|
|||||||
| Komunikaty |
| Przedszkolaki (wszystko o i dla przedszkolaków) |
![]() |
| LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#15581 (permalink) |
|
Sprinter
|
moja tesciowa mnie akceptuje i naprawde lubi. ja ja tez lubie ale odkad mam Adasia i widze jak jej zalezy na odwiedzinach to lubie ją coraz mniej. moja tesciowa miala przypały ze swoja i kiedys mi powiedziała ze nigdy nie bedzie taka , i nie bedzie utrudniac mi zycia. fakt, jest kochana, popiera mnie we wszystkim i traktuje jak córke. ale dobija mnie to ze Adas jest dla niej dzieckiem jak kazde. byla u niego kilka razu mimo ze ma do nas "rzut beretem". nie wspomne o chceci zostania z nim itp. to mnie do niej zraża coraz bardziej
__________________
![]() ![]() ![]() ![]()
|
|
|
|
|
|
#15582 (permalink) |
|
Mistrz
|
Maczetko ja mam odczucia podobne do Ciebie. do tej pory nie mialam tak wiele do zarzucenia jak teraz. Tez chodzi mi o Hanie.
Dzis np. wkoncu zadwonila i co najpierw wywiad co u synka, a dopiero potem pytanie jak sie wnuczka czuje:(((no nie przykre. ale zawsze tak bylo. Nawet jak bylam w ciazy, to tez pytanie jak sie czuje zawsze ostatnie. no i oczywiscie pytanie kiedy przyjedziemy, na to maz ze moze oni przyjada przed poludniem, siedze sama to ze mna posiedza. A ona na to ze jak to przeciez synka nie bedzie...a moj mazkrotko, no ale przeciez chcecie dziecko odwiedzic brrrrrrrrrrrrrr..... Dzis pojechalismy do Reala ikupilam Hance paczke 8 kaczuszek do kapieli - antyposlizgi z TCHIBO za 19.90zl - sa bajerne. |
|
|
|
|
|
#15583 (permalink) |
|
Spacerowicz
:):):)
Zarejestrowany: 2-08-2008
Posty: 514
Nastrój:
164 podziękowań w 133 postach
|
Witam :)
Na początku spóźnione życzenia dla dzieciaczków, które skończyły 7 m-cy! Napisałyscie tyle, ze ciężko nadrobić:) Miałam już isc spac, ale jestem tak wkurzona, że juz mi się odechciało. Pisalam Wam, że mam jechać do rodziny męża dosc daleko w ten weekend....No i dobra, to już się z tym pogodziłam, że tyle km z małą. Dziś dzwonimy do teściowej, a tu się okazuje, że mojego męża brat nie moze moich teściów zabrać i to my musimy ich zabrać. Ale się wkurzyłam (mało powiedziane). Nie umiem sobie tego wyobrazić, bo przecież siedząc z dzieckiem z tyłu z fotelikem wcale nie jest tak dużo miejsca, a do tego trzeba zabrać wózek, torbę. No to była propozycja, żeby nie brac wózka. No myślałam, że mnie trafi. Jak oni sobie to wyobrażają. Tyle km a moje dziecko nie dosć, że będzie jak śledź się kisiło w aucie, to jeszcze nawet nie będzie miało jak się wyspać. Same wecie jak to wygląda na grillu. Nie wiem moze zbyt chaotycznie to wszystko pisze, ale po prostu jestem wściekła i juz wcale mi się nie chce jechać. Na dodatek mąż wymyślił, że weźmie dwa dni wolnego, to sobie z jego rodzicami na działce w lesie nad wodą posiedzimy....Po cholerę mi to wszystko...brrrrrrr. Dziecko trzeba wykąpać, w lesie pełno komarów..... Moze którąs z Was pomyśli, że jestem przewrażliwiona, ale trudno. Taka jestem, że kąpię dziecko codziennie, nie lubię jak mi je całują (szczególnie w rączki i policzki). Moi teściowie nie zwracają na to uwagę. I powiem Wam skoro juz mowa o teściach-choć lubię ich, to dziecka nie zostawiłabym im. Mój teść to nawet nie wie jak trzymać dziecko na ręku, bo nigdy przy własnych nic nie zrobił...Nie wiem albo wcześniej tego nie widziałam, albo mi to nie przeszkadzało, ale teraz bardzo często teściowie grają mi na nerwach... U mnie burza.... Poza tym wczoraj byłam na rozmowie w swojej byłej pracy tj. w szkole. Jest szansa na 80%, że od września wróce do szkoły na pełny etat. Sama nie wiem czy się cieszyć... Mój mąż podobnie jak w inne ostatnie wieczory-znowu śpi. Mimo iż byłam u rodziców kilka dni, to najwidoczniej uznał, że nie ma o czym gadać, no chyba, że jest taki zmęczony...ech. |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#15584 (permalink) |
|
Raczkujący
Kiedy ja sie wyśpie?
