|
|||||||
| Komunikaty |
| Przedszkolaki (wszystko o i dla przedszkolaków) |
![]() |
| LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#19401 (permalink) |
|
Guest
|
Ewelinko cieżko mi powiedzieć,czy skorzysta czy nie.Ja kupiłam Oli hulajnoge,bo ona stanęła w sklepie i zaczęła sie odpychac i jechac i pomyślałam,że to fajny prezent,bo mozna wyjść z nią na spacer i zawsze to jakaś odmiana.Ola w sumie widziała kiedys jak jej kuzyn się odpychał i jechał i może dlatego wiedziała jak to sie robi(byłam w szoku jak to zobaczyłam i dlatego jej kupiłam).Ola nie smiga na niej( i na razie nie szaleje) ale pomału sie odpycha i jedzie i jest zadowolona.
Newaniu zdrówka dla Darii!U mnie Ola też z tych dzieci,które to nie wypija lekarstwa ani pod groźbą,przymusem i przekupieniem,tez muszę przemycać. A co takiego porabiasz na urlopie,że tak pracowicie go spędzasz?? Ostatnio edytowane przez aniagrig : 26-05-11 o 08:26. |
|
| Podziękowania dla za ten post przesyłają: |
newania (28-05-11)
|
|
|
#19402 (permalink) |
|
Guest
|
Ewelinko a co zamówiłas Erykowi?
Aha u mnie ta hulajnoga słuzy jeszcze jako pomagacz w sprzątaniu,prosze Olę posprzataj ona mówi: nie no to ja:jak nie sprzatniesz zabawek to oddam hulajnogę dla juli i wtedy zaczyna się szał sprzatania. |
|
|
|
#19403 (permalink) |
|
Biegacz
|
hej dziewczynki :)
hulajnoga super sprawa, ale Zuzia chyba sobie jeszcze nie poradzi z nią... Mój chrześniak ma taką fajną ze skrętnymi kołami, więc jeżdzenie z nią polega na tym ona wchodzi na nią a ja ją wożę ![]() My w sumie myśleliśmy o takim większym rowerku, ale zobaczymy jak z kasą będzie - czeka nas jeszcze spory wydatek (fotelik) więc 700-800 zł na pewno pochłonie, bo ten nasz aktualny to już jest w opłakanym stanie... |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#19404 (permalink) |
|
Biegacz
|
Zamówiłam mu taki zestaw z Anglii 10 zabawek używanych Little People. Spłukałam się jak cholera, bo dałam za nie 405 zł + 90 zł za przesyłkę ale wiem, że będzie się tym bawił, uwielbia te zabawki. Wyczyściam mu pokój z wszystkich prawie zabawek jakie miał i chodzi teraz znudzony, trochę mi go żal, ale i tak już się nimi nie bawił, a za to będzie miał trochę radości. Sprzedałam na Allego, resztę dołożyłam, więc nie jest tak źle. W poniedziałek zapłaciłam i idą kurierem pewnie z tydzień czasu.
Magan mnie też czeka zakup fotelika i chyba się zdecyduję na taki Fisher Price 9-36 kg. Wydaje się być fajny, a nie jest drogi, bo około 200 zł :) |
|
|
|
|
|
#19405 (permalink) |
|
Guest
|
Ewelinka super prezent(faktycznie kosztowny),ale najważniejsze,że Eryk lubi się tym bawić i go to interesuje.
Magan my na początku tez mysleliśmy o rowerku,ale u babci na wiosce jest taki rowerek,(po chrzestnej, ma juz swoje lata ale w dobrym stanie) i Ola nie potrafi na nim jeździć.Tz wsiądzie ale nie kapuje o co chodzi z pedałami więc postanowilismy,że jak nauczy się jeździć na tym to wtedy kupimy jej nowy. Ma jeszcze taki dziecięcy,który dostała na roczek,on jest jeszcze w miarę dobry dla niej,musze tylko odkręcic oparcie i może na tym szybciej załapie,że trzeba kręcić pedałami,no bo tam pedały same się kręcą trzeba tylko postawić nóżki.Szkoda,że już go wywieźliśmy na wioskę(do drugiej babci),no bo mogłabym wyjść z nią przed blok i pojeździć a tak to będziemy ćwiczyć jak będziemy na wiosce. Nas na szczęście ominie zakup nowego fotelika,bo kupiliśmy taki do 25kg i jest jeszcze dobry. Pozdrawiam dziewczyny i życzę miłego dnia:) |
|
|
|
#19406 (permalink) |
|
Spacerowicz
:):):)
Zarejestrowany: 2-08-2008
Posty: 514
Nastrój:
164 podziękowań w 133 postach
|
Witam:)
