Mialam podobny problem z moim dzieckiem prze 2 lata. Dokladnie to samo, przeszkadzal, nie uczestniczyl w zajeciach, wszystko go nudzilo, nie chcial malowac, rysowac, nawet olewal zajecia ruchowe. Walka non stop przez 2 lata, nic te panie nie mogly wyegzekwować od niego, on sie stawał coraz bardziej nieznośny, kar było coraz więcj, a pochwał coraz mniej. Na koniec roku jak przeczytalam opinie na temat mojego dziecka to miszczena opadla, conajmniej jakbym juz malego kryminaliste w dom miala. A w domu był calkiem normalny, wiadomo nie aniołek , ale bez przesady, umie sie skupic, lubi zajecia plastyczne oczywiscie ma swoje na nie koncepceje , ale lubi. Zrzadzeniem losu na swojej drodze zyciowej spotkalismy dyrektorke pewnego przedszkola prywatnego do ktorego od wrzesnia miala uczeszczac nasz młodsza corka(choc wydaje mie sie ze to nie ma wiekszego znaczenia czy panstwoe cy prywatne, raczej chodzi o podejscie samego nauczycuela do tematu), ktorej wlos sie na glowie zjezył jak usłyszala to co opowiedzielismy jej o przejsciach w przedszkolu mojego dziecka. Potem jak corka chodzila tam na zajecia integracyjne pani dyrektor miala okazje poznac tez syna. Kilka dni przed 1 wrzesnia dostalismy od niej telefon zebysmy jak najszybciej zabrali dziecko ze starego przedszkola i dali do tego przedszkola, bo mamy jeszcze tylko rok albo az rok zeby to wszystko naprawić. Tak zrobilismy. Teraz mam wesołe dziecko, ktore na slowo przedszkole leci jak na skrzydlach, nie ukrywam nie jest idealem, panie sie nameczą zeby go okielznac, ale zadna nie narzeka, nie wysluchuje jak jest niegrzeczny, slucham konkrety i jak mam z tym działac, wspolpracujemy wszyscy razem zeby były efekty i one są.
Tam kazde dziecko traktowane jest indywidualnie, wyciaga sie z niego najlepsze cechy, motywuje do dialania, dzieci zdrowo rywalizuja ze soba, ucza sie pracowac w grupie, wszystki zajecia sa bardzo dynamiczne po to zeby dzieci sie nudzily .
Po pierwszym miesiacu mialam rozmowe z pania psycholog, ktora juz wiecej wiedziala o słabych i mocnych stronach mojego dziecka niz tamte po 2 latach

W zeszlym, roku moj syn nie wykazywal checi postawienia jednej kreski prosto a na dzien dzisiejszy juz poprwnie koloruje, rysuje szlaczki, ba nawet pisze proste wyrazy!!! Da sie?? da

Nie ma dzieci niegrzecznych sa tylko zle kierowane