Zarejestrowany: 2-04-2008
Miejscowość: Śląsk
Posty: 84
Nastrój:
7 podziękowań w 6 postach
|
Witam wieczorem:)
Troszke uaktualniłam zdjęcia w podpisie. Widze , że jest temat teściowych, a ja właśnie mam jutro do mojej jechać na tydzień i już jestem chora. Ale jade, bo mój chłop mnie do szału doprowadza, to totalny LEŃ. Myśli, że skoro pracuje to reszte dnia może przeleżeć. Dziś był po nocce i wstał tylko na obiad, a ja najpierw z jednym maluchem na spacer, później z drugim. Kiedyś wychodziłam z dwójką na raz, jedno w wózku, drugie w chuście, ale niestety kręgosłup mi już totalnie siada:( Dobra nagadałam troche na mojego chłopa, zaraz lepiej człowiekowi :) Widze, że nie tylko moja mała taka troszke leniwa, pocieszam się tym. |
|
|
|
|
|
#15585 (permalink) |
|
Mistrz
|
Witam w pochmurny dzien
Asik rozumiem Twoja zlosc i ja tez bym zareagowala podobnie. mozna wpasc w szal, jak inni decyduja za nas, a juz nasze chlopy to wogole nie mysla w takich sytuacjach. bo on to siada za kierownica i hco ma cale siedzenie dla siebie. Ja tez zauwazylam,ze wiele rzeczy zauwazylam w zachowaniu nie tak dopiero po urodzeniu dziecka. Cos w tym musi byc.Tak wiec pisz zawsze kiedy Ci zle. A czemu sie nie cieszysz, ze mozesz wrocic do pracy? Haaniu tak jak pisalam wczesniej podziwiam Cie z Twoja trojke,z e jesteszielna i dajesz rade- wiem musisz. Chlop z pracy wraca zmeczony to zrozumiale, ale moze czasem daj mu do zrozumienia,ze boli cie glowa i niech on sie zajmie na chwile Wasza gromadka. Albo wez tylko najmlodsze i wyjdz, a on niech posiedzi ze starszymi. weim łatwo pisac, ale musisz coz zrobic bo mozna zwariowac. U nas juz dzis kupka normalna. Bardzo sie ciesze i dziecko spokojnej spalo. Tak wiec jestem wyspana. Mialam jechac z Hania po prezent dla przyjacolki na nowe mieszkanie,ale pogoda okropna. Jeszcze dzis znow zabrali wode. Wczoraj choc poinformowali. Tak wiec siedzimy brudne ........:)))))) |
|
|
|
|
|
#15586 (permalink) |
|
Biegacz
|
Jesli chodzi o tesciow to ja na tewoim miejscu masczetka wcale bym sie nie zoscila. po pierwsze u mnie jest totalnie odwrotnie. wszystko kreci sie wokol malej i to ona jest na pierwszym miejscu. kogo interesuje jak ja sie czuje albo poprostu co u mnie slychac...
