|
|||||||
| Komunikaty |
| Przedszkolaki (wszystko o i dla przedszkolaków) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 21-10-2009
Posty: 1
0 podziękowań w 0 postach
|
witam.
Mój synus o IX poszedł do przedszkola. I niestety złapał we wrześniu przeziębienie ( tydzień przerwy), następnie ponownie katar i zapalenie ucha i znowu przerwa w chodzeniu do przedszkola. Od poniediałku znowu chodzi i szczerze mówiąc jest gorzej z przekonaniem go do pujścia do przedszkola niż na początku. dziś kolejny dzień rano płacz, krzyk i moje pękające serce. Staram się być twarda - ale jest ciężko. Pani mówi, że popłakuje z 10 min i wkręca się w zabawę z dziećmi. Ale żal mi mojego malucha. Nie wiem już jakich argumentów używać aby przekonać mojego " zucha" aby bez płaczu szedł do przedszkola. Może ktoś zna jakiś cudowny sposób. pozdrawiam. |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Krzywda mu się nie dzieje. Sama piszesz, że popłakuje z 10 minut, będzie dobrze. Najważniejsze żeby znalazł kontakt z innymi dziećmi. A płaczem pewnie Ciebie testuje. Pozdrawiam :).
|
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Biegacz
|
Witam!
Na Twoim miejscu spokojnie z dziecikiem bym porozmawiała i powiedziałą bym, ze mi równiez jest smutno bez niego i, ze tesknie, ale caly czas o nim mysle. Zawsze powiedz mu konkretnie kiedy po niego przyjdziesz do przedszkola i nigdy sie nie spozniaj, mow mu czesto, ze go kochasz jak odprowadzasz go do przedszkola. Gwarantuje Ci, ze poi placzu w przedszkolu na pewno zaczyna sie wkrecac w zabawe z innymi dziecmi, mam to na codzien, A po paru dniach lub tyg znowu sie przyzwyczai i nie beddzie juz plakał. Tak zawsze jest. |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Osesek
Byle do wiosny.....
Zarejestrowany: 3-09-2009
Miejscowość: Opole
Posty: 12
Nastrój:
4 podziękowań w 2 postach
|
Moja mała też tak miała. Pierwsze dwa tygodnie w przedszkolu były bajkowe - potem dwa tygodnie zapalenie gardła i antybiotyk, potem "rozdzierający" tydzień w przedszkolu i znowu przerwa tygodniowa w domu i tak chodzimy sobie w kratkę. I też jest ją teraz trudniej przekonać do przedszkola niż na początku. Mała nie chciała wstawać, wracała nam do łóżeczka, nie chciała się ubierać i tak trzeba było walczyć - krok po kroku.
Myślę, że sposób przekonywania trzeba dopasować do dziecka - u nas poskutkowało opowiadanie o swoich czasach przedszkolnych - jak mamie nie chciało się wstawać rano, a babcia wyciągała za rękaw piżamki:) - i opowiadanie, że Julka, Hania, Kasia też muszą rano wstać, bo śpieszą się do przedszkola, żeby pobawić się z Emilką. Dobrze, że mały dość szybko przestaje płakać i bawi się z dzieciakami. |
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Spacerowicz
świt, sit się zaczyna,kokaina,kokaina:)
Zarejestrowany: 27-10-2009
Miejscowość: Bliski Wschód:)
Posty: 683
Nastrój:
53 podziękowań w 48 postach
|
Chyba sposobu na to nie ma.Rozumiem,że synek pierwszy rok chodzi do przedszkola?
Moja córeczka też tak miała w zeszłym roku, choć generalnie jest dzielna. W tym roku nadal choruje, ale nie może się doczekać kiedy wróci do przedszkola.O płaczu nie ma mowy:). Wytrwałości życzę:) |
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Osesek
Byle do wiosny.....
Zarejestrowany: 3-09-2009
Miejscowość: Opole
Posty: 12
Nastrój:
4 podziękowań w 2 postach
|
My dzisiaj znowu wróciliśmy do przedszkola - zobaczymy na jak długo?
|
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Życze wytrwałości !! :) To jedyne co Mamusi jest teraz potrzebne :) Syn załapie, że Mama sie łapie i łątwo to wykorzysta :) Mamusiu bądź dzielna !!
Wiele Mam to przechodzi, ale potrzeba czasu oczywiście :) |
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Biegacz
|
Ja miałam to samo z Julcią. We wrześniu poszła do przedszkola (2005) po tygodniu chora, potem znów do przedszkola ryk i wszystko co za tym idzie pani w przedszkolu brała mi ją z rąk na swoje i znikała za drzwiami i tak przez 3 m-ce. Dzieci tak testują naszą cierpliwość słabość. wiem że Ci żal mi serce pękało. Teraz Julia jest w 6-latkach i jak musi zostać w domu i nie iść do przedszkola to tragedia a bo religię opuści a bo dlugo nie będzie widziała koleżanek itd. Każde dziecko potzrebuje czasu jedno więcej drugie mniej. Niejedna mama za bramę przedszkola wychodzi z płaczem więc jak potrzebujesz też popłacz mi to nawet pomogło. Trzymam kciuki my kobitki to twarde sztuki jesteśmy!
![]() |
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Biegacz
Zarejestrowany: 12-11-2009
Miejscowość: już nie z Gdyni
Posty: 1 649
752 podziękowań w 537 postach
|
Niestety prawie każde dziecko tak ma :( A to w dużej mierze od nas zależy jak dziecko się czuje w przedszkolu. Moja Zosia jest zachwycona przedszkolem i chodzi tam w kratkę i często popłakuje na początku - ja mam to szczęście, że mąż ją zawozi i nie jestem świadkiem tych scen. Ale wraca zachwycona. Nigdy nie roztrząsamy problemów porannych tylko skupiamy się na pozytywnych stronach przedszkola, koleżankach które za nią tęsknią i zajęciami które ją omijają. Raz jak byłam zdesperowana zapytałam ją czy chce abym ją wypisała - pewnie bym się zdziwiła gdyby odpowiedziała, że 'tak'
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|