|
|||||||
| Komunikaty |
| Poronienie (jak sobie poradzić po stracie, co dalej) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Osesek
www.oliversobczyk.pamietajmy.com.pl
Zarejestrowany: 12-11-2009
Miejscowość: UK
Posty: 33
Nastrój:
2 podziękowań w 2 postach
|
dziś mija tydz od śmierci mojego Maleńkiego Aniołka
...moje serce krwawi... nie potrafie pogodziś się z myślą, że za 7m-cy nie przytule mojego maleńkiego szczęścia!!!![]() czy jest jakiś sposób na zmiejszenie bólu?! lub chociaż na zaakceptowanie tego co się stało??? wiem, że powinnam być silna dla mojego synka, ale nawet nie potrafie opanować łez... obwiniam się o śmierć mojego Maleństwa... |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Mistrz
|
Jest wiele osób o tak wielkim cierpieniu
nie powiem nie płacz i nie powiem zapomnij bo się nie da . Musisz to wypłakać nie tłum tego w sobie. Nie obwiniaj się. Kochaj Współczuje mama Wojtusia WojtuĹ� Dorsz | Zapal Ĺ�wieczkÄ�... |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Mistrz
GUGI GI JAAA
Zarejestrowany: 7-05-2009
Posty: 5 579
Nastrój:
1 618 podziękowań w 1 272 postach
|
postaraj sie nie obwiniac, wiem ze ciezko ale sprobuj pomyslec o swoim drugim malenstwie. Ja tez stracilam jedno dziecko ale uwierz mi czas usmierza bol. sciskam goraca
![]() |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Osesek
www.oliversobczyk.pamietajmy.com.pl
Zarejestrowany: 12-11-2009
Miejscowość: UK
Posty: 33
Nastrój:
2 podziękowań w 2 postach
|
czy spora ilość kofeiny mogłaby doprowadzić do owinięcia się pępowiny wokół szyji dzidziusia? lub zbyt długa podróż ( 28 godz w samochodzie)???
|
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Sprinter
|
Witaj!
Ja też traciłam dziecko ponad rok temu.Moja córeczka urodziła się w 23 tyg .ciąży .Patrzyłam na nią co dnia od rana do wieczora przez m-c i 3 dni( niestey zmarła).Też długi okres czasu obwiniałam siebie ,że nie poszłam dla świętego spokoju do innego ginekologa aby sie upewnic czy mój się nie myli.Własnie dzięki mojemu ginekologowi i jego teorii straciłam to co było dla mnie najważniejsze na swiecie-moja Sandrusię.Nie wiem za bardzo co Ci doradzić ,ale napewno obwinianie siebie nie pomoze.Ja tak robiłam i w ciągu roku stałam się kłębkiem nerwów,schudłam 16 kg ,nie jadłam w ogóle sniadań a czasem nie jadałam nic przez cały dzień.Zobaczysz,że przyjdzie taki moment ,kiedy zechcesz znowu mieć upragnione dzieciątko i kto wie czy przez obwinianie siebie i inne zwiazane z tym skutki nie będziesz miała problemu z zajściem w kolejną ciażę.Ja staram się od czerwca i nic ....może to właśnie ciągle żywe we mnie do dziś wspomnienia,stres i ta olbrzymia chęć bycia w ciąży??? Na pewno jest Ci ciężko ,bo to świeża rana ale tu na tym forum na pewno znajdziesz oparcie w niejednej osobie.Mi to forum właśnie dużo pomogło ,inaczej to albo by mnie nie było albo bym była w zakładzie dla psychicznie chorych.Zobacz kochana ile tu jest osób w takiej sytuacji jak ty...Pozdrawiam i trzymam kciuki za Twojego aniołka :) |
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 5-11-2009
Miejscowość: Wadowice
Posty: 22
Nastrój:
1 podziękowanie w 1 poście
|
Wiem co czujesz dysiak.Niecały tydzień temu pożegnałam się z moim maleństwem.W 9 tygodniu ciąży jego serduszko przestało bić. Niestety bólu nie da się niczym złagodzić.Musimy to jakoś przeżyć dla naszych dzieci.
|
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Osesek
www.oliversobczyk.pamietajmy.com.pl
Zarejestrowany: 12-11-2009
Miejscowość: UK
Posty: 33
Nastrój:
2 podziękowań w 2 postach
|
jest mi okropnie przykro:'(
szczerze mówiąc nie przypuszczałam, że utrata dziecka, dotyka tak wielu osób... nie zdawałam sobie również sprawy jakie to jest potworne! :( powoli zaczynam zbierać się do życia i przestaje się obwiniać... niestety nie byłam w stanie zapobiec temu co się stało... żadna z nas nie jest... |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|