Każdy z nas doskonale wie, że dla rodzica najważniejsze jest jego dziecko. Rodzice robią wszystko, by zapewnić mu jak najlepsze warunki rozwoju. Nie jest to łatwe, bo przecież każde dziecko jest inne, rośnie i zmienia się w innym tempie, wymaga innego rodzaju uwagi. Niezależnie od wcześniejszych doświadczeń, od ilości wychowanych dzieci, każdy nowy potomek jest dla rodziców wyzwaniem, ma inny charakter, osobowość i potencjał.
Zastanówmy się, co wynika z tak oczywistych stwierdzeń? Indywidualizm i elastyczność
rozwoju dziecka często prowadzi do pozornego poczucia bezpieczeństwa. W ten właśnie sposób tłumaczymy sobie opóźnienie, z jakim nasze dziecko zdobywa kolejne sprawności: reaguje, chodzi, mówi, bawi się. I to nie tylko my ? rodzice ? to samo często robią pediatrzy, bagatelizując konkretne objawy. Twierdzą, że jeszcze jest czas, że każde dziecko rozwija się w innym tempie, że brak mowy u dwulatka wcale nie jest czymś złym.
A dzisiejsze czasy ? z galopująco rozwijającą się wśród dzieci dysleksją i innymi ?dys?, z rosnącym w zastraszającym tempie odsetkiem dzieci chorych na autyzm ? sprawiają, że powinniśmy poświęcać dużo uwagi samodzielnej obserwacji rozwoju naszych dzieci. Cóż jednak wyniknie z samej obserwacji, jeśli nie wiemy, jak nazwać i ocenić to, co widzimy?
Na szczęście na rynku pojawiły się dwa tytuły, które nie tylko umożliwiają ocenę rozwoju, ale też pomagają go stymulować. Obie pozycje w dużej mierze napisane są tak, by przede wszystkim służyć terapeutom, ale przy niewielkim wysiłku rodzice mogą się z nimi zapoznać i korzystać z nich samodzielnie, stając się (w miarę potrzeby) pierwszymi terapeutami własnych dzieci.
Pierwsza pozycja, o charakterze jednoznacznie określonym w tytule to ?Karty diagnozy?.
W jej skład wchodzi dziesięć kart, na których opisano dziesięć kolejnych etapów rozwoju dziecka (od 4. do 36. miesiąca życia). Karty te pozwalają rodzicom śledzić na bieżąco, krok po kroku, postępy swego dziecka. Na każdej z nich znaleźć można kilkanaście umiejętności, jakie dziecko w danym momencie powinno posiadać, np. ośmio-dziewięciomiesięczny maluch powinien śledzić ruch zabawek wyrzucanych z łóżeczka, wskazywać palcem, samodzielnie stać, naśladować, powtarzać i samodzielnie wokalizować sylaby oraz radzić sobie z kilkunastoma innymi wyzwaniami. I jeśli sobie nie radzi, należy to traktować jako wyraźny sygnał ostrzegawczy. Sygnał, który rodziców powinien natychmiast skłonić do rozpoczęcia pracy z dzieckiem, do stymulacji, która zdusi zagrożenie i nie pozwoli na późniejsze spiętrzanie się problemów. Ćwiczeń, które można i należy rozpocząć jak najszybciej, nie czekając na postawienie przez lekarza bądź innego specjalistę ostatecznej diagnozy.
Właśnie to autorki obu pozycji określają jako ?wczesną interwencję terapeutyczną?, którą lansują w wyraźnej kontrze do zwykle przyjętej u nas w kraju postawy wyczekującej. Lekarze rzadko stawiają w Polsce diagnozy zaburzeń rozwoju przed ukończeniem przez dziecko trzeciego roku życia. Tymczasem, jeśli problem zostanie wcześniej określony i zostaną podjęte właściwe działania, mały przedszkolak uniknie wielu kłopotów.
