|
|||||||
| Komunikaty |
| Przedszkolaki (wszystko o i dla przedszkolaków) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#121 (permalink) |
|
Osesek
|
Cześć dziewczyny, ja juz naszczęście też po... Było ciężko, poród trwał ponad 40 godzin, samo parcie 2 godziny i nic... skończyło się cesarką, pełne rozwarcie ale mała uparta i nie chciała wyjśc-ponoc macice mam skrzywioną-szybko się zorientowali, no ale już po wszystkim, mała przyszła na świat 17 maja, waga 3100 wzrost 53 cm, teraz waży już ponad 3500:) Rośnie zdrowo i jest śliczna:) Pozdrawiam, wszystkie mamy, widze że forum wygasa-no tak w końcu nie ma czasu teraz zabardzo, całuski
|
|
|
|
|
|
#122 (permalink) | |
|
Raczkujący
|
Cytat:
![]() |
|
|
|
|
|
|
#123 (permalink) |
|
Biegacz
|
hej dziewczyny
ja dopiero niedawno dołączyłam do aszego forum, więc nic dziwnego,że już też jestem po:Uśmiech: u mnie też nie było łatwo, można powiedzieć, że rodziłam dwa dni. Ponieważ byłam już 10 dni po trminie to wzieli mnie na wywoływanie ale nic kroplówka nie dała i po 10 godzinach spowrotem na sale, nasępnego dnia powtórka z tym , że wzieli mnie wieczorem o 18 a rano o 5 zrobiono mi cesarke ponieważ nie było postępu porodu. Ale teraz mam dużego kochanego Bartosza bo urodził się 3810 i miał 57cm:) teraz już waży koło 7 kilo jest z niego niezły pożeracz pozdrawiam |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#124 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
relaksuje sie :)
Zarejestrowany: 4-08-2008
Posty: 134
Nastrój:
8 podziękowań w 6 postach
|
nie zauwazylam tematu jak sie zarejestrowalam :)
ja mialam termin na 3 maja a urodzilam 1-go porod naturalny, bez znieczulen. w karcie zapisali,ze trwal 10 godzin :) synek mial 55 cm i wazyl 3.890 kg. baaardzo milo wspominam. szybko poszlo, bez wiekszych dramatow . po porodzie mialam troche komplkacji,ale juz o tym nie mysle. synek jest cudowny! ![]() |
|
|
|
|
|
#125 (permalink) |
|
Biegacz
|
to prawda, że teraz się już o tym nie myśli, szczególnie jak patrzy się na te nasze kochane maleństwa:)
|
|
|
|
|
|
#126 (permalink) |
|
Biegacz
|
coś ten temat umilkł,
powiedzcie mi dziewczyny czy wasze maleństwa też mają problemy z brzuszkami, my od tygodnia się męczymy,to nie są kolki tylko wzdęcia, bo nie płacze jak przy kolce, ale strasznie marudny jest i nie może kupki zrobic, byłam ostatnio nawet u lekarza to kazała masowac brzuszek, kropelki podawac i przeczekac.... pocieszcie mnie bo strasznie mi smutno jak go boli i boli, może macie jakieś domowe sposoby co działają |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|