Specjalistyczny ZOZ nad Matką i Dzieckiem (Klinika Świętej Rodziny) w Poznaniu - Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl

Wróć   Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > Recenzje, testy, opinie > Szpitale położnicze > woj. wielkopolskie > Poznań
Zarejestruj się Kalendarz Na żywo! Szukaj Dzisiejsze posty Oznacz fora jako przeczytane

Komunikaty

Skomentuj
 
LinkBack Narzędzia recenzji Wygląd

Specjalistyczny ZOZ nad Matką i Dzieckiem (Klinika Świętej Rodziny) w Poznaniu

Oddział Położniczy

Autor Izabelin
17-12-08
Ocena użytkowników
Opieka lekarska
72.2%72.2%72.2%
7.22
Opieka pielęgniarska
77.8%77.8%77.8%
7.78
Opieka nad dzieckiem
77.8%77.8%77.8%
7.78
Komfort sali
57.8%57.8%57.8%
5.78
Wyżywienie
58.9%58.9%58.9%
5.89
średnia 69% z 9 ocen
Dane kontaktowe
Adres
ul. Jarochowskiego 18

60-235 Poznań
Telefon do kancelarii
(061) 866 50 12
Domyślnie Specjalistyczny ZOZ nad Matką i Dzieckiem (Klinika Świętej Rodziny) w Poznaniu

W tym wątku zamieszczamy opinie i uwagi na temat Oddziału Ginekologiczno – Położniczego Specjalistycznego ZOZ nad Matką i Dzieckiem (Klinika Świętej Rodziny) w Poznaniu

Każdy użytkownik może albo wystawić tylko oceny, albo dodatkowo zostawić pisemny komentarz.

W przypadku komentarzy, prosilibyśmy stosować następujący układ:

Podsumowanie zalet: [tutaj najważniejsze zalety]

Podsumowanie wad: [tutaj najważniejsze wady]

[Tutaj pełna opinia]
 
Dodane przez bloomoo w dniu 22-12-08, 19:19
Oceny użytkownika
Opieka lekarska
60%60%60%
6
Opieka pielęgniarska
70%70%70%
7
Opieka nad dzieckiem
70%70%70%
7
Komfort sali
20%20%20%
2
Wyżywienie
50%50%50%
5
Średnia 54%
Domyślnie

mimo tego ze nie dalam wysokich not jestem zadowolona z porodu w tym szpitalu
odeslano mnie z Polnej poniewaz(wersja oficjalna) mialam za male rozwarcie a tam nie bylo miejsc, wersja nieoficjalna,zapytali czy mialam lekarza prowadzacego z Polnej a gdy uslyszeli nie,odealali mnie.
trafilam do Swietej rodziny,porod rodzinny,drogi,300 zlotych,w tym zzo. lekarka anestezjolog,niemila,wkluwala sie mi 4 razy i zle mnie znieczulila mimo to,wlasciwie nie znieczulila,ale pielegniarki przynajmniej na dobrym poziomie. Lekarz ktory przebijal mi pecherz: rzeźnik,jednak milo wspominam wyzywienie(pewnie dlatego ze bylam koszmarnie glodna) i opieke pielegniarska...drugie dziecie juz w drodze i pewnie zglosze sie od razu tam na porod mimo tego ze teraz mam lekarza z Polnej tak dla swietego spokoju:)
Odpowiedź z Cytowaniem
  #1 (permalink)  
Dodane przez aguska853 w dniu 14-01-09, 15:48
Oceny użytkownika
Opieka lekarska
70%70%70%
7
Opieka pielęgniarska
90%90%90%
9
Opieka nad dzieckiem
90%90%90%
9
Komfort sali
100%100%100%
10
Wyżywienie
90%90%90%
9
Średnia 88%
Domyślnie

mimo iz przy moim porodzie bylo duzo komplikacji to porod wspominam milo dzieki pani dr moja coreczka zyje i jest zupelnie zdrowa pielegniarki super dzieki jednej chyba stazystce nie popadlam w depresje poporodowa. za sam porod nic nie placilam nie byl rodzinny skonczyl sie cesarka pniewaz moje malenstwo tracilo tetno bylo owiniete pepowina. wczesniej zanim zostala podjeta decyzja o cesarce dostalam zzo za ktore sie w tym szpitalu nie placi. jestem bardzo zadowolona z tego szpitala i nastepnego maluszka chce tam rodzic.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2 (permalink)  
Dodane przez Emka w dniu 27-01-09, 19:05
Oceny użytkownika
Opieka lekarska
90%90%90%
9
Opieka pielęgniarska
100%100%100%
10
Opieka nad dzieckiem
100%100%100%
10
Komfort sali
70%70%70%
7
Wyżywienie
60%60%60%
6
Średnia 84%
Domyślnie

Rodziłam nie tak dawno temu bo 13 stycznia br.

