|
|||||||
| Komunikaty |
| Przedszkolaki (wszystko o i dla przedszkolaków) |
![]() |
| LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1341 (permalink) |
|
Mistrz
|
Hej Gwiazdeczki tak siedzę czytam i nadrabiam, ale chyba już mądrego nic nie wymyśle. Kazda z nas musi znaleźć złoty środek.
Wczoraj byłam w Wawie na "Upiór w operze".Myslalm, ze spędzę miły wieczór, ale niestety umęczyłam sie jak nigdy. W teatrze duszno, że mokra byłam, głośno ogólnie mnie nie powaliło. Lubie musicale, ale to mi bardziej pod opere podchodzi.Ale ok, byłam, obejrzałam i tyle. Następnym razem przeczytam recenzje. dziś mam imprezę w domu - imieninki mamy. Od rana sprzątamy i szykujemy w kuchni. A to, że jestem wkurzona, to hormony. teraz potrafię rozpłakać sie na zawołanie. Może zajrzę później, milej soboty. |
|
|
|
|
|
#1342 (permalink) |
|
Sprinter
|
haha tinkus a ja z koleji lubie opery.. strasznie mi ich tu brakuje ale co zrobic ze na tym zadupiu nie ma nawet pozadnego teatru a zeby jechac do rzymu to troche ciezko bo one sa zazwyczaj pozno no i trzeba by bylo hotel zamowic.. psa samego zostawic:( no a mediolanie i la scali to moge zapomniec... kurcze maja ceny zaporowe!!! a tak chcialam tam pojsc:( no moze keidys.. a w co sie w koncu ubralas tinkus??
dziewczynki ja lece do fryzjera a potem idziemy na slub znajomych wiec poczytam was dopiero jutro:) buziaki kochane!!!! |
|
|
|
|
|
#1343 (permalink) |
|
Sprinter
|
A no to tinkus miłej imprezy dzisiaj zycze.....
Ja to już nie wiem czy mam się wogóle wypowiadać... :( Napisze tylko tyle... Adrian mnie nie zawiódł...dzięki niemu spałam tylko od 6-11. tak to wczoraj od 23 ciągły płacz. littlemum ma chyba racje...przesadzam... bo co ja się czepiam biednego faceta. To że cały dzień się nie odzywa to nic. To że łaskawie odpisał mi na smsa po północy, to też nic. Miał zaraz wrócić... wrócił po 3:30 :/ Najbardziej mi szkoda maleństwa bo one najwięcej cierpi.. :( A odbywają się u nas teraz dni morza... chciałam na nie iść... a tak to widzialam tylko z daleka pokaz fajerwerków :( Wszystkiego mi się odechciało. Najgorsze że mimo piątku nie miałam do kogo zadzwonić...napisć smsa... :( nawet przyjaciołka nie chciała ze mną pisać na poprosiłąm o spotkanie w niedziele... :( No tak zabawa ważniejsza. :( Nie wiem co robić dziewczyny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#1344 (permalink) |
|
Sprinter
|
;)
__________________
Monika,Wituś (25.04.2005 r.) i Pawełek (23.11.2008 r.) www.witek.okama.pl -->1% podatku na operacje i rehabilitację Witusia ! www.dla-witka.blogspot.com - kup i wesprzyj Witka Profil Witka na FB - dołącz do znajomych i pomóż zbierać fundusze na rehabilitacje ********************************************* ![]() ![]() ![]()
Ostatnio edytowane przez MalaMoni : 15-06-08 o 20:15. |
|
|
|
|
|
#1346 (permalink) |
|
Mistrz
|
Cisza od wczoraj...........
Wiem, wiem musicie sie zająć rodziną i obowiązkami. Ja wczoraj to byłam tak zmęczona, ze poszam spać o 21.30 i sie bałam co będę w nocy robić. A tu proszę przespałam cala noc, nawet bez wstawania na siusiu. Nusiaa daj znać co u Ciebie bo jestem ciekawa, jaka decyzja podjęta. Kata a z Tobą kochana to znów się mijam. Ale jeszcze 5 dni i będę taka czasowa, ze ho ho. Teraz zabieram sie do ostatnich poprawek na świadectwach i drukuje, żeby mieć już z głowy. Buziaczki i życzę miłej niedzieli. |
|
|
|
|
|
#1348 (permalink) |
|
Sprinter
|
A no cisza...cisza...
