aby stwierdzić, czy jej trudności wynikają z dekoncentracji uwagi, wolnego tempa pracy, a może trudności z samodzielną organizacją pracy. Wówczas możliwe będzie dobranie odpowiednich form wsparcia dziewczynki w prawidłowym funkcjonowaniu w szkole. Z tym Was pozostawię, życząc Ali wiele zapału i radości z bycia uczennicą, a Mamie- pogody ducha i optymizmu:) |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Osesek
|
Droga Pani Joasiu!!!
Bardzo dziękuję za wsparcie i tak optymistyczną odpowiedź, mam nadzieję, że pomoże mi to spojrzeć na moje dziecko i jego indywidualność w zupełnie inny sposób. Chociaż czasami ciężko nie krzyknąć na dziecko kiedy po raz kolejny powtarzamy "posprzątaj zabawki", "rozbieraj się do kąpieli". Czasami brak cierpliwości, a szczególnie zmęczenie pod koniec dnia daje górę nad emocjami i wtedy nie łatwo się powstrzymać. Ale bardzo dziękuję za pomoc i życzę sobie i innym rodzicom cierpliwości do własnych pociech. Pozdrawiam mama Ali. |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|