Powiem tak Izba przyjęc a dokładniej sprawdzenie rozwarcia - wiele do zyczenia

Sam poród - rodzinny - super sprawa było wesoło i bardzo miło Wszystko bez problemu :) mogłam dostać znieczulenie mocniejsze, ale nie było czasu bo młody już był tuż tuż na świecie więc tylko parcie i młody wykluty

Co do opieki lekarskiej po :)

Pielęgniarki super sprawa - miłe spokojne jak coś pomogą od tego są :)

Komfort na sali, no cóż 5 osób to lekkie przegięcie, duszno gorąco i strasznie sucho. Bez wody bym nie dała rady (później mnie przeniesiono do innej sali przez to, że byłam przeziębiona mocno

Wyżywienie - Obiady mają palce lizać, a śniadanie i kolacje 2 kromki kawiorka i skibka zwykłego chleba, do tego kostka masła, którą mozna zabić do tego zaleznie co kuchnia da to wędlinka listki sałaty, ew gruba parówka z ketchupem lub dżem, ser ze szczypiorkiem. Kolacja podobnie. Rozumiem, ze dieta po porodowa ok, no ale bez przesady

Ale kolejny mój poród również będzie w tym szpitalu
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3 (permalink)  
Dodane przez agatron w dniu 21-06-09, 21:29
Oceny użytkownika
Opieka lekarska
90%90%90%
9
Opieka pielęgniarska
90%90%90%
9
Opieka nad dzieckiem
100%100%100%
10
Komfort sali
50%50%50%
5
Wyżywienie
100%100%100%
10
Średnia 86%
Domyślnie Mój poród w Klinice Św. Rodziny w Poznaniu - 2007

Przyjęcie na Izbie Przyjęć niezbyt miłe, a nawet dosyć stresujące dziewczynę, która rodzi po raz pierwszy, jest zagubiona i przerażona tym co się za chwilę wydarzy. Od razu na wejściu panie pielęgniarki mnie zestresowały faktem, że o porodzie rodzinnym mogę zapomnieć, bo nie ma miejsc, a trzeba działać szybko. Dzięki Bogu jedną dziewczynę odwieźli na cesarkę, więc zwolniła się sala do porodów rodzinnych. Minusem była konieczność pisania przeze mnie podania do dyrekcji z prośbą o bezpłatny poród, bo podobno trafiłam akurat na salę do porodów bezpłatnych, ale tylko po złożeniu odpowiedniego podania. Uważam, że można było to zrobić po porodzie, a nie tuż przed, kiedy w bólach i niesamowitym stresie czekałam na dalszy rozwój wydarzeń. Sprawdzenie rozwarcia dosyć bolesne.
Pan doktor przyjmujący poród rewelacyjny, ale anestezjolog, która podała mi znieczulenie zewnątrzoponowe to niestety koszmarna osoba. Wrzeszczała żebym się wygięła w pałąk, bo się musi wkłuć, a moją prośbę żeby chwilkę poczekać, bo mam właśnie skurcz, zignorowała złośliwie komentując.
Panie położne w porządku, pielęgniarki też, ale z jednym wyjątkiem w postaci pani, która kpiąco skomentowała fakt, że nie mogę sama dojść do łazienki. Jakby to było takie dziwne po zzo i na nogach jak z waty.
Opieka nad dzieckiem bez większych minusów poza panią, która pokazując mi jak karmić dziecko, pomyliła moją pierś z gumką wyciągając ją na pół metra
Jedzenie bardzo dobre.
Ostatnio edytowane przez agatron : 09-01-10 o 23:49.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4 (permalink)  
Dodane przez Justi24 w dniu 17-08-09, 22:43
Oceny użytkownika
Opieka lekarska
100%100%100%
10
Opieka pielęgniarska
100%100%100%
10
Opieka nad dzieckiem
90%90%90%
9
Komfort sali
90%90%90%
9
Wyżywienie
60%60%60%
6
Średnia 88%
Domyślnie

Niedawno rodziłam w tym szpitalu i jestem bardzo zadowolona zarówno z opieki jak i podejścia personelu tego właśnie szpitala.
Podczas porodu ogromne wsparcie, mimo przeżywanego bólu, bardzo miła atmosfera i oczywiście profesjonalna opieka. Położne rewelacyjne, gdy pojawiły sie problemu w trakcie porodu, szybka i zdecydowana interwencja. Proponowano mi zzo lecz nie chciałam,ale fakt, że znieczulenie jest bezpłatne jest zadowalający. Za poród rodzinny nie płaciłam, Zaraz po porodzie dostałam dzieciaczka, mogłam od razy przystawić córkę do piersi.

