|
|||||||
| Komunikaty |
| Psycholog szkolna (przygotowanie do szkoły, źródła trudności szkolnych, stres w szkole, problemy dzieci leworęcznych) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 15-10-2010
Posty: 1
0 podziękowań w 0 postach
|
Witam,
Mam problem z 9-latkiem. Mój syn chodzi do trzeciej klasy, nie zależy mu na ocenach, w szkole jest nieznośny, lekceważąco podchodzi do nauczycieli, jest inteligentny, ale oceny ma słabe. Na sprawdzianach bardzo wolno pracuje, jakby mu się nie chciało. W domu nie mam z nim problemu, ale nie wiem jak mam na niego wpłynąć, żeby zaczął się inaczej zachowywać w szkole. Ręce mi już opadają, kary nie działają. Jak mówię "masz zakaz ..." odpowida spokojnie "dobrze", jakby go to nie ruszało. Bardzo proszę o poradę bo chyba w wyląduję w wariatkowie. |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Ekspert - psycholog
Zarejestrowany: 8-09-2009
Posty: 73
8 podziękowań w 8 postach
|
Droga Mamo 9-latka,
Przyczyn niechęci do nauki może być wiele. Taka niechęć zazwyczaj jest sygnałem jakichś problemów. Postawą obronną „nie zależy mi” często dzieci reagują, gdy stoją w obliczu zadań lub oczekiwań otoczenia, którym nie są w stanie sprostać, np. gdy nauka sprawia im zbyt dużą trudność z powodu zaburzeń koncentracji uwagi czy specyficznych trudności w nauce – tego typu problemy dotyczą nawet bardzo inteligentnych dzieci. Warto porozmawiać z nauczycielem synka , czy nie podejrzewa u niego tego typu trudności, wówczas potrzebne będą badania w rejonowej poradni psychologiczno – pedagogicznej. Niechęć do nauki może być także próbą zwrócenia na siebie uwagi otoczenia i sygnałem problemów zupełnie niezwiązanych z nauką: kłopotów w rodzinie lub innych sferach życia dziecka. Warto byłoby przeanalizować, czy jakieś sytuacje rodzinne lub inne „życiowe” trudności chłopca nie mają wpływu na taką jego postawę. Myślę że pierwszym krokiem, który należałoby wykonać jest po prostu szczera, serdeczna rozmowa z chłopcem: Co przeszkadza mu w nauce? Co musiałoby się stać, żeby zaczął się uczyć? Jak może pomóc mu mama? Na bok odłożyłabym kary za złe oceny (one mogą pogłębiać problem i zaciemniać obraz sytuacji) i postarałabym się poprawić komunikację między Wami, ponieważ chyba w tej sferze jest kłopot. Może synek nie będzie chciał tak od razu rozmawiać o swoich problemach – wówczas warto po prostu przy nim być, dowiedzieć się, co go zajmuje, interesuje, a dopiero później może przyjść czas na rozmowę o tym, co go martwi i jego kłopotach. Może się okazać, że przy próbie porozumienia z chłopcem i analizie całej sytuacji niezbędna będzie pomoc psychologa. Takiej pomocy można szukać u psychologa szkolnego lub w rejonowej poradni psychologiczno – pedagogicznej (kontakt do poradni na pewno posiada szkoła). Życzę dużo siły i pogody ducha! Od tego jesteśmy mamami, żeby się martwić o nasze dzieciaki, prawda? Pozdrawiam serdecznie! Joanna Matanowska |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|