Sprawa pierwsza:
Zrezygnowaliście z zajęć - myślę, że dobrze, jeśli Kubuś nie czuł się tam komfortowo. To miała być dla niego rozrywka, zabawa, a przy okazji zdobywanie umiejętności. Okazało sie coś całkiem nie do przyjęcia dla temperamentu "malucha". Nie będę się wypowiadała na temat kompetencji osoby prowadzącej, bo i mi nie wypada napisać słów, które się na usta cisną.
Sprawa druga:
Zawalczyć nad chęcią podzielenia się swoją wiedzą w tym wieku jest bardzo trudą, a czasem niemożliwą rzeczą. U niektórych przychodzi samokontrola z wiekiem, a niektórzy muszą nad tym popracować. Może zaproponujmy Kubusiowi, żeby czasem zostawił dla Ciebie jakieś bardzo ciekawe wiadomości - tak, żeby inni mogli się również wykazać przed panią. Zaproponuj, żeby zgłaszał się zawsze, gdy inni nie wiedzą, a on wie. Taka odpowiedź jest lepsza, bo "on wie, a inni nie". Może to nie jest do końca pedagogiczne, ale czasem skutkuje.
Cieszy mnie, że jego wychowawczyni wreszcie zauważyła pozytywy u Kuby i może sama zacznie coś robić w tym kierunku, żeby Jakub nie musiał jej "rozrabiać" podczas zajęć. Obiecuję wysłać na mailika jakieś kserówk, tylko proszę o cierpliwość, ponieważ mam ostatnio trudny okres w domku - doba ma za mało godzin, organizm za mało odpoczynku...
Pozdrawiam i odezwę się niebawem Iwona
|