Opieka poporodowa w porządku, z tym, że niektóre położne chcąc sprawdzić czy mam pokarm robiły to tak niedelikatnie, że myślałam, że podskoczę pod sufit z bólu...
Wyżywienie dobre, ale jego ilość jak dla kobiety karmiącej i wykończonej porodem żałosna...i to był największy minus. No i jedna pielęgniarka na noworodkach, która podnosiła dzieci jak worki z ziemniakami, ale na szczęście tylko jedna
Plusem było też to, że można było mieć przy sobie dziecko, a kiedy chciało się odpocząć można było dziecko oddać na noworodki.

To tyle. Ogólnie jestem zadowolona, że wybrałam ten szpital i jeżeli będę jeszcze raz rodzić to na pewno w klinice Św. Rodziny:)
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5 (permalink)  
Dodane przez Aiti w dniu 09-10-09, 15:02
Oceny użytkownika
Opieka lekarska
70%70%70%
7
Opieka pielęgniarska
70%70%70%
7
Opieka nad dzieckiem
70%70%70%
7
Komfort sali
30%30%30%
3
Wyżywienie
20%20%20%
2
Średnia 52%
Domyślnie dane z nocy 17/18.03.2006

Jestem w drugiej ciąży i nastawiam się na powrót- O ILE nie uda mi się znaleźć miejsca, gdzie pozwalają rodzic w innej niż leżąca pozycji.

2006r, 300 zł za osobną salę porodową, 7! osób w sali poporodowej - 3 dni, 2 dni w sali 3-osobowej. Trwał remont, więc był ograniczony dostęp do natrysków/ toalet.

Zaliczyłam 5h rodzenia od odpłynięcia wód do pojawienia się synka. Przyjęcie było OK, choć lekarz na USG błędnie ocenił wagę dziecka - poród można było zatrzymać, dać małemu podrosnąć. Urodził się 2130g. Tylko.

Mimo to miałam nacięcie / rozcięcie / krocza. Bolało samo zszywanie - z 10 szwów? Ranę czuję do dziś X 2009r. Czy pan dr pomyślał po co mnie tak okaleczył?

10 min. po dolarganie - poprosiłam, gdy już NAPRAWDĘ było mi ciężko urodził się synek. Może to już była ta finalna faza tylko się nie zorientowali, bo niestandardowo szybko szło?

KTG jak kotwica - raz założą nie można się ruszyć.

Najgorsza możliwa pozycja do rodzenia - wymuszana / narzucana - ewidentnie dla wygody personelu.

Jedzenie? jakie jedzenie? umarłabym z głodu, gdyby nie rodzina.

Następnym razem mogę rodzić te 5h gdziekolwiek, ale 300zł lepiej wydac na jedną spokojną noc i cywilizowane wizyty gości.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6 (permalink)  
Dodane przez agna20 w dniu 28-09-10, 10:36
Oceny użytkownika
Opieka lekarska
90%90%90%
9
Opieka pielęgniarska
90%90%90%
9
Opieka nad dzieckiem
90%90%90%
9
Komfort sali
50%50%50%
5
Wyżywienie
80%80%80%
8
Średnia 80%
Domyślnie

Rodziłam w św. rodzinie 1 sierpnia 2009. trafiłam tam choć od początku ciaży nastawiałam sie na poród w powiatowym szpitalu niedaleko domu...jednak gdy poród się rozpoczął zmieniłam zdanie :) miałam kilka niemilych doswiadczen ze szpitala powiatowego a dodatkowo świadomość ze tam nie ma możliwosci znieczulenia wpłyneły na moją szybką zmiane decyzji :) o 2 w nocy obdzwoniłam poznańskie szpitale czy jest gdzies miejsce (w św rodzinie byłam już w ciazy na badaniach i podobał mi sie ten szpital) no i własnie w sw rodzinie powiedzieli ze możemy przyjechać. No wiec około 3 nad ranem izba przyjęc. Sprawy papierkowe i badanie rozwarcia- nie mam zadnych zastrzeżeń. Około 4 bylismy juz z męzem na sali porodowej. Początkowo nie potrzebowałam znieczulenia a gdy już zaczełam o nie wręcz blagac ;) nie było już sensu go dawać wiec dalismy rade bez :) Opieka super nie mogę nic powiedziec zlego na ten temat. Niestety gorzej gdy chodzi o sale...trafiłam na salę 4 osobową w starej jeszcze nie odnowionej częsci szpitala, szczesliwie miałysmy własna lazienke ale zdarzalo się ze korzystały z niej inne dziewczyny bo ta na korytarzu wciaz była zatłoczona. Najgorsze w tej sali były dwie rzeczy: okropny skwar i niepraktyczne bardzo wysokie łóżka na które obolałej kobitce ciężko było się wdrapać ;) Ale teraz szykuję się do kolejnego porodu...termin na 1.1.2011. No i stad moje pytanie. Może się któras z was orientuje dziewczyny. Bardzo chce rodzić w św. rodzinie czy istnieje jakas możliwosć zeby ze tak powiem zaklepać to sobie? zeby się nie okazało ze jak zajedziemy to powiedzia "nie ma miejsc". Prosze o info!
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7 (permalink)  
Dodane przez j.g. w dniu 30-09-10, 22:35
Oceny użytkownika
Opieka lekarska
10%10%10%
1
Opieka pielęgniarska
10%10%10%
1
Opieka nad dzieckiem
10%10%10%
1
Komfort sali
10%10%10%
1
Wyżywienie
10%10%10%
1
Średnia 10%
Domyślnie Masakra !!!