Ja miałam kolejną ciężką noc... zasnęłam koło 4:00. Srasznie mi było zimno w nocy. Wogóle moje samopoczucie po ostatniej nie przespanej nocy było straszne. Ból brzucha, głowy, zimno mi. Dziś nie jest leoiej.. Nic mi sie nie chce... Co do Adiego... powiedziałam mu wczoraj że prosze go o przeniesienie się na jakis czas do domu. Nie chce tego zrobić. Prosi, błaga.... przeprasza.... pozwoliłam mu zostać na noc u mnie ale dzis po pracy powiedziałam że ma nie przyjerzdzać.... chyba to go przekonało że nie żartuje i że naprawde moje nerwy są na wyczerpaniu.... Pozatym troszke przesadzilam... jednym słowem...straszna ze mnie świnia. Bo powiedziałam mu że po pracy ma nie przyjerzdzać, że wychodze ze znajomymi a nie powiem mu z kim, gdzie i wogóle nic na ten temat. Najlepeij mnie zszokował tym że powiedział mi tak : "Chciałbym wiedzieć jeżeli się z kimś wcześniej uwawiasz i gdzie." No tak a ja nie musze wiedzieć że gdzieś wychodzi ze znajomymi... dalej nie wiem gdzie i z kim był. no ale powiem wam że ja sama nie wytrzymam bez niego nawet kilku dni... może źle robie ale potrzymam go w niepewności do wieczora. Poprosił mnie tylko o spotkanie bo niby ma cos dla mnie... ciekawe co wymyślił tym razem. No a jak przyjedzie powiem że nie musi iść do rodziców ale jak to się powtórzy to trzeciej szansy nie będzie... Co myślicie?? Bardzo źle robie.... Aha... jestem chyba bez serca... straszną przyjemność mi sprawiło jak usłyszałam i zobaczyłam jak Adi wczoraj płacze.... a niech się poczuje jak to jest gdy ja tak ciągle płacze przez niego (a widziałam chyba 2 razy jak płacze) Dobra ide coś zjeść... :) Miałam coś jeszcze napisać no ale zapomnialam już co ... ;p jak sobie przypomne to napisze ![]() |
|
|
|
|
|
#1349 (permalink) |
|
Sprinter
|
hej:( musze teraz ja na mojego ponazekac.. wczoraj mnie na weselu zostawil calkiem sama samiusia i polazl do tych swoich niedorozwinietych kolegow (no do bra nie sa niedorozwinieci ale mi sie lepeij robi jak tak mowie).. na poczatku bez problemu bo byly 2 fajne dziewczyny przy moim stole wiec sobie gadalysmy..no ale ja sie zle czulam i on o tym widzial bo chyba dostalam zapalenia pecherza i bolal mnie strasznie kregoslup:( powiedzial mi ze nawet jak o 10 bede chciala isc do domu to podziemy zeby tylko powiedziec. ok bez pèrzesady o 10 ale po 12 jak zjedlismy ciacho powiedzialam ze juz bym pojechala...a on ze wezmie kawe, i likier i mozemy jechac.. po czym zniknal na 2 godziny!!!a ja jak ten debil tam na niego czekalam... w koncu wybuchlam do takiej jednej ze on ma przesrane i ona mu doniosla wiec przyszedl z poodkulonym ogonem, ze nie zdawal sobie sprawy ze juz 2, ze ktos go zagadal i zapalili sobie po papierosku... taaa chyba po paczce!!!wkurzona bylam az sie poplakalam, nie odzywalam sie do niego cala droge.. w domu przepraszal, tulil sie a ja ok nie odepchnelam ale taka zimna bylam ze az szok... nie zeby mu zrobic na zlosc po prostu sie we mnie gotowalo...
rano zadzwonilam do busa!!przyjezdzali wiec nadalam paczke!!!ciesze sie ale tez mnie wkurzyl bo rano sie pyta czy by mi przeszkadzalo jak bym sama pojechala ja nadac bo on jest ledwo zywy... powiedzialam mu ze trzeba bylo dluzej siedziec wczoraj...i poszlam po tescia bo sama dzwigac 30kilo nie bede... nawet nie pomyslam ze nie powinnam:( no ae teraz juz dobrze.. skruszony jest wiec mu wybaczam ale troche zalu jeszcze zostalo... chyba to za bardzo rozkladam na czynniki pierwsze i rozpamietywuje ale nie spodziewalam sie po nim takiego zachowania..:( no to wycchodzi ze nawet najlepszy facet czasem ostro nawala.. wygadalam sie a teraz ide spac...:) albo przynajmniej sie polozyc bo oczy mi sie same zamykaja a dzis przychodzi jego 19letnia siostrzenica zeby przedstawic nowego narzeczonego.... kolo 22 maja przyjsc.. mam nadzieje ze dlugo nie beda siedziec.. buziaki kochane.. |
|
|
|
|
|
#1350 (permalink) |
|
Mistrz
|
Najpierw odpisze Nusii, a potem przeczytam Katy wypowiedzi.
Nusiaa uważam, że zrobiłaś bardzo dobrze. I nie wahaj się. Weź go na przetrzymanie i nie ulegaj przez kilka dni. Pamiętaj, że jak teraz wytrzymasz - będzie Ci ciężko, ale osiągniesz swój cel. Moja przyjaciółka zrobiła tak jak Ty (nie byla w ciazy, ale byli ze soba bardzo dlugo) i pomogło. Tylko rozstanie trwalo pare tygodni, ale uwierz pomoglo w 100%. Jestem z Ciebie dumna i odpocznij od niego pare dni. Bo po slubie juz tak nie bedziesz mogla zrobic, a jak teraz sie przestraszy to jest szansa ze zrozumie. To tyle z mojej strony. |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|