Wy tu o prezentach, a ja nie mam pojęcia co kupić.Hulajnoga odpada, bo nie umie na tym jeszcze jeździć. Co do roweru, to podobnie jak u Was, Aniagrig, mamy u rodziców na wsi taki, co ma swoje lata, więc zobaczymy czy będzie umiała na nim jeździć. W zeszłym roku jeździła na takim pożyczonym i nawet jej się to podobało, więc może jednak... Póki co wczoraj wybrałam się na mały rekonesans po sklepach dziecięcych. Chciałam się zorientować jeśli chodzi o wózek dla małego, fotelik dla Oli, no i inne duperele:) Wydawało mi się, że 2,5 roku różnicy w dzieciach to nic mnie nie zaskoczy, a jednak:) Wózki są takie, że głowa mała, rożki od wyboru do koloru, śpiochy, kaftaniki i innych rzeczy jest tyle, że albo ja wcześniej byłam jakaś "niekumata" i nie zwracałam na to uwagi, albo naprawdę jest tyle nowości:) W rezultacie kupiłam Oli w C&A koszulkę za 12 zł, drugą za 17zł i 2 sukienki za 17zł. Malutki dostał pieluszki tetrowe w misie:) Kiedy byłam z Olą w ciąży, to większość rzeczy kupowałam przez internet, więc nie wiem, czy teraz też tak się nie skończy. Ola wczoraj była cały dzień u rodziców na wsi. Wyszalała się na dworze, że wieczorem padła zaraz po kąpieli. Rano wstała o 6.15 i od razu był płacz. Dziś ma taki wisielczy nastrój, że tylko się drze i nic jej nie pasuje. Teraz na szczęście śpi od 1.5 godziny i nie zamierzam jej budzić. Może jak się wyśpi to jej przejdzie. Z jednej strony jest taka kochana, tak się tuli i całuje, uśmiecha, ale jak nie jest coś po jej myśli, to z premedytacją, patrząc na mnie rozleje picie w kubeczku, ściągnie książki z regału, rozwala swoje zabawki w pokoju. Widać, że robi to złośliwie. I tak w rezultacie układa te książki, czy zabawki, ale czasem nie mam już sił i w duchu myślę sobie, jak to czasem trudno jest być konsekwentnym i skąd tu brać cierpliwość.. A w ogóle to powtarzałam wyniki, no i glukozę teraz mam w porządku-tylko 94:):) Czyli nic tylko cieszyć się. Wczoraj odwiedziłam koleżankę, która w poniedziałek urodziła w 33 tygodniu córeczkę. Mała waży 1500g, ale na szczęście wszystko jest ok. Trochę jej zazdroszczę, że już jest po wszystkim, bo ja im bliżej porodu, tym większego mam stresa:) mimo iż już wiem jak to jest. Chociaż z drugiej strony, każdy poród jest inny, więc nie ma co się stresować:) U nas leje deszcze, jest szaro, buro i pochmurno i może stąd ten "super" humor Oli. Ja też musiałam wypić kawkę, choć na co dzień nie pijam, bo myślałam, ze padnę (chyba niskie ciśnienie). Obiad ma zrobiony, to mam te kilka minut dla siebie:) Muszę przyznać, że powoli, ale Ola robi postępy w mówieniu. Bardzo łądnie zaczyna powtarzać słowa. W ciągu kilku ostatnich dni doszło: dieci (dzieci), fafa (szafa), piać (pięć), trzy, ałto (auto), ciocia, Asia, Aga, dwa, no i wcześniej mówiła ampa (lampa), pa (piłka), no i oczywiścia mama, tata, baba, dadek. Może to nic, bo niektóre dzieci mówią już pełnymi zdaniami, ale dla nas to jest duży postęp i bardzo nas to cieszy. Naśladuje właściwie wszystkie zwierzątka, rozpoznaje wszystkie cyfry od 1 do 10, wiele liter. Najbardziej śmieszy mnie to jak przychodzi do kuchni i chce mi pomóc. Wciąga tłuczek do mięsa i pokazuje jak tłucze kotlety. Potem wyciąga z szafki patelnię, kładzie ją na kuchence, otwiera lodówkę i wyciąga jogurt naturalny i masło, no a jak ją wezmę na ręce, to dochodzi również jajo. Następnie wyciąga chleb i zakłada ręce na boki i czeka co ja na to wszystko:) Zabawa w kuchni to istne przedstawienie:):) Czy Wy swoim maluchom dajecie jeszcze na noc butlę? Moja bez niej nie chce zasnąć, choć próbowałam już dawać jej na kolację tylko kanapkę, albo kaszkę na gęsto z łyżeczki. No i cały czas chodzi w domu bez pampersa, a jak chce siusiu to albo sama usiądzie na nocniczek, albo widzę, że gdzieś tam się łapie lub zakłada nogę na nogę i wtedy ją sadzam. Póki co przez te kilka dni nie obsikała ani jednych majteczek:) Zastanawiam się tylko czy jak ją puszczę do żłobka w poniedziałek to czy panie też tak ją upilnują. Nie chciałabym jej zakładać pampersa, to tyle dni pójdzie na marne jak znowu poczuje pieluchę. Chociaż przez te kilka dni zauważyłam, że trochę zaczyna jej ona przeszkadzać i sama próbuje ją ściągać zaraz po spaniu, wiec to chyba dobry objaw. Jejku ale się rozpisałam! Tyle dni, a tu Tinka ani razu nie napisała. Mam nadzieję, że to tylko obowiązki związane z końcem roku szkolnego i że wszystko jest w porządku.. Mało nas tu jakoś na tym forum....Ja tam, nawet jeśli nie napiszę, to staram się codziennie czytać, co każda pisze:) Aha, a wczoraj okazji Dnia Matki od swojej córeczki dostałam 2 małe kwiatuszki, które zerwała u babci w ogródku, no i buzi i zrobiła "moja moja mamusia":) Zajrzę potem:) |
