odrobaczanie dzieci a toksyny wydzielane przez pasozyty
Witam
Jestem mamą 3,5 letniej Mai. Od kilku miesięcy Maja w nocy zgrzyta nam zębami, ma przez to dosc niespokojny sen. Po rozmowie z pediatra, oraz dentystą dostalismy skierowanie na badanie kału w kierunku pasozytów. Niestety badania takie nic nie wykazały po 3 krotnym powtórzeniu. Ostatnio dowiedzielismy sie o tzw mikroskopowej analizie żywej kropli krwi, zrobilismy wiec takie badanie i zobaczylismy obraz glisty ludzkiej w krwi naszego dziecka.
Moje pierwsze pytanie brzmi na ile wiarygodne są takie takie badania, bo pediatra dziecka dosc bagatelizująco podszla do temu...odrobacza nas ale bardziej profilaktycznie jak stwierdzila niż leczniczo
Drugie pytanie jak powinien wygladac proces odrobaczania...mam tu na mysli jakies zmiany poscieli, pranie pizamek, pokrowców z materacy....czy kazdorazowo po podaniu leku(po kazdej nocy)...czy raz po 3 dniowej kuracji...i potem ponownie po 2 tygodniach(po 3 dniowej kuracji)....moze to błahostka...ale przeciez sam lek to nie wszystko bo trzeba sie pozbyc intruzów z otoczenia rowniez, a ja niestety nie otrzymalam żadnych wskazówek
Trzecie pytanie, wyczytałam gdzies iz podczas wydalania, czy procesu niszczenia pasozytów wydalają się toksyny, ktore maja rowniez wplyw obciązajacy na organizm...czy powinno sie podawac cos dodatkowo dzieciom poza pyrantelum medana??
Z góry dziękuję a odpowiedz
Justyna
__________________
Justyna,Maja i Milenka
|