Fetoskopia
Na czym polega fetoskopia?
Fetoskopię wykonuje się zwykle po upływie 16. tygodnia ciąży. Zwykle między 18. a 20. tygodniem. Badanie polega na wprowadzeniu przez niewielkie nacięcie w brzuchu i macicy zminiaturyzowanego urządzenia przypominającego teleskop wyposażony w lampy i obiektywy. Fiberoendoskop, bo tak nazywa się to urządzenie, wprowadza się do worka owodniowego, dzięki czemu lekarz wykonujący badanie może obserwować płód, a nawet go fotografować.
Jak to dokładnie wygląda? Po nasmarowaniu skóry środkiem odkażającym i zastosowaniu znieczulenia miejscowego, wykonuje się niewielkie nacięcie. Następnie wykorzystując aparat USG, wprowadza się do macicy endoskop. Lekarz może wówczas oglądać płód, łożysko i płyn owodniowy, pobierać próbki krwi z połączenia pępowiny z łożyskiem lub małe fragmenty tkanki płodu, czy łożyska do późniejszej diagnostyki, przetaczać krew, a nawet wykonywać wybrane zabiegi in utero (sączkowanie wodogłowia). Za pomocą tego badania można dostrzec również wady twarzy, kończyn lub ciała. W sieci można również znaleźć informacje o udanych próbach zastosowania fetoskopii w operacjach przepukliny przeponowej, wad układu nerwowego, opróżnianiu torbieli i zmniejszaniu masy guzów.
Fetoskopia poprzez pobranie próbek krwi i tkanek umożliwia zdiagnozowanie kilkunastu chorób krwi i skóry, których nie można wykryć za pomocą amniopunkcji. To badanie wysoko zaawansowane technologicznie i dostępne tylko w dużych szpitalach.
Powikłania po fetoskopii
Obecnie w Polsce wskazania do wykonania fetoskopii są rzadkością, ale może ona w przyszłości umożliwić leczenie wybranych wad rozwojowych płodu. W chwili obecnej badanie to prawie w 100% zostało wyparte przez ultrasonografię. Niestety to stosunkowo ryzykowny zabieg, powodujący samoistne poronienie w 3 do 5% przypadków. Wyciekanie płynu owodniowego występuje w 4%, a przedwczesny poród w 7-8%. Mimo tego, że badanie to ma największy odsetek powikłań w porównaniu do innych, to jednak dla niektórych kobiet możliwość wykrycia, a czasem także leczenia lub korygowania wad płodu, ma zdecydowanie większe znaczenie.Anna Liszewska