|
|
|
|
|
#19407 (permalink) |
|
Mistrz
|
witam
Asiku kochana nawet nie wiesz jak przyjemnie mi sie zrobiło, kiedy wspomniałaś o mnie...od razu motywacja do pisania. ![]() ![]() ![]() ja Was podczytywała, ale przepraszam nie pamiętam wszystkiego. Pisałyście o hulajnogach, Hanka juz tydzień temu dostała na Dzień Dziecka i wiecie co jestem w szoku....ona od razu zaczęła jeździć , oglądanie Teletubisiow dało lekcje nauki. Potem nie rozstawała sie z nią ani na chwile....wszędzie z nami była. I to jest cały czas ulubiona rzecz która się bawi, nawet po domu jeździ. A u mnie co jak co roku przed końcem roku szkolnego wiele roboty i zajęć. A i już mogę się pochwalić - kupujemy mieszkanie ![]() tak wiec spraw duzo. Pozdrawiam WAS serdecznie i zycze duzo zdrowka dla Darii |
|
|
|
|
|
#19408 (permalink) |
|
Guest
|
witam weekendowo,
jestem dzisiaj na jednodniowym urlopie,mąż zabrała Olę i pojechał z nią na wioskę do babci i dziadki. ogarnęłam już dom,zrobiłam pranie,nawet blok na jutro i mam już czas dla siebie. Asik fajnie,że Ola poszalała na wiosce.Nasza tez uwielbia jeździć do dziadków i ciężko ją zabrac do domu. super,ze wyniki na glukozę są dobre i że zakupy udane:) Moja Ola tez pije mleko z butli na śniadanie i kolację(tylko ja troszkę zagęszczam kleikiem) i nie ma mowy,żeby było co innego(wstaje i krzyczy mlećko,mlećko,zrób mi mlećko) kiedyś próbowałam jej dać mleko z kubeczka ale wogóle nie chciała pić więc niech lepiej pije z butli niz wogóle ma go nie pić,a o kanapkach to mogę tylko pomarzyć,że je. Czasami tylko suchą bułkę lub chleb bez niczego.Pod względem jedzenia to Ola u mnie jakiś dziwak jest(aż brak słów). Tinko fajnie,że się odezwałaś i że wszystko u Was w porządku.Gratuluję kupna mieszkania. Super,że hania poradziła sobie z hulajnogą.Zdolna dziewczynka. Udanego weekendu:) |
|
|
|
#19409 (permalink) |
|
Mistrz
|
Aniagrig Ty sama, a ja bez meza :))
Moja na noc zjada 210ml mleka z kaszka, ale kolacje tez zjada w postaci kanapek. Moja lepiej ubrac niz najesc....nie narzekam na brak apetytu mojego dziecka. Ja tez Wam zycze milego weekendu |
|
|
|
|
|
#19410 (permalink) |
|
Sprinter
|
Dzięki za życzenia zdrowia dla Darii, na szczęście już wszystko w porzadku i wrócił jej apetyt.
Co do hulajnogi, moja jeszcze nie kuma. Dziś szalała 2 godziny na dworzu, zauważyłam, że lubi chłopięce zabawki - kopać piłkę, samochody, pociągi itp, w domu to samo, a najbardziej jej się podoba u kuzyna, bo tam pełno różnych pojazdów. Co do mleka - to moja jest z tych bezmlecznych, nigdy mleka nie chciała, w nocy tylko pije, najczęściej daję jej tylko czystą wodę, czasami jakąś herbatkę, a na kolację je najczęściej jakieś kanapki, choć w tygodniu czasami je z nami późny obiad (ok. 19.00) jako swoją kolację, bo pierwszy obiad (albo nawet dwa) je u babci. Tinko - gratuluję kupna mieszkania Asik - brawa dla Oli za nowe słówka i odpieluszkowanie :) I fajnie pomaga w kuchni, moja też uwielbia pomagać w kuchni, aż czasami boję się, że jej się coś stanie jak coś robię, bo trudno ją upilnować, szczególnie jak coś gotuję. Ostatnio chwyciła rączką za blachę od tarty, którą wyjęłam chwilę wcześniej - szybko wzięłam jej rączkę pod zimną wodę, ale na szczęście okazało się, że ta blacha jest z jakiegoś specjalnego materiału i bardzo szybko stygnie, więc była tylko ciepła a nie gorąca i nic się nie stało. Ale mi się słabo zrobiło, jak zobaczyłam jak ją chwyta... :( |
|
|
|
| Podziękowania dla newania za ten post przesyłają: |
asik28 (28-05-11)
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|