wazne jest co robi mala czy gada czy mozna jej posluchac.. a od dwoch dni nie dostai mmsa ze zdjeciem a moze sie zmienila. i jak na to jak daleko mieszkaja to sda tu calkiem czesto. teraz tez czeka mnie wistyta za troche ponad tydzien i to na tydzien... ja lubie ich i nic do nich nie mam, ale szczerze powiedizawszy nie lubie jak ktos mnie poucza odnosnie wychowywania czy pielegnowania mojego dziecka a do tego jak ja cos robie przy niej to mi zawsze lapy pakuje i ani ona nie zrobi ani ja... przywaza cale mnustwo rzeczy ktore sa mi zbedne, jak juz chca cos dla malej to niech zapytaja co potrzeba... bo ja potem tylko wszystko na srych wynosze.... moglabym tak dlugo jeszcze ale bez przesady... wiec ja wolalabym jakby moi tesciowie nie ocipieli na temat gabi poza tym juz kolejny dzien z rzedu przegralam z kompem. ja juz nie wiem co mam robic i jak sie odpindzielic zeby maz zwrocil na mnie uwage... zawsze jest cos wazniejszego do zalatweicnia, a jak juz wszystko jest zalatwione to zasypia w 2 min. szkoda slow u mnie dzis deszcz i szaro buro... przyjedzie dzis mama moja to bedzie mi troche razniej. ![]() |
|
|
|
|
|
#15587 (permalink) |
|
Mistrz
|
Littlemum najlepiej to chyba zeby to wszystko wyposrodkowac. Pewnie jak bym byla w Twojej sytuacj tez bym mogla narzekac, bo nam to ciezko dogodzic.
|
|
|
|
|
|
#15588 (permalink) |
|
Biegacz
|
Witam dziewczynki!
Kurde przerabane z tesciową! Dobrze, ze ja nie mam ![]() Dzisiaj bylam oddac mocz Michalka na badanie, udalo mi sie z rana zebrac do woreczka no i w sumie bez problemu bo tylko siusiaka wlozyc do dziurki w woreczku i czekac. A tam w laboratorium naczekalam sie, ze hej tyle ludzi, no a ja glupia zamiast powiedziec ze mam tylko mocz do oddania to czekalam godz!!!! Poza tym wczoraj bylam z Michalkiem u kolezanki, ktora mieszka ode mnie godz drogi, no i Michas sam tyle czasu siedzial w aucie, no ale na szczescie cala droge przespal. Na miejscu byl grzeczny i odwiedzilysmy inna kolezanke, ktora ma 3 miesiecznego Michalka, takze spotkaly sie 2 Michaly! A moj to jakis taki zaczepny byl, usmieszki do ciotek posylal, kwiczal i co tylko! |
|
|
|
|
|
#15589 (permalink) | ||
|
Spacerowicz
:):):)
Zarejestrowany: 2-08-2008
Posty: 514
Nastrój:
164 podziękowań w 133 postach
|
Cytat:
No właśnie Tinko. Nawet nikt mnie nie zapytał o zdanie czy chcę jechać, czy nie. Mniejsza o to, bo już pomyślałam, ze raz w roku, to pojadę. Problem jest tylko jak w aucie zmieścimy się w 5 osób z duża torbą, wózkiem, turystycznym łóżeczkiem. Ja nie wiem jak my się z domu do teściowej zabierzemy, bo jak ostatnio u nas była, to jeszcze zostawiła swoje dwie torby. No a mąż wymyślił sobie, że jak pojedziemy w piątek, to zostajemy do wtorku. Moi teściowie są czasem tacy niedomyślni i dziwni.... Cytat:
I to nie chodzi tylko o małą, ale ogólnie o wciskanie mi rzeczy, które nie są mi do niczego potrzebne.Brrrrrrrr.... Sama już nie wiem. Z jednej strony to się cieszę, bo finansowo będzie lżej, no i znowu praca z dziećmi. Z drugiej jednak strony nie wiem jak zostawię Olę (choć jakby coś, to będzie z moją mamą, więc super), no i miałam rok przerwy, więc może troszkę się boję tego powrotu. Póki co to jeszcze nic pewnego, więc nie ma co się martwić na zapas:) Idę trochę pobawić sięz moim skarbem:) |
||
|
|
|
|
|
#15590 (permalink) |
|
Mistrz
|
Ja juz po wizycie tesciow. zadzwonilam i zaprosilam na kawe, a niech tam. Potem bede miala argumenty dla meza.Znow bylo pytanie czy idziemy na wesel i kto zostaje z Hania - w poniedzialek juz raz o tym mowialm.ale co tam, wychodzi na to jak mnie sluchaja:(((
Juz rano byla radosc z kupek, a tu znow 2 wodniste i jest troszke marudna. |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|