ŻYWIENIE w przedszkolu - czy jest aż tak źle? - Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl

Wróć   Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > My i nasze dzieci > Przedszkolaki
Zarejestruj się Kalendarz Na żywo! Szukaj Dzisiejsze posty Oznacz fora jako przeczytane

Komunikaty

Przedszkolaki (wszystko o i dla przedszkolaków)

Odpowiedz
 
LinkBack Narzędzia wątku Wygląd
Stary 21-11-10, 14:19   #1 (permalink)
Sprinter
 
dorotea72's Avatar
 
spać, spać, spać...

Zarejestrowany: 17-05-2009
Miejscowość: Ustka
Posty: 3 447
Nastrój:
962 podziękowań w 663 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika dorotea72
Wyślij wiadomość przez Skype™ do dorotea72 Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do dorotea72
Domyślnie ŻYWIENIE w przedszkolu - czy jest aż tak źle?

Witajcie mamusie przedszkolaków,
mój Krzysiu w przyszłym roku skończy 3 lata i chciałabym go posłać do przedszkola, przeżywam w związku z tym masę rozterek a między innymi męczy mnie temat parówek - od znajomych dostaję niepokojące informacje że koniecznie mam syna nauczyć jeść parówki bo inaczej będzie katastrofa, dla mnie parówki są najgorszą formą mięsa i zwyczajnie się nimi brzydzę, toteż nie wyobrażam sobie że miałabym je serwować synkowi

napiszcie jak naprawdę jest z żywieniem w przedszkolach, czy jest aż tak źle?
__________________


28.04.2007 12 tgc[*]
11.05.2005 26 tgc[*]
dorotea72 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 21-11-10, 16:07   #2 (permalink)
Mistrz
 
Aniołek Łysego's Avatar
 
nie bój się wszystko ci dam....

Zarejestrowany: 7-11-2007
Miejscowość: Brzeg
Posty: 5 479
Nastrój:
1 736 podziękowań w 1 256 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika Aniołek Łysego
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do Aniołek Łysego
Domyślnie

witam
mój je parówki i potrafi zjeść nawet trzy... mało mnie interesuje co tam jest... najważniejsze ze nie trują
nie je ich w przedszkolu bo tam ma tylko drugie śniadanie <bułkę> i obiadek...
nie wiem czego złego boisz się w jedzeniu przedszkolnym...
masa dzieci chodzi do przedszkoli i raczej jakieś wpadki żywieniowe się nie zdarzają...
u nas w przedszkolu jedzenie dostarczane jest ze stołówki w której ja sama zaopartuję się w pierogi, krokiety i temu podobne rzeczy... pyyyycha
a młody zaczał zajadać się obiadkami <zupkami szczególnie> w przedszkolu...
__________________


jesteśmy ze sobą od 10.06.2006r.
zaręczyliśmy się 21.06.2011r
always in my memory
mój brat 20.08.1985-18.01.2005
http://wirtualnyznicz.pl/zapal.html?pid=452242
25.11.2010r.
Skinia 01.1999- 29.11.2011 kochana suczka
Aniołek Łysego is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Podziękowania dla Aniołek Łysego za ten post przesyłają:
dorotea72 (21-11-10)
Stary 21-11-10, 16:25   #3 (permalink)
Biegacz
 
bozena222's Avatar
 

Zarejestrowany: 11-09-2009
Miejscowość: T
Posty: 1 542
1 046 podziękowań w 598 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika bozena222
Domyślnie

witam
moja córcia już 3 rok chodzi do przedszkola, miałam na początku obawy bo mała nie powinna jeść dużych ilości produktów mlecznych, jak szła do 3 latków zaniosłam zaświadczenie od lekarza że nie może jeść zup mlecznych i okazało się że nie było problemu wzamian mogła zjeść kanapkę, ona nie lubi miodu a czasami zdarza sie na śniadanie kanapka z miodem to nie je prosi z masłem i z rozmów z innymi rodzicami wiem że nie tylko moja czegoś nie lubi inne dzieci też i wtedy tego nie jedzą, a co do parówek u nas są bardzo rzadko, pozatym w chyba w każdym przedszkolu wisi jadłospis wystarczy rano przeczytać i poprosić panie o coś innego dla dziecka, uwierz nikt na siłę nie będzie zmuszał twojego dziecka do jedzenia tego czego nie może lub nie lubi, wystarczy porozmawiać z wychowawcą.

