|
|||||||
| Komunikaty |
| Poronienie (jak sobie poradzić po stracie, co dalej) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 3-05-2010
Posty: 7
0 podziękowań w 0 postach
|
łucja
|
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
powodzenia, byle sie nie poddawac bo nastepnym razem sie uda. Moim znajomym udalo sie za 4tym razem, uparcie dazyli by stac sie rodzicami. Wam tez sie uda!!!
![]()
__________________
cyt: To, że twoja wrażliwość uczuciowa mieści się w łyżeczce do herbaty nie świadczy o tym, że wszyscy są tak upośledzeni. — Joanne Kathleen Rowling, Harry Potter |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Raczkujący
Żegnaj mój Aniołku
Zarejestrowany: 26-01-2010
Miejscowość: Kraków
Posty: 59
Nastrój:
10 podziękowań w 8 postach
|
Bardzo mi przykro Łucja :**** 23.02.2010 r. też poroniłam w 11 tygodniu :( serce krwawi i dokładnie też tak myślałąm po zabiegu .... "poroniłam ale będę strać sie dalej " trzymam za Ciebie kciuki :*
|
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 7-05-2010
Posty: 2
0 podziękowań w 0 postach
|
Witam Was dziewczyny.Jestem tu nowa, mam do Was pytanko.Ja poroniłam w 5tygodniu nie miałam zabiegu.To był Sierpień 2009.Cały czas do teraz staramy się o dzidziusia ale bezkutecznie:-( Jak długo jeszcze mamy czekać??
|
|
|
|
|
|
#6 (permalink) | |
|
Sprinter
Julisia,ty moje piękności :)
Zarejestrowany: 4-01-2010
Miejscowość: Otwock
Posty: 3 640
2 617 podziękowań w 1 653 postach
|
Cytat:
Pamiętaj,że im bardziej się starasz,tym bardziej nie wychodzi. |
|
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Mistrz
|
Ja poroniłam 2 razy , rok temu i w marcu tego roku , wielki ból w sercu , ale trzeba wierzyć , wierzyć i jeszcze raz wierzyć .Będzie dobrze i tego Tobie życzę
|
|
|
|
|
|
#8 (permalink) | |
|
Sprinter
|
łucja współczuję straty ale cieszę się że nie tracisz nadziei
Cytat:
jak poroniłam w 2007 roku to moje myśli krążyły wyłącznie wokół jednego tematu, męża zaczęłam traktować przedmiotowo a sama wpadłam w psychozę maniakalną, byliśmy nawet u psychologa bo mąż już nie mógł ze mną wytrzymać a ja jestem pewna że od tego nie miałam owulacji - trudno to stwierdzić bo się nie badałam gdy zaczęłam rozważać inne alternatywy jak np. adopcja i wtedy wszystko odeszło i szybciutko zaszłam w ciążę |
|
|
|
|
| Podziękowania dla dorotea72 za ten post przesyłają: |
asiula0727 (08-05-10)
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 7-05-2010
Posty: 2
0 podziękowań w 0 postach
|
Dziękuję Wam za wsparcie,,,postaram się trochę ,,wyluzować"Jeśli to wogule możliwe.....Tylko że ja bardzo boję się pójść do lekarza bo zawsze sobie coś ubzduram że coś mi tam zostało(ja nie miałam zabiegu) Tomek mówi że muszę zająć się czymś innym i cała parą zabraliśmy się za planowanie ślubu mam nadzieję że to chodż trochę pomoże mi zapomnieć.....
|
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 11-11-2010
Posty: 1
Nastrój:
0 podziękowań w 0 postach
|
Witam jestem tu nowa.Mam na imię Lidzia.27 września poroniłam w 7 tygodniu. Miałam 2 razy łyżeczkowanie 28 i 29 września. do dzisiaj nie mam miesiączki.. Siedzę jak na szpilkach bo nie wiem co się dzieje. Wyniki bada mam dobre nie ma żadnego zapalenia ani infekcji. Wizytę u Gina mam dopiero 26 listopada. Boje się ze coś jest nie tak :(
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|