Pozycje porodowe
Niestety, od XVII wieku kobiety przy porodzie najczęściej leżą. Dzięki temu personelowi łatwiej jest kontrolować sytuację. Tyle, że prawidłowo przebiegającego porodu to nie ułatwia. Niby wszyscy o tym wiedzą, a nadal kładzie się rodzącą, np.w celu ciągłego monitorowania czynności serca dziecka. A to nie zawsze jest konieczne. Gdy wszystko przebiega bez zarzutów, wystarczy, gdy średnio, co 15 minut położna osłucha tętno, bez podłączania KTG. Wilk będzie syty i owca cała, gdy trafisz na porodówkę, która dysponuje nowoczesnymi urządzeniami monitorującymi, umożliwiającymi całkowitą swobodę poruszania się.
Przyda się jeszcze położna i lekarz z nowoczesnym podejściem do pozycji porodowych. Gdy w kulminacyjnym momencie trafisz na fotel, niech osoba towarzysząca - bo ty raczej nie dasz rady - zwróci uwagę, aby twoje stopy nie znalazły się powyżej kolan. Oparcie pod plecy powinno być prawie pionowe.
Aneta Stawiszyńska-Marciniak