Pozdrawiam
__________________


bozena222 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Podziękowania dla bozena222 za ten post przesyłają:
dorotea72 (21-11-10)
Parenting wspiera:
Stary 21-11-10, 19:29   #4 (permalink)
Osesek
 

Zarejestrowany: 20-11-2010
Posty: 8
3 podziękowań w 3 postach
Domyślnie

Wszystko zależy od przedszkola i od dietetyka tam zatrudnionego, oraz od skladki na żywnienie. U nas w przedszkolu (społeczne, nie mylić z prywatnym :)) przez 5,5 lat (3 lata syn, teraz córka już 2,5 roku) nie trafiły się parówki. Składka żywieniowa wynosi 5,00 dziennie.
Co do innych potraw, których dzieci normalnie w domu nie chcą tknąć - okazuje się, że w przedszkolu o dziwo - jedzą ze smakiem!!! Oczywiście nie jest to regułą, bo bywają wyjątki (np. mój syn i wątróbka), ale w grupie, jak wszyscy jedzą to od razu inaczej smakuje :)
Co do zmuszania do jedzenia - u nas nie było jako takiego zmuszania, jednak siostry próbowały zachęcić dzieci do spróbowania smaku potraw. Przykładowy dialog:
dziecko: nie lubię
- a próbowałeś kiedyś
- nie
- to skąd wiesz że nie lubisz
- bo mama mi nie daje/bo mama robi inaczej/bo dziwnie pachnie/bo dziwnie wygląda itd :)
Nie ma co panikować, sama obawa o żywienie to nie argument za nie posłaniem dziecka do przedszkola :) A na prawdę dzieci w grupie rozwijają się :)

Pozdrawiam
Fiona
Fiona is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Podziękowania dla Fiona za ten post przesyłają:
dorotea72 (21-11-10)
Stary 21-11-10, 20:02   #5 (permalink)
Spacerowicz
 
mbea's Avatar
 

Zarejestrowany: 24-02-2010
Miejscowość: uk es pl wa
Posty: 768
Nastrój:
185 podziękowań w 129 postach
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do mbea
Domyślnie

ja daje swoje jedzenie i wiem wtedy co moje dziecko je. jak zobaczylam jadlospis dla dzieci to 90% sama bym nie zjadla i z pewnoscia nie dam dziecku, zwlaszcza ze ma/miala skaze bialkowa i nabial wprowadzam stopniowo. wiem ze inne dzieci jedza tam ale na dzis wole szykowac sama
__________________
cyt: To, że twoja wrażliwość uczuciowa mieści się w łyżeczce do herbaty nie świadczy o tym, że wszyscy są tak upośledzeni.
— Joanne Kathleen Rowling, Harry Potter
mbea is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Podziękowania dla mbea za ten post przesyłają:
dorotea72 (21-11-10)
Stary 21-11-10, 20:46   #6 (permalink)
Spacerowicz
 
askasam's Avatar
 
świt, sit się zaczyna,kokaina,kokaina:)

Zarejestrowany: 27-10-2009
Miejscowość: Bliski Wschód:)
Posty: 683
Nastrój:
53 podziękowań w 48 postach
Domyślnie

Mbea, w normalnym przedszkolu, jakie ma na mysli Dorotea nie masz możliwości dawania swojego jedzenia.
Poza tym dzieciaki tak mają,że jedzenie w przedszkolu jest zawsze najpyszniejsze i nieistotne,że Ty byś tego do ust nie włożyła.

Dorotea,nie jest chyba tak źle, moja córka jeszcze nigdy parówek nie dostała:)
W niektórych przedszkolach jest wybór: np. na śniadanie dziecko może sobie wybrać albo kanapkę z wędliną albo z serem,na obiad też: drugie danie jest do wyboru.Wybierają same dzieci.Ale nie jestem pewna czy tak jest też w najmłodszej grupie.
W przedszkolu mojej córki też mi się pewne zwyczaje nie podobają,np drożdżówka na podwieczorek albo pricessa ( z białą czekoladą do tego!).Ale okazuje się,że tylko mi to przeszkadza.

Poza tym sądzę,że w kwestii żywienia wiele mam na pewno Cię na zebraniu wesprze- przecież masz możliwość decydowania.
__________________

Ostatnio edytowane przez askasam : 21-11-10 o 20:48.
askasam is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Podziękowania dla askasam za ten post przesyłają:
dorotea72 (21-11-10)
Stary 21-11-10, 20:54   #7 (permalink)
Mistrz
 
andzia's Avatar
 
Chwila, która trwa, może być najlepszą z Twoich chwil.