Badanie na izbie przyjęć - masarnia jakaś rzeźnicy i tyle. Porodówka nic lepiej - zostawili nas samych sobie, ciężko chorzy, ze ktos im głowę zawraca. Pani doktor jak przekłówała mi pęcherz to jakby to powiedzieć jakby miała doczynienia z świnką a nie z pacjentką. Podcza porodu nawet jej sie nie chciało zalożyć kitla tylko odbierała poród i szyła mnie w totalnie bezgustownym czerwonym sweterku !!! Odwiedzali nas podczas porodu raz na 1,5 godziny, a jak błagalam o znieczulenie to wywracali oczami jakby pierwszy raz widzieli że poród boli. Dziecko traciło tętno i zamiast w ciągu tych dziesięciu godzin postanowić coś np. cesarkę to w ostatniej chwili zdecydowali o założeniu kleszczy a jak mnie przy tym pocieli to nawet nie chcę pamietać. Jak długo żyłam na stojąco przez to? Nie pytajcie. Wynik ich braku profesjonalizmu i olewusowatego podejscia jest taki, że moja córka ma dziś 4,5 roku i od czau kiedy skonczyła pół roczku przyjmuje silne leki bo ma padaczke dziecieca i wiele innych temu towarzyszących schorzeń, które sa wynikiem niedotlenienia okołoporodowego. To co nam zafundowali pseudofachowcy z tego pseudo szpitala wiemy tylko my! To ile wycierpiała nasza córka tez tylko my wiemy i to ile łez przez to wszyscy wylaliśmy pewnie im nawet przez myśl nie przeszło. Zwłaszcza, że oni nie widzieli w woich działaniach nic dziwnego ani nieprofesjonalnego. A na dodatek w dokumentacji medycznej nawet nie wspomnieli dlaczego dziecko miało taka kiepską ocenę w skali Apgar. w końcu nie mogli nic napiać bo jeszcze by się pogrążyli ;) Na dodatek zamiast na sale poporodową trafiłam na 3 dni do sali na oddziale patologii z 5 innymi kobietami również takimi jeszcze w ciąży do których przychodziły tłumy odwiedzających. tzn. tłumy mogły odwiedzać tylko te pacjentki, które były prywatnymi klientkami jednej z lekarek ze szpitala, bo moj mąz mogł przy mnie spedzić tylko godzinę dziennie. O tym jak dokarmiali dziecko glukozą a jak łakawie mi je przyniesli to nie chciało ssac piersi bo juz było zapchane to nawet nie wspomnę.
DODAM, ŻE BYŁO TO MOJE PIERWSZE Z TROJGA DZIECI. Pozostałą dwojkę rodziłam na Polnej i to jest dopiero profesjonalna klinika i profesjonalna opieka. Wchodzisz, rodzisz i wychodzisz; tam aż chce się wracać, a ból jaki towarzyszy porodowi faktycznie znika wraz z chwila zobaczenia piekniego i zdrowego dzidziusia.
Jarachowskiego? banda szamanów i do tego tam dopiero szerzy się korupcja! Acha dodam, że sytuacja miała miejce nie pół wieku temu jak by sie mogło wydawać, a w roku 2006.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8 (permalink)  
Dodane przez AMiR-08 w dniu 20-12-10, 19:24
Oceny użytkownika
Opieka lekarska
70%70%70%
7
Opieka pielęgniarska
80%80%80%
8
Opieka nad dzieckiem
80%80%80%
8
Komfort sali
100%100%100%
10
Wyżywienie
60%60%60%
6
Średnia 78%
Domyślnie ...

Jestem zadowolona, pomijając już fakt, że na izbie przyjęć nie miałam zrobionego usg i przez to męczyliśmy się z Synkiem 18,5h (Synek był ułożony twarzyczkowo co kwalifikuje do cesarskiego cięcia) ale i pielęgniarki i położna super się mną opiekowały... :)
Odpowiedź z Cytowaniem
Skomentuj

  Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > Recenzje, testy, opinie > Szpitale położnicze > woj. wielkopolskie > Poznań

Narzędzia recenzji
Wygląd

Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks are Wył.
Pingbacks are Wł.
Refbacks are Wł.



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 19:17.