Żeby tak się stało, należy sięgnąć po drugą pozycję ? ?Wczesną interwencję terapeutyczną?. Na początku nie będzie łatwo. Tytuł, okładka, a nawet pierwsze zdanie wprowadzenia (?Stymulację (pobudzenie) rozwoju małego dziecka, a więc jego terapię, należy rozumieć jako świadome, systemowe oddziaływanie specjalistów i środowiska domowego na wszystkie sfery poznawcze, w celu optymalnego niwelowania skutków zaburzeń spowodowanych uszkodzeniami genetycznymi lub okołoporodowymi.?) tego nie ułatwiają. Autorki wymieniają co prawda wśród adresatów tej publikacji także rodziców, ale dopiero na dalszej pozycji, po terapeutach, logopedach, pedagogach i nauczycielach przedszkolnych. I tak też ta książka jest napisana. Warto jednak przebrnąć przez jej nie najłatwiejszy język, bo zawartość w pełni to rekompensuje. Oto dostajemy do rąk, jedyne na polskim rynku tego typu kompendium wiedzy na temat rozwoju dziecka, połączone z dziesiątkami przykładów prostych, praktycznych ćwiczeń do bezpośredniego stosowania. Ćwiczeń, które nadają się zarówno do pracy z dziećmi niesłyszącymi, autystycznymi, dziećmi zagrożonymi dysleksją,
z opóźnionym rozwojem mowy, jak i zupełnie zdrowymi, których rozwój chcemy zintensyfikować.
Tę wielowymiarowość książki zapewniają autorki ? krakowski duet logopedyczno-terapeutyczny: prof. Jagoda Cieszyńska, która jest przede wszystkim psychologiem
i prowadzi badania naukowe na temat dysleksji, dwujęzyczności oraz nabywania i rozwoju systemu językowego przez dzieci niesłyszące, a także od trzydziestu lat diagnozuje dzieci
z zaburzeniami językowymi oraz dr Marta Korendo, filolog polski, badająca specyfikę rozwoju języka osób z zespołem Aspergera, a na co dzień zajmująca się pracą z dziećmi
z problemami rozwojowymi. W efekcie książka o podtytule ?Stymulacja rozwoju dziecka. Od noworodka do 6. roku życia?, nie koncentruje się na żadnym z elementów rozwoju dziecka ? traktuje wszystkie równorzędnie. W kolejnych działach opisuje, analizuje
i proponuje ćwiczenia dotyczące sprawności motorycznej i manualnej, spostrzegania wzrokowego, percepcji słuchowej, mowy, zabawy, zachowań społecznych i emocji. Pozostałe działy przedstawiają kształtowanie się u dziecka dominacji stronnej, ćwiczenia pamięci oraz propozycję wczesnej nauki czytania metodą sylabową. Zwłaszcza ta ostatnia kwestia ? jak wynika z wieloletnich doświadczeń autorek ? jest rozwiązaniem, a przynajmniej dużym sojusznikiem w walce z problemami rozwojowymi.
Te oto pozycje: ?Karty diagnozy? i ?Wczesna interwencja terapeutyczna?, mogą w bardzo konkretny sposób pomóc w rozwoju naszych dzieci. Pozwolą ten rozwój sprawdzić, jednoznacznie zdiagnozować, umożliwią przeprowadzenie samodzielnych ćwiczeń
z dzieckiem, a w wypadku jakichkolwiek poważniejszych wątpliwości, pomogą w podjęciu decyzji o wizycie u specjalisty.
Taką pomoc trudno przecenić.
17 kw. 09
0:00
niestety nie spodobal mi sie
niestety nie spodobal mi sie ten artykul...
Rodzice nie moga zyc z lekiem o ewentualny niedorozwoj lub autyzm u dziecka... Sa juz wystarczajaco przygnieceni odpowiedzialnoscia za male zycie...
Dodaj nową odpowiedź