Zarejestrowany: 27-01-2008
Posty: 18 629
Nastrój:
3 688 podziękowań w 2 634 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika andzia
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do andzia
Domyślnie

Dorotea naprawdę nie jest tak źle, ja osobiście jeszcze nie słyszałam, żeby ktoś w tej kwestii narzekał.
Menu jest zawsze wywieszone na tydzień z góry, więc nawet jeśli Ci coś nie pasuje, to możesz poprosić, żeby Twoje dziecko tego czy tamtego nie dostało.
U nas jadłospis jest zawsze urozmaicony i każdy brzuszek znajdzie coś dla siebie, a te sławietne parówki zdarzyły się dosłownie kilka razy.
Mój syn zawsze z apetytem wszystko wcina, nawet prosi o dokładki, co więcej w przedszkolu je nawet rzeczy, których w domu by nie tknął np. zupę pieczarkową albo jajo na twardo
I niejednokrotnie mi wypominał, że nie umiem robić takiej dobrej pomidorowej jak w przedszkolu
__________________

andzia is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Podziękowania dla andzia za ten post przesyłają:
dorotea72 (23-11-10)
Stary 21-11-10, 23:12   #8 (permalink)
Spacerowicz
 
mbea's Avatar
 

Zarejestrowany: 24-02-2010
Miejscowość: uk es pl wa
Posty: 768
Nastrój:
185 podziękowań w 129 postach
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do mbea
Domyślnie

zapomnialam dodac ze ZGADZAM sie na temat tych parowek, ja sama nie jem tej mieszanki wymion, skor, genitaliow, tluszczu i substancji wzbogacajacych smak i zapch.

ja powiedzilam ze dziecko ma skaze bialkowa i nie wiem czy ma alergie na inne skladniki pokarmowe - poprosilam o jadlospis jaki moga dac mojemu dziecku i latwiej dla nich jest jak ja daje jedzienie, bo w kuchni kobieta nie marnuje czasu na szykowanie oddzielnie - zwlaszcza ze obecnie moje dziecko ma pomysl na diete czekoladowa i nie chce obiadow jesc- to jedzenie i tak do kosza idzie - bo ja nie mam zamiaru zmuszac do jedzenia
__________________
cyt: To, że twoja wrażliwość uczuciowa mieści się w łyżeczce do herbaty nie świadczy o tym, że wszyscy są tak upośledzeni.
— Joanne Kathleen Rowling, Harry Potter
mbea is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Podziękowania dla mbea za ten post przesyłają:
dorotea72 (23-11-10)
Stary 22-11-10, 08:45   #9 (permalink)
Osesek
 

Zarejestrowany: 22-11-2010
Miejscowość: między Łodzią a Włocławkiem
Posty: 5
Nastrój:
1 podziękowanie w 1 poście
Domyślnie

Cytat:
dorotea72 napisała Zobacz post
Witajcie mamusie przedszkolaków,
mój Krzysiu w przyszłym roku skończy 3 lata i chciałabym go posłać do przedszkola, przeżywam w związku z tym masę rozterek a między innymi męczy mnie temat parówek - od znajomych dostaję niepokojące informacje że koniecznie mam syna nauczyć jeść parówki bo inaczej będzie katastrofa, dla mnie parówki są najgorszą formą mięsa i zwyczajnie się nimi brzydzę, toteż nie wyobrażam sobie że miałabym je serwować synkowi

napiszcie jak naprawdę jest z żywieniem w przedszkolach, czy jest aż tak źle?
Jest wręcz tragiczne. Parówki są często podstawą żywienia w przedszkolu. Wszystko jest gotowane z dodatkiem sody , aby szybciej się ugotowało. Parówki to najgorszy syf , jaki można sobie wyobrazić. Nie ma w nich mięsa... Tylko przemielone skórki , kości i kasza manna. Do tego konserwanty. Nie ucz syna jeść parówek. Wiesz , że takie konserwanty i barwniki bardzo silnie uzależniają? Potem Twoje dziecko nie poczuje smaku dobrego jedzenia.
Jak najmniej dziadostwa...
Pozdrawiam serdecznie.
NOKIA082010 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Podziękowania dla NOKIA082010 za ten post przesyłają:
dorotea72 (23-11-10)
Stary 22-11-10, 11:24   #10 (permalink)
patrycja`81
Guest
 
Co robisz?

Posty: n/a
Domyślnie

co prawda moja informacja za bardzo sie nie przyda-bo informacja dotyczy innego kraju...no ale
Corka od ostatniego sierpnia chodzi do przedszkola-jest chwalona za jedzenie;)
mama dumna;)
jedzenie jest zdrowe,to co maluchy lubia jesc(grupa starszakow i sredniakow czesto obmyslaja menu na caly tydzien)
nie ma slodyczy-deserow -za to sa owoce


noi to,ze jak dziecko jest alergikiem dostaje jedzenie dostosowane do niego-cale szczescie u mnie nie ma takiego problemu

przedszkole nie prywatne;)


Powodzenia Dorotea;)
  Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Podziękowania dla za ten post przesyłają:
dorotea72 (23-11-10)
Odpowiedz

  Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > My i nasze dzieci > Przedszkolaki

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks are Wył.
Pingbacks are Wł.
Refbacks are Wł.



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 19:35.