|
|||||||
| Komunikaty |
| Przedszkolaki (wszystko o i dla przedszkolaków) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#41 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
witam kobietki!
tak, faktycznie jak patrze na inne watki to jakos tak wiecej tam piszą, no ale u nas tak jakos sie zgrało ze mamy tak malo czasu. Ja ciagle zaganiana, dom, szkoła, jaś. no i ledwo co odnajduje w tym wszystkim czas dla siebie. ale mam nadzieje ze powoli to sie poukłada:) |
|
|
|
|
|
#42 (permalink) |
|
Sprinter
|
To prawda, czasem nie wiadomo, w co ręce włożyć. Wczoraj byliśmy u rehabilitanta. Niestety, nie jest super. Ciągle ciągnie Michała w prawą stronę i napięcie mięśni karku nadal jest duże. Ale mam się nie martwić, bo to na razie 3,5 miesięczne dziecko, więc mamy czas. Teraz czekam do wizyty u neurologa, żeby powiedział, czy to ma podłoże neurologiczne. Oj!
|
|
|
|
|
|
#43 (permalink) | |
|
Pierwsze kroki
|
Cytat:
|
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#44 (permalink) |
|
Sprinter
|
Pierwsze ćwiczenie polega na tym, że dziecko leży na plecach. Łapie się je za łapki i pod kolana i przekręca się je z jednego boku na drugi. Chodzi o to, by dziecko razem z całym ciałem przekręcało głowę. Drugie wygląda tak: dziecko leży na pleckach. Jedną ręką chwyta się je za pupę a drugą za brzuch i podnosi lekko. Trzeba pociągać lekko tak, by dziecko leżało jakby na barkach i by głowa mu lekko jeździła po podłożu. Ma w ten sposób masować te zbytnio napięte mięśnie karku. Trzecie ćwiczenie - dziecko leży na plecach a pupę na lekko uniesioną opartą na naszej nodze (na zewnętrznej części uda). Mamy lekko naciskać na jego ramionka, jakby dociskać je do reszty ciała. Opisałam ćwiczenia najbardziej obrazowo jak się da. Teraz rehabilitant pokazał nam, jak te ćwiczenia wykonywać na własnych nogach.
|
|
|
|
|
|
#45 (permalink) | |
|
Pierwsze kroki
|
Cytat:
|
|
|
|
|
|
|
#46 (permalink) |
|
Sprinter
|
Nie ma za co. :Uśmiech: Rehabilitant powiedział, że niestety, ale te ćwiczenia nie działają jak lekarstwo na przeziębienie. I faktycznie. Ja poprawy też nie widzę jak na razie. Ale ćwiczymy dalej, częściej i intensywniej. Jeśli chodzi o samo podnoszenie i trzymanie główki, to kazał nam też i to ćwiczyć. Złapać dziecko za ramiona i podnosić go raz w jedną raz w drugą stronę. To idzie znacznie lepiej. Michał całkiem nieźle ją podnosi, ale z trzymaniem sztywno jest różnie. Wygląda jak pijaczyna; majta mu się ta głowina na boki. Emilka, nie martw się na zapas. Każde dziecko jest inne. W różnym wieku jest na różnym etapie rozwoju. Zresztą sama to wiesz, bo masz dwójkę. Mój Michał z kolei zaczął szybko gaworzyć. Nie miała nawet skończonych trzech miesięcy, a już gadał. Teraz to już w ogóle nadaje, a jak głośno. :Uśmiech:
|
|
|
|
|
|
#47 (permalink) | |
|
Pierwsze kroki
|
Cytat:
|
|
|
|
|
|
|
#48 (permalink) |
|
Sprinter
|
Mój Michał jest starszy od Twojego Malucha o całe dwa dni. To moje pierwsze dziecko. Od urodzenia nie znosił leżenia ani tym bardziej spania na brzuchu. Jak już zasnął, a ja go położyłam na brzuszku, to po obudzeniu był strasznie wściekły. Darł się niemiłosiernie.:Uśmiech: A propos tej główki. Rehabilitant kazał nosić go plecami do siebie. jak gdyby w kołyskę, tak, by główka była oparta o ramię.
|
|
|
|
|
|
#49 (permalink) |
|
Sprinter
|
Zapomniałam! Rehabilitant kazał jak najmniej kłaść go na brzuchu (nasz Mały bardzo silnie ciągnie głowę do tyłu, czyli ćwiczy nie te mięśnie, co powinien w ten sposób). Jeśli już miałby leżeć na brzuszku, to pod ramionka mamy mu podkładać wałek np. z pieluchy. Ale akurat tego problemu nie mam, bo ona na brzuchu leżeć nie lubi.
|
|
|
|
|
|
#50 (permalink) | |
|
Pierwsze kroki
|
Cytat